Komentarze (205)
Omijaj je szerokim łukiem. Te samochody są najdroższe w serwisowaniu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Jacek

    Oceniono 12 razy 6

    Jeszcze fajniejszy jest zbiorczy ranking producentów. I wcale na szczycie nie są same tanie, a na końcu same drogie marki:
    "
    1. Daihatsu
    2. Honda
    3. Suzuki
    4. Toyota
    5. Mazda
    6. Lexus
    7. Ford
    ...
    12. Subaru
    13. Peugeot
    ..
    16. Fiat
    ...
    23. Volvo
    ...
    26. Volkswagen
    27. Saab
    28. BMW
    29. Jaguar
    ...
    32. SsangYong
    33. Audi
    34. Chrysler
    35. Alfa Romeo
    "

  • Gość: valeo

    Oceniono 5 razy 5

    Wielkie odkrycie ! Auta klasy premium są najdroższe w utrzymaniu !!!

  • corvelinho

    Oceniono 4 razy 4

    Pytanie brzmi ile to jest 3400 zł dla kogoś kogo stać na Bentleya Contlinental Nissana GTR czy BMW M5?

    Następna porada będzie w stylu: "Chcesz polecieć w kosmos i nie wiesz czy wybrać ofertę NASA czy Space X?

  • bodzio24680

    Oceniono 4 razy 4

    A podobno to alfy są najbardziej awaryjne?

  • 162tony

    Oceniono 6 razy 4

    TYLKO ALFA ROMEO!
    Bo alfa z włoskiego znaczy miłość!

  • lech2011

    Oceniono 4 razy 4

    Podajcie te ceny serwisu w procencie do ceny zakupu auta.
    Ranking wywróci się wam zupełnie.

  • s0nar

    Oceniono 6 razy 4

    Artykuł dla błaznów jeżdżących wypierdzialnymi Skodami za garść drobniaków. Sorry, ale jak ktoś kupuje BMW serii 7 albo BMW M5 to 4000zł nosi w tylnej kieszeni jako drobniaki. Sam jeżdżę BMW serii 6 Gran Coupe z motorem V8 o pojemności 4.4i i zgadza się, serwis jest drogi, ale to tylko serwis, nic się nie psuje. Owszem, płacę ponad 1000zł za wymianę oleju w silniku, ponad 2000zł za wymianę oleju w automatycznej skrzyni biegów czy 6000zł za wymianę hamulców, ale przecież tego nie robi się codziennie. To są naprawdę znikome koszty, więc nie rozśmieszajcie mnie takimi artykułami. Jak ktoś chce jeździć tanio, kupuje Polo czy Fabię na gaz. A jak ktoś kupuje furę za 500-600tys. zł to wybaczcie, ale sra na 3000zł wydane na serwis, bo to żaden pieniądz przy komforcie i osiągach samochodu.

  • michalcosieskichal

    Oceniono 4 razy 4

    Dla kog ten artykuł? Dla tych co kupują Bentley'a, R klasse lub M5?....ja prdlę ;)))

  • Gość: pieczarkowykabanos

    Oceniono 4 razy 4

    jak kogoś stać na takie auto , to spokojnie opłaci serwisowanie :*

  • moler1

    Oceniono 5 razy 3

    ale durny i bezużyteczny artykuł...redaktorzyna kombinował wykombinował...

  • zercer

    Oceniono 3 razy 3

    O kurcze, dobrze wiedzieć, będę omijał Bentley'a. Oraz M5

  • Gość: janek

    Oceniono 3 razy 3

    A juz chciałem kupić Bentleya!! Dziękuję ci wyborczo!!

  • Piotr C

    Oceniono 37 razy 3

    W wiekszosci Bolidy Mlodziezy Wiejskiej.

  • Gość: Serwismen

    Oceniono 15 razy 3

    Ktos kto to wymyślał nie lubi bmw i mercedesów.
    pewnie tojoty lubi :P

  • alben albus

    Oceniono 2 razy 2

    Wniosek jest oczywisty: czego w aucie nie ma to się nie popsuje...

  • Gość: Pawełek

    Oceniono 2 razy 2

    Każde auta mają mniejsze czy większe awarie i to pociąga za sobą koszty. Jak kogoś nie stać na naprawy to nie powinien myśleć o samochodzie. Sam mam avensisa z 2012, powiem wam, że poza eksploatacja nie mam z nim problemów. Raz mi wężyk pękł ale nie były to duże koszty.

  • led47

    Oceniono 2 razy 2

    Ale kasy zaoszczędzilem! nie mam zadnego z powyzszych

  • kapitan_rzbik

    Oceniono 2 razy 2

    czyli najlpiej kupić sobie fiata 126p albo dacie bo najniższy koszt serwosowania co z tego że psuje sie co 5km

  • gj61

    Oceniono 4 razy 2

    Co za debilny tekst! Zapomnieliście o takich markach drogich w serwisowaniu, jak : Range Rover, Lamborghini, Ferrari, Maserati no i zapewne Bugatti czy Rolls-Royce. Omijajcie je szerokim łukiem czytelnicy wybiórczej!
    Za to najtańsze w serwisowaniu polecamy: Golf I (nówka sztuka), Mecolek Beczka 240-300D, Poldek, Kabanos, Maluch. Super!!!

  • yeronimo

    Oceniono 2 razy 2

    hhaha nie są to auta do kupienia za średnią krajową, a auta nafaszerowane elektroniką mają drogie części i obsługi. Wydając 500 tys. na auto trzeba sie liczyć z kosztami eksploatacji:)

  • Gość: cowboyz

    Oceniono 1 raz 1

    Ta m3 wcale nie pochłania milionów monet. W swojej wymieniałem tylko cewke zapłonową na oe delph i nie pamiętam żeby w ciągu ostatnich 2 lat występowały jakieś kosztowne naprawy a fura wygodna i ładnie sie zbiera.

  • Gość: yoyo

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki z tym problem? Jak kogoś stać na brykę za pół bańki to chyba normalne, że naprawy są droższe od napraw Opla czy Skody.

  • lech2011

    Oceniono 1 raz 1

    Podsumowując: nie kupuj drogiego auta, bo drogi będzie serwis. Kupuj tanie auto, to i serwis będzie tani.
    To się nazywa inteligencja emocjonalna, drogi autorze tych wypocin.

  • kurdupel_zoliborski

    Oceniono 1 raz 1

    Lepsze auto wymago drozszego serwisu - mozna gdzies pewniekupic jeszce Poloneza i cacy...

  • w.s3

    Oceniono 1 raz 1

    Tu chodzi o samochody używane, które można kupić za niewielkie i nabić się w przysłowiową butelkę.Sam znam człowieka, który nabył takie cacko i po czterech miesiącach gwałtownie szukał kolejnego jelenia. Czajcie ze zrozumieniem.

  • Gość: johnny

    Oceniono 1 raz 1

    To normalne że samochód sie zaczyna psuć zaraz po okresie gwarancji. Grunt to znalesc taki coby miał niedrogie zamienniki. Ja akurat corolka jeżdże i może za specjalnie nie wygląda ale jak mi coś padnie to delphi oe zawsze dobiore w normalnych pieniądzach.

  • marcinblonie

    Oceniono 5 razy 1

    Niezła nagonka na BMW i Mercedesa . To chyba pisał obywatel lepszej kategorii

  • Gość: adam warszawa

    Oceniono 1 raz 1

    ja mam matiza od nowości czyli od 1999 i ta cholera nie chce się psuć regularna wymiana oleju filtrów wymiana elementów skorodowanych małe poprawki lakiernicze i wygląda jak nowy a po 11 latach użytkowania padł firmowy alternator teraz mam 3 i jest bajka samochodzik

  • Gość: cyklista_X5

    Oceniono 3 razy 1

    Redaktor Gołodupiec zapomniał dodać, że jak "nic się nie zepsuje" w BMW lub Mercu to za przegląd też trzeba w serwisie płacić 2,5 do 3 tysi.

  • jpm9

    Oceniono 1 raz 1

    Większość niemieckich bo oni produkują najdroższe auta. Generalnie brak zdziwienia , aut, które kosztują bardzo drogo muszą też drożej kosztować w naprawach. Nie jest nic o tym , że psują się bardziej tylko, że ich naprawy są drogie. No oczywiste jest, że te auta nie są dla biednych ludzi nawet jak będą już stare.

  • student_zebrak

    Oceniono 3 razy 1

    Brytyjskie zestawienie i ani jednego samochodu produkcji lokalnej?

  • krzywelustro

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli ktoś kupuje drogie auto, musi liczyć się z tym, że i serwisowanie takiej bryki będzie drogie. Gorzej mają zwyczajni zjadacze chleba, którzy kupili sobie niezbyt drogi, ale w miarę porządny - wydawałoby się - samochód, a kazda z licznych napraw kosztuje ich tyle co remont luksusowej limuzyny. Dlatego bardziej miarodajne wydawałoby mi się zestawienie, w którym koszty serwisu określa się procentowo w stosunku do ceny auta.

    W tej konkurencji moim zdecydowanym faworytem jest opel astra II z silnikiem 1,6 (rocznik 2005, z kosztami serwisowania liczonymi od 2011 roku).

  • coswampowiemlubnapiszeraczej

    Oceniono 1 raz 1

    Dzieki redakcjo, juz chcialem sobie kupic bentleya, ale omine go szerokim lukiem i poszukam sobie jakiegos tico.

  • tosas

    Oceniono 1 raz 1

    Nie spodziewałem się że mamy tak wysoki odsetek analfabetów w naszym społeczeństwie. Co drugi komentarz jest o awaryjności samochodów, a artykuł o cenach serwisu.

  • Gość: Marek

    Oceniono 1 raz 1

    merol ml - najgorsza rzecz jaka moze byc .
    Byly wlasciciel

  • emitter

    Oceniono 3 razy 1

    Tak durnego zestawienia nie widziałem w życiu. Kto to redaguje???? BMW 7 awaryjne??? Skąd wy macie taką wiedzę? Użytkowałem już 2 modele i starszy z 2005 i teraz z 2014 i przy sporej eksploatacji koszty uzytkowania nie przekraczają kosztów forda focusa żony. Tylko jak ktoś jeździ zmieniać olej do serwisu BMW no to... tam się jeździ po przegląd gwarancyjny - koszt: 1800 zł w Poznaniu.Mercedes ML 208 rok. 150 tys. przebieg - bezawaryjny. Lepiej kupić passata za 180 tys. w pełnej wersji i się cieszyć że za przegląd zapłacisz 1200 zł sic! Ja wolę jeździć prawdziwym samochodem i te parę złotych na przeglądy trzeba mieć. Ale komfort i prestiż jest. Za 180 tys. można kupiś 2 letnego flagowca i cieszyć się z życia!

  • robert koscielak

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkich aut tyczy się jedna częsta wada...szybkopsujący się układ zawieszenia.... Co raczej nie zalicza sie do wady aut, lecz do wadliwej jezdni jaką macie w PL :)

  • Gość: mcguirre

    Oceniono 1 raz 1

    Znowu odgrzewacie tego samego kotleta ?

  • nietyp

    Oceniono 1 raz 1

    Mercedes 320 ML
    "Najczęściej psują się: układ jezdny i zawieszenie, silnik, skrzynia biegów"

    A jest jeszcze coś innego w samochodzie osobowym??? Jakieś inne mechanizmy, z których składa się samochód??? Chyba tylko radio...

  • Gość: gosc

    Oceniono 1 raz 1

    omijaj szerokim łukiem artykuły tego redaktorka / eufemizm / a bedziesz żył dłużej i weselej.

  • Gość: kurfski

    Oceniono 1 raz 1

    A CO NA TO AGA KORN-CH...-ZERO

  • pomyslowygajowy

    Oceniono 1 raz 1

    Dobre samochody uzywane to Honda Civic, Honda Jazz, Toyota Corolla, rocznik nie mlodszy niz 2010 z silnikami benzynowymi. Nie sa ani wybitnie piekne ani szybkie ale za to trwale, mocne i nieskomplikowane w budowie. Wsiadasz, przekrecasz kluczyk i jedziesz.

  • pomyslowygajowy

    Oceniono 1 raz 1

    Dobre auta to Honda Civic, Honda Jazz, Toyota Corolla, beznyniaki, rocznik nie mlodzy niz 2010. Proste, trwale, bez udziwnien. Moze nie sa zbyt piekne ani zaawansowane technicznie ale wsiadasz, przekrecasz kluczyk i jedziesz. Robia bezawaryjnie tysiace kilometrow.

  • Gość: next

    Oceniono 1 raz 1

    przecie wiadomo, że płaci sie za marke
    a serwisy to zdzierajo kase
    zenek z mietkiem w garażu to za pare stów by wyklepali
    i jest prestiż

  • foreks

    Oceniono 3 razy 1

    Same niemieckie awaryjne so ein Scheiß. Nowe ladne i fajne, za to po kilku latach powinno sie doplacac do sprzedazy auta, bo byle usterka liczona jest w srednich krajowych. KE kaze nam zarowki kupowac po 20zl, bo te za 50gr im przeszkadzaly, kaze robic auta na prad i wode, za to nie przeszkdza KE, ze koncerny celowo produkuja awaryjne auta i jeszcze probuja zabronic serwisowania ich poza ASO albo produkowac czesci zamiennikow. Taka mamy UE, ktora dba o interesy koncernow niemieckich, a nie konsumenta.

  • Gość: Sasha

    Oceniono 1 raz 1

    Nie liczy się średni koszt wizyty w serwisie tylko prawdopodobieństwo wystąpienia usterki, która zmusi nas do tej wizyty. Ja od lat jestem zwolennikiem japońskiej motoryzacji zwłaszcza koncernu Toyoty. Samochody może nie są aż tak wypasione jak niektóre tu zaprezentowane, ale omijają szerokim łukiem mechaników. Miałem Corolle którą użytkowałem 5 lat i nie zdarzyło mi się (oprócz zwykłych przeglądów) odwiedzać mechaników. Z drugiej jednak strony jeśli stać kogoś na samochód za gigantyczne pieniądze to takie koszty jak tu zaprezentowano też nie powinny go zaboleć.

  • Gość: X3 owner

    Oceniono 1 raz 1

    Sredni koszt wizyty w sewisie dla m3 3600pln - chyba Was pogięło. Za moje x3 za przegląd czyli olej, dwa filtry i klocki tylnie -(tylko klocki bez tarcz) zapłaciłem 4kpln - sredno wizyta m3 to + 7kpln

  • magwol2

    Oceniono 1 raz 1

    Odwieczne pytanie - po co ludzie kupują samochodu, na których utrzymanie ich nie stać?

    Do tego kupują używane samochody z wyższej półki, ewidentnie projektowane dla użytkowników,. którzy co 3-4- lata kupią nowy model a na korzystnej sprzedaży starego im nie zależy, może nawet iść na złom.
    Sąd takie "okazje".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX