Komentarze (79)
Raport awaryjności DEKRA 2016 | Te auta psują się najrzadziej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • us-rn

    Oceniono 6 razy 4

    Jak ci Niemcy to robia ze ich dane tak sie roznia od danych w USA. Czy ma to cis wspolnego z afera VW, czy wysylaja gorsze auta na export do USA?

  • Gość: Wladyslaw-Berlin

    Oceniono 3 razy 3

    Tutaj musze was wszystkich poinformowac ze ta awaryjnosc DEKRy czy ADAC mozecie sobie przykleic przy roze wydechowej VW. Dwa lata temu wyszlo najaw ze te instytucje pracowaly bardzo lojalnie z firmami VW, BMW, Mercedes AUDI itd. i przyznawali im najleprze niejsca. Natomiast wiem dokladie juz od lat ze jakosc silnikow niemieckich jest gorsza od koreanczykow. Zyje w RFN juz od 40 lat i nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby kupic niemieckiego Trabanta wszystko jedno jaka nazwe nosi!!!!i na tym wychodze bardzo dobrze. Moje samochody ktore mialem to Mazda626-820tys-km wypadek-skasowany, Mazda323-712tys wypadek, teraz Nissan Patrol-od 10lat286tys jezdze nadal. Ja nigdy nie mialem problemow jak moi koledzy z bylego NRD gdyz on mieli zawsze Trabanty. Ale jest prosta regola - trzeba o ten samochod dbac to problemow niebedzie ale z tym u polakow jest ardzo cieko. Ale kazdy robi tak jak sadzi ze robi dobrze dlatego zycze wam milej drogi i malo awarii.
    Wladyslaw-Berlin

  • Gość: Ryszard

    Oceniono 3 razy 3

    Dla mnie dobry samochód to taki który się nie psuje. Takim samochodem był i jest nadal (trzymam go jako samochód awaryjny) Daewoo Lanos 1.5. Mam go od 1997 roku i do dziś ani razu się nie zepsuł !!

  • Gość: kkr

    Oceniono 3 razy 3

    Awaryjność w Dekrze to z przeglądu i tam trzeba dojechać :) ... a co mogą wyłapać to luzy w zawieszenie :) .. wycieki płynów, amortyzatory, hamulce i tyle :).
    Wiec to wielka ściema ... ten raport.

  • us-rn

    Oceniono 5 razy 3

    Najmniej awaryjne sa Lexusy, Toyoty, Subaru. Najbardziej zepsyta jest DEKRA

  • us-rn

    Oceniono 5 razy 3

    Mercedes CLS, Smart i Fiat 500 ogloszone autami o najgorszej jakosci w USA a tu ..... na pierwszym miejscu, bua haa ha ha. VW tez jest godny zaufania jak i DECA

  • Gość: jan

    Oceniono 3 razy 3

    Kto dzisiaj uwierzy Niemcom po skandalu z największą aferą motoryzacyjną na Świecie.

  • kater-11

    Oceniono 2 razy 2

    To był ranking najczęściej, najbardziej i najdrożej psujących się aut. Oczywiście jak to Niemcy mają w zwyczaju, uznali że ich pojazdy są najlepsze i najmniej awaryjne. Wystarczy pojechać do warsztatów naprawczych i ....od razu widać które się psują .

  • zapomorski12

    Oceniono 2 razy 2

    Czy jest jeszcze ktoś rozsądny kto wierzy w raporty niemieckiej Dekry? Tam zawsze wygrywają niemieckie auta.

  • Gość: Tori

    Oceniono 2 razy 2

    Hahaha, przebieg do 50 tys. km i Volvo XC 60 z rocznika 2008 ... 8 lat i przebieg do 50 tys. w Niemczech ??? !! Co za bzdury!!

  • Gość: danek

    Oceniono 2 razy 2

    Żonie kupiłem w 2011 r. Toyotę Yaris i jak widzę, jest najlepsza pośród małych samochodów. Mogę się z tym zgodzić, bowiem u mechanika nie była ani razu mimo przejechanych 50 tys kilometrów.

  • Gość: rzepka_zasia

    Oceniono 2 razy 2

    Co do Toyoty Yaris, to mogę potwierdzić, że model ten ma bardzo mało wspólnego z awaryjnością. Najpierw długo jeździłam nią prywatnie i nic się złego nie działo, później zaczęliśmy inwestować w nią w Panek s.a. i kolejne egzemplarze udowodniły jej niezawodność.

  • Gość: Remi

    Oceniono 4 razy 2

    Z własnego doświadczenia wiem, że wszystkie auta się psują jednak japończyki raczej najmniej. W swoim życiu jeździłem już chyba wszystkimi popularnymi u nas markami i pod względem bezawaryjności Toyoty wypadają zdecydowanie najlepiej. Na samym końcu mojego rankingu znalazłyby się francuskie i koreańskie wynalazki.

  • Gość: 666

    Oceniono 2 razy 2

    ciekawe ktory samochod z 2011 ma do 50 tys przebiegu chyba jak mu licznik przekreca

  • Gość: gość

    Oceniono 6 razy 2

    jak dziesięcioletni Crafter lub Sprinter może mieć 150tys km? ;)

  • diw_iw

    Oceniono 2 razy 2

    sorry, ale ten raport mnie nie przekonuje, to tak jak przedmowcy napisali. Niekoniecznie warunki ("brzegowe") testu, wskazuja na to, ze auto faktycznie bylo bezawaryjne, ile przeszlo test przegladu rejestracyjnego. Japonczycy w te bzdety sie nie bawia. Porownajcie w tych testach leusa albo honde, niemieckie wtedy przeznaczycie na taczki, nic wiecej z nich sie nie wycisnie

  • Gość: Thorton

    Oceniono 1 raz 1

    Dekra ? to znaczy lista aut najczęściej odwiedzających warsztaty naprawcze.
    Nikt poważnie nie traktuje Dekry . Podobno VW ,BMW, Audi i Mercedes mają najbardziej ekologiczne silniki , .......tak, ale tylko według .....Dekry XD.

  • Gość: Joxer

    Oceniono 1 raz 1

    Taaa, dziwne byłoby gdyby w niemieckich testach niezawodności wygrywały inne auta niż niemieckie. Od czasu do czasu wpuszczają inne marki, tylko żeby im nikt nie zarzucał fałszowania wyników ... żenujące. Kolega miał mercedesa E rocznik 2010 - w ciągu 3 lat był 29 razy w serwisie.

  • Gość: dzimi

    Oceniono 1 raz 1

    gdzie jest fiat pedały rozpie... was na lopatki i iveco dlaczego tyle ducato u nas jezdzi a nie vw jak myslicie

  • Gość: gosc

    Oceniono 1 raz 1

    stara spiewka nic się nie zmienia od lat i od lat nie jest dla mnie wiarygodna

  • Gość: Bartek

    Oceniono 1 raz 1

    Dekra to sieć stacji kontroli pojazdów, więc jeśli ktoś przyjeżdza na stacje i tam jest wykryta usterka (np. przepalona żarówka) to jest to notowane, i dalej, skoro Niemieckie auta są nieusterkowe to może oznaczać, że tak często są w serwisach autoryzowanych, że te pierdoły są robione na bierząco i jadąc na przegląd Dekra nic nie znajduje. I zagadka rozwiazana.

  • Gość: PIEGA

    Oceniono 1 raz 1

    Witam,
    W sumie wiecie co, w gruncie rzeczy to zarówno jak ten ranking i wiele jemu podobnych, tak Wy w większości komentujący wypisujecie po części cenzurując stwierdzenie "głupoty"... szukasz raportu na temat samochodów innej marki niż popularne niemiecke i im pokrewnych marek, śmigających dzielnie po drogach to poszukajcie również w ramach porównania rankingów odpowiadających danej grupie pojazdów (sorry ale również na zagranicznych stronach) które Was interesują, a nie pierwsze wyskakujące u góry wyników wyszukiwania a następnie dziwić się, że jakiś niemiecki serwis już powiedzmy że wspiera swój rynek... No idiotyzm...
    Pozdrawiam.

  • Gość: Trox

    Oceniono 1 raz 1

    Ten ranking to tak samo jest rzeczywisty jak ranking partii politycznych w Polsce ;)

  • Gość: Trox

    Oceniono 1 raz 1

    Co za brednie, w niejednym zestawieniu było, że Mercedes ML jest bardzo awaryjny tak samo jak VW Sharan był najbardziej awaryjnym minivanem !

  • Gość: Yakuzaa

    Oceniono 1 raz 1

    Mogłem tego nie czytac przeciez rankingi nie obejmuja przepiegów 250k+.. aha czyli potem to juz tylko jedna droga czyli na szrot heh

  • z_y_z_k

    Oceniono 1 raz 1

    gdzie pancervageny z silnikiem 1.4 turbo? :)

  • nietyp

    Oceniono 5 razy 1

    Co za bzdura!!! Takie zestawienie powinno być oparte na kosztach, które trzeba ponieść aby naprawiać te usterki... Przebieg i ilość usterek ma się nijak do poziomu zadowolenia z auta... dopiero wydatki na obsługę pokazują całą prawdę o aucie.

  • Gość: realista

    Oceniono 9 razy 1

    Pomijając to, że nie mamy już żadnej fabryki produkującej samochody, to jakby PZMot publikował taki raport, to na pierwszym miejscu byłby Daewoo Lanos, na drugi miejscu Daewoo Matiz.

  • Gość: 1000 Nm

    0

    Niemieckie auta, z różnych przyczyn ekonomicznych etc., psują się najczęściej. Są też najdroższe w utrzymaniu. Ale mają to coś ("pewność siebie", młocarne parametry, prowadzenie, design itd.) czego inne marki, z przyczyn znanych w ekonomii etc. - nigdy mieć nie mogą tzn. nie będą...

  • Gość: Robert

    Oceniono 2 razy 0

    Gdybym miał się kierować takimi raportami to już dawno wydałbym majątek na naprawy tzw mało awaryjnych aut. Ja jakiś czas temu wybrałem japońską myśl motoryzacyjną i uważam, że te auta w moim przypadku Toyota Corolla są autami najmniej awaryjnymi. Samochody te może nie należą do najtańszych za to po wydatku jakim jest zakup najczęściej nie trzeba już dokładać do tych aut czego nie można powiedzieć o niemieckiej konkurencji.

  • Michał Ad

    Oceniono 1 raz -1

    Nie ogladam bo szkoda czasu - ale gazeta jest jak PO - dla kogo i PO co to publikujecie ?

  • Gość: Kizachi

    Oceniono 1 raz -1

    A ja mogę potwierdzić bezawaryjność BMW 1 (F20).
    Jeździłem 5 lat (właściwie żona), 2012-2017 i jedyną awarią był wyciek spod króćca doprowadzającego płyn chłodniczy do silnika. Naprawa z robocizną 80 zł.
    Silnik 1.6, THP (zrobiony z PSA) czyli niby ten "awaryjny" - jak widać niekoniecznie. Aczkolwiek podobno ten silnik wkładany po 2010 roku do BMW nie robi problemów, jak wcześniej w Citroenie lub Mini.

  • 8ak

    Oceniono 4 razy -2

    Mam A6 Z 03.2003 2,5tdi 132kw quatro. Przejechałem ponad 300 tyś. km.
    Jak widzę na drodze podobny model i po dodaniu gazu jest chmura dymu to nikt mi nie wmówi że ma przebieg 200 tyś km. Może ma z 500 tyś nie mniej. Ja takiego doświadczenia z dymiącym silnikiem nie mam. Miałem jedną awarię poważną remont pompy a pozostałe koszty mogę powiedzieć że są to do wytrzymania (klocki, tarcze, tuleje w wahaczach no i linka ręcznego którą nie używam i po czasie jest nie czynna).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX