Komentarze (163)
Twój pierwszy samochód, cz. I | Poradnik | Samochody do 5 tys. zł
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: sasa

    Oceniono 6 razy 6

    Jeżeli Twój budżet wynosi 5 tys. to kup auto najwyżej za 3 tys. 20-letni samochód wymaga natychmiastowej wizyty u mechanika. Nie oznacza to, że nie nadaje się do jazdy i będziesz musiał wydać fortunę, ale zapewne większość pierdółek takich jak np. tuleje wahacza są do wymiany. Do tego dolicz jeszcze opony zimowe i komplet żarówek do wymiany. No i OC. Pakiet "stare auto + młody kierowca'' to wydatek około 2 tys. zł. Samo OC. Nie warto rejestrować samochodu na młodego kierowcę. W samochodzie za 5 tys. zł może popsuć się wszystko. Z doświadczenia jednak powiem, że takie wypadki jak np. konieczność wymiany skrzyni biegów to skrajność. Młody kierowca powinien zadać sobie jedno pytanie. Czy samochód jest mu naprawdę potrzebny i czy zdaje sobie sprawę z tego ile jest roboty z takim dwudziestolatkiem...

  • czemumojloginniedziala

    Oceniono 2 razy 2

    Daliście 3 samochody na F (dwa Fordy i Citroena) a żadnego Opla? A tak wogóle 5tysi to żaden budżet. Można kupić za 5 ale później trzeba się przygotować na drugie tyle na remont.

  • gangut

    Oceniono 4 razy 0

    Z budżetem 5 tys. złotych to raczej bilet miesięczny, resztę odłożyć na taksówki (w razie potrzeby).

  • tadian

    Oceniono 7 razy -3

    A potem mowimy ze srednia wieku samochodu w Polsce to 14 lat!!!!! Dalej polecajcie złom. Samochod 18 letni,kierowca 18 letni . Czy ktos sie zastanowil za taki samochod to juz wrak bez hamulca,z rozwalonym zawieszeniem,czesto powypadkowy(i nie mkwie tu o stluczce parkingowej) ,z prodami z pianki mkntazowej itd...

  • Gość: właściciel Lanosa

    Oceniono 21 razy 17

    Lanos z 2001 rok jest super tanie części i nie psuje się ciągle

  • Gość: qrek

    Oceniono 2 razy 0

    peugeot 406 polecam

  • saves

    Oceniono 17 razy 17

    Moja mama trzy lata temu sprzedawała dziesięcioletnią Fabię I z ORYGINALNYM!!! przebiegiem 46000km. Gdy puściła po pracy "wici" od razu ustawiła się kolejka. Fakt, że wzięła dużo więcej niż te 5000zł, ale za tę "piątkę": to kupować TYLKO!!! auta od znajomych, którzy powiedzą prawdę, co w nich piszczy. Te legendy o Niemcu co płakał itp, można sobie w buty schować.

  • sobobk

    Oceniono 14 razy 12

    Jak bylem ostatnio u szwagra w Szkocji to przegladalismy ichniejesze oferty sprzedazowe. Ktos sprzedawal Porsche za 500 funtow z uszkodzonym silnikiem. Nie pojezdzisz, ale fajna fote mozesz wrzucic na "fejsa"......

  • Gość: Mar

    0

    Tak... silnik 2.4 w starym aucie dla początkującego kierowcy => i wówczas składka za OC o równowartości samego auta. Genialne, naprawdę ktoś się wysilił umysłowo, aby takie auta polecać nowym kierowcom.

  • justas32

    Oceniono 23 razy 19

    Daewoo Matiz / Lanos/ Nubira / Leganza. Będą od pierwszego właściciela, z malym przebiegiem i nawet za połowę tej kwoty. Nie psują się, części tanie, prestiż niski - ale po co komu prestiż za 5000 zł ?

  • Gość: a=

    Oceniono 13 razy 1

    co za imbel to wpisał wolwo 850 nadaje sie dla młodego,puknij się w pusty łeb

  • wawiak80

    Oceniono 17 razy 1

    Jak byłem małolat to swoje pierwsze auto w 2005 roku kupiłem za 4 tyś, Przez pierwszy rok nic się nie działo, ale potem zaczął się sypac i go odsprzedałem za 2 tyś. Generalnie nie miałem pretensji o cokolwiek bo jak kupujesz samochód w cenie roweru to nie mozna nic oczekiwać. Każdy kolejny samochód był droższy i w zdecydowanie lepszym stanie. Teraz uważam ze wartościowe w miarę świeże auto o realnym przebiegu to wydatek minimum 35 - 40 tyś. Wszystko ponizej tej kwoty to samochody bardzo zacofane technicznie lub bardzo wyekspaltowane. Bez zadnej szydery współczuję tym co muszką kupować samochód w cenie kilku tysięcy.

  • Gość: BtL

    Oceniono 8 razy 6

    Polecam lanosa. Za 5k to możecie oczekiwać stanu kolekcjonerskiego, 1.6 16v ciągnie ten samochód lepiej niż wiele współczesnych jeździdeł nawet w gazie. A nawet jak coś łupnie to za grosze da radę zrobić wszystko. Jeżeli mówimy o aucie "tanim" to powinniśmy skupić sie na eksploatacji (nie sztuka kupić tanio) a nie na zakupie.

  • kowajak11

    Oceniono 2 razy 0

    Moje pierwsze auto? Zastawa za 8 st?w (1996) mia?a wtedy 18 lat.Jak si? okaza?o blacharsko - padlina. Rezonowa?em nadwozie przez dwa lata. Mimo wszystko to by?o auto z " dusz?"... Niestety jak j? odsprzeda?em to nie starczy?o na pier?cionek zar?czynowy ?. Dzisiaj za 5 tysi mo?na kupi? naprawd? fajne auto do jazdy.

  • Gość: magn

    0

    hm - diesel rovera: wszystkożerny, odporny i długowieczny. 420 tyś. w tym 310 tyś. moje w pierwszej 400, w drugiej tylko 140 tyś. (z 250) moje bo dzwon zakończył żywot budy, Ponad 200 tyś w 25 bratowej. Z napraw: intercooler raz, przepływka 2 x, czyszczenie egr i wszystko. Filtry i olej regularnie co 15 tyś. Silnik w mojej ocenie bardzo udany i bezproblemowy, nawet turbiny śmigały od nowości. Choć akurat jakoś mi nie pasuje do hondy.

  • Gość: Kochający ojczyznę inaczej

    Oceniono 2 razy -2

    IV RP .Pięknie !!!

  • Gość: Pan

    0

    Bezsens ze nie ma mitsu colta cj0. Za 3tys z niemiec rok 2000 bez problemu, bezawaryjne autko, u mnie 3 sztuki smigaja od 3 lat NIC SIE NIE DZIEJE. To jest wlasnie japonskie auto, w ciagu 3 lat kompletnie nic nie wysiadlo. Awarie elektryki? Co najwyzej spalony bezpiecznik. W jednym sprzeglo wysiadlo, ale coz sie dziwic jak ma prawie 300tys na liczniku (nie wiadomo ile rzeczywiscie). Autko male, zwinne, czesci maja normalne ceny, ale tak malo popularne, ze niedoceniane.

    A wy dalej kupujcie saxo, focusy, golfy i inne smieci, ktore sie non stop sypia.

  • Gość: dres

    Oceniono 52 razy 28

    Tylko golf trujka w tedeiku zapewnia szacun w gminie i prestisz we wsi! Wszyskie laski na mję leco.

  • Gość: wojtas

    Oceniono 36 razy 28

    Tylko Polonez w gazie.Bezpieczne, wygodne i szybkie auto na każdą kieszeń.
    Części dostępne na każdym szrocie.
    Polecam Wojtas.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 36 razy 22

    A gdzie pasat kombi tedej z przebiegiem 123tys km, za te 5 tysięcy?

  • Gość: szej

    Oceniono 6 razy 0

    Nie ma cudów. Sprzedałem ostatnio 11 letniego diesla, bo nachodzące naprawy stanowiły 50% wartości pojazdu.

  • meff

    Oceniono 22 razy 22

    a Toyota corolla E11? auto z rocznika 2001-2002 zamyka się też w budżecie, trzeba tylko zwracać uwagę na korozję, nieważne czy w dieslu (tylko d4d 2.0 90PS) czy w benzynie auto jest bardzo niezawodne - o ile trafimy na egzemplarz z zadbanym silnikiem, sam posiadam takowe i jeździ, jest niezawodnie i jeszcze długo pojeździ.

  • meff

    Oceniono 10 razy -4

    Piszecie głupoty FOCUS TDDI 1.8 diesel jest lepszą alternatywą dla benzyniaka dodatkowo bardzo ekonomiczny i silnik jest bardzo elastyczny

  • graveir

    Oceniono 8 razy 8

    Baaardzo cieżko jest kupić coś, co za 5 tysięcy nie będzie wymagało kolejnych kilku tysięcy wkładu własnego. Najprościej stwierdzić to na stacji diagnostycznej - powybijane zawieszenie, luzy na wahaczach, rdza na podłużnicach i progach, niesprawny ręczny - ciężko jest znaleźć auto, które nie będzie miało choć jednego z tych problemów. O eksploatacji typu rozrząd, olej, filtry, sprzęgło nawet nie wspominam - same te elementy mogą kosztować połowę wartości auta.

    Potem już można zacząć patrzeć na drobnicę - czyli klimatyzacja, elektryka, szyby, radio, zamki.

    Podsumowując - kupić można, ale trzeba być świadomym, że zakup samochodu od końca kosztów z tym zakupem związanych jest bardzo, ale to bardzo daleko.

  • Gość: Majkel

    Oceniono 4 razy 0

    Jestem po 3 latach eksploatowania mojej Toyoty Corolli e10 za 3 tysie , przez ten czas nie zepsulo sie nic , sprzedaje teraz i najprawdopodbniej po kupnie kolejna osoba przejedzie nim jeszczcze kolejne kilka lat bez najmniejszej awarii i zdecydowanie wole bardziej niz wiekszosc z tego zestawienia , pozdrawiam

  • malgorzata.kott

    Oceniono 6 razy 0

    Dlaczego do 5tys zl? Co to ma byc - naturalna eliminacja najslabszych osobnikow? Jesli przetrwa w takim szrocie tzn ze bedzie dobrym kierowca i dozyje starosci?

  • Gość: taka prawda

    Oceniono 21 razy -11

    Artykuł dla lumpiarni i tyle. 5 tys to kosztuje dobry rower a nie samochód.

  • Gość: Radek

    Oceniono 44 razy 30

    Jeżdżę samochodem kupionym 5 lat temu za 1000zł (Opel Astra 1.6 8v, 92r). Samochód sprowadzony dawno temu, od tego czasu był u jednego właściciela, znajomego, który wymieniał wszystko na bieżąco, garażowany, co tydzień myty, odkurzany, po prostu koleś kupił drugi samochód, który trzymał w garażu i szkoda mu było żeby niszczał na podwórku i oddał mi go za pół darmo. Przez 5 lat nigdy mnie nie zawiódł, jedyne co robiłem to blachę, to chyba oczywiste w 24 letnim Oplu ;) nie planuję zmiany na nic innego, nawet droższego, bo wsiadam, jadę i wiem że zawsze dojadę, niezależnie czy jadę w góry, nad morze, czy do pracy.
    A jak widzę te wszystkie nowe "zajefajne" samochody, które mają trwałość wyliczoną na okres gwarancji + 2 dni to mnie krew zalewa.

  • darmowy1

    Oceniono 20 razy 18

    Przy okazji pierwszego auta dochodzi do pierwszych stłuczek więc lepiej skasować auto za 5 tysięcy niż nowe z salonu.

  • Gość: Aston Martin

    Oceniono 71 razy 53

    Fiat punto II lub panda ii . Tania eksploatacja i niezabytkowy wygląd .Części powszechnie dostępne, większość Fiatów w (w przeciwieństwie do VW ) nie woziła Turków

  • Gość: mck

    Oceniono 75 razy 29

    Prawda jest taka, że to co jest w artykule, to najczęstsze problemy, ale trzeba pamiętać że w takich samochodach może popsuć się absolutnie wszytsko, bo będą one już wyeksploatowane i utrzymywane "po taniości". Niestety - samochód za 5 tys zł to na ogół będzie szrot. Wynika to z tego, że takiego samochodu nie sprzedaje bogacz, tylko ktoś kto ma skromny stan majątkowy i na ogół oszczędza na wszytskim ,w tym na utrzymaniu samochodu i jeździ "dopóki się koła kręcą". Sprzedaż często spowodowana jest tym, że zbliżają się poważne naprawy, bez których nie da rady dalej jeździć. Tak wiem- nie każdego stać na droższy samochód, ale jeżeli ktoś nie ma talentu do mechaniki albo mechanika w rodzinie, to powinien się 2 razy zastanowić nad takim zakupem, bo taki samochód może często doprowadzić do ruiny finansowej i nerwowej.

  • boczek150

    Oceniono 25 razy 7

    Jeżdżę autem za 5 tys., którego historię znam od nowości - to szrot do którego co roku trzeba dołożyć (aczkolwiek przynajmniej wiem, że buda jest cała i prosta). Auto za 5 tys. kupione od obcej osoby z ogłoszenia to szrot do potęgi n-tej, którego nikomu nie życzę. Tyle w temacie. A już upieranie się, że w tej cenie akurat ten czy inny model jest lepszy to już totalna bzdura.

  • olsztyniak79

    Oceniono 7 razy 1

    Za 5 tys, to poleciłbym Golfa IV (nie 1.4), Fabię I (jakakolwiek), Mazdę 626 (uwaga na korozję), Mercedes 190 (w201). Takich aut jest mnóstwo.

  • Gość: POZtrach

    Oceniono 15 razy -3

    Może w ramach poprawy bezpieczeństwa na drogach Państwo Polskie wprowadziło by jakiś program wsparcia finansowego na zakup pierwszego samochodu dla młodych (i nie tylko) osób. Jakiś kredyt preferencyjny, dopłatę czy coś takiego. Zamiast jeździć starymi, powypadkowymi, zapierdzianymi szrotami co Niemiec płakał jak sprzedawa,ł mieli by szansę na nowy ekonomiczny i bezpieczny samochód.

  • Gość: hen, ,

    Oceniono 17 razy -7

    Nisan Micra, suzuki, mala tojotka lub jakis koreanczyk. Nigdy VW ani Fiat ani stara Honda czy jakis francuz.

  • Gość: DAniel

    Oceniono 9 razy 7

    Ostatnie zdjęcia przedstawiają mazde z lat jakie opisujecie ,a ostatnie to kolejne wcielenie mazdy 323F ( 1998-2003) produkowaqnej zaraz po tej opisywanej. To dwa całkowicie różne modele. Za 5.000 znajdziemy mazde 323F (BJ) i jest o wiele lepsza niż ta przedstawiona.

  • Gość: DAniel

    Oceniono 13 razy 11

    Zdjecia z mazda to dwa rozne modele. #@#F to taka sama nazwa dwóch różnych modeli z roznych lat producji

  • Gość: lolo

    Oceniono 10 razy -6

    Moim pierwszym autem był VW Golf II 1.4 zakupiony w 2003r, ale szybko uzbierało się trochę kasy i w garażu stanęła 323f BA 2.0v6 która służy dzielnie 9rok!!! Ostatnie dwa lata jako drugie auto ;) BTW golf w 2010trafił na złom...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX