Samochody z zapomnianej bajki | Simca

Simca to firma francuska założona przez Włochów, która świetnie sobie radziła w ojczyźnie, a poza tym pomogła Amerykanom w podboju Europy. Choć oficjalnie przestała istnieć w 1980 roku, to tak naprawdę zjechała ze sceny motoryzacyjnej dopiero w latach 90.

Początki

Francuską Simcę powołał do życia Fiat w 1934 roku, gdy kupił we Francji fabrykę. Simca to skrót od Société Industrielle de Mécanique et Carrosserie Automobile, czyli przedsiębiorstwo przemysłowe zajmujące się mechaniczną i karoseryjną częścią samochodów. Simca najpierw ściśle współpracowała z Fiatem, potem przejęła francuską odnogę Forda, w kolejnych latach stała się częścią Chrysler Europe, by potem wpaść w ręce koncernu PSA i dać się zastąpić przez inną markę francuską, Talbota. Simca była przez pewien czas jednym z największych graczy na rynku francuskim (model 1100 był u szczytu kariery numerem jeden we Francji), a jej modele dwukrotnie zdobyły tytuł Samochodu Roku (w 1976 i 1978 roku). Peugeot i Citroën jednak uznały, że jest nic nie warta.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca a Talbot

Gdy Francuzi przejęli firmę w 1978, doszli do wniosku, że lepiej będzie ją zamknąć i dać szansę Talbotowi (na nic się to zdało, bo i on odszedł). Ukłonem w stronę firmy Simca było to, że przez jakiś czas wybrane jej modele były sprzedawane pod marką Simca-Talbot, a potem tylko jako Talbot. Dotyczy to na przykład modelu Horizon, który był nie tylko Simcą i Talbotem, ale również oferowany był w USA jako Dodge Omni i Plymouth Horizon (więcej o tym za chwilę). Ostatnia Simca to duet Solara/1307, które sprzedawane były jako Talboty do połowy lat 80., ale pod marką Simca do 1981 rok. I to jest rok, w którym Simca odeszła. Choć nie do końca. Do 1990 roku pod maską Peugeota 309 pracowały silniki projektu firmy z zapomnianej bajki, po czym ustąpiły miejsca nowocześniejszym jednostkom PSA.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Piękne nazwy

Simca produkowała i sprzedawała swoje auta w wielu krajach. O ile europejskie modele miały mało romantyczne, numeryczne nazwy (poza nielicznymi wyjątkami), o tyle auta z innych części świata to miód na serce miłośników pięknych słów. No bo czyż samochodowe imiona typu Esaplanado, Tufoo, Alvorado, Presidence, Jangada czy Chambord nie są urocze, sexy i miłe dla ucha? Wszystkie te modele z pięknymi nazwami wyglądały jak miniatury amerykańskich krążowników szos, podczas gdy dla Europy Simca przygotowała coś wizualnie odpowiedniejszego.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca a Fiat

Początkowo Simca produkowała wyłącznie modele Fiata, tyle tylko że z innym znaczkiem. Były to m.in. modele 5 i 6 (bazujące na Topolino) i 8 (brat bliźniak Fiata 508C Nuova Balilla 1100). Trzeba przyznać, nic nadzwyczajnego. Z czasem jednak firma nabrała wiatru w żagle.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Pierwszy sukces - Aronde

Pierwszym modelem zaprojektowanym przez naszego dzisiejszego bohatera był Aronde. Kusił klientów od 1951 do 1963 roku, miał nadwozie samonośne (wtedy to był technologiczny high-tech) i trafił do 1,4 miliona klientów. Ba, to właśnie Aronde rozsławiło Simcę we Francji. I ciekawostka à propos nazwy - aronde to w dawnym francuskim jaskółka. Mało prawdopodobne, by pytanie o znaczenie nazwy tego auta trafiło wam się w teleturnieju, powiedzmy, przy okazji pytania za milion, ale dobrze to wiedzieć.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Gwiazda

Simca Vedette gwiazdą nie była (vedette to po francusku gwiazda), ale czymś na kształt miniatury amerykańskich krążowników szos już tak. Ba, był to jeden z najbardziej luksusowych modeli tej marki. Narodził się w 1954 roku jako Simca, potem zaczął być Fordem (gdy Simca przejęła Forda), a w Brazylii skończył jako Esplanada.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca 1000

Model 1000 to był strzał w dziesiątkę, a raczej w tysiąca. Samochód produkowany od 1961 do 1978 roku był nowoczesny, ładny i zaskakująco przestronny. Poza tym doczekał się jednej z ciekawszych kampanii marketingowych. Otóż w 1958 roku Simca została właścicielem przedsiębiorstwa, które zarządzało taksówkami w Paryżu i gdy model 1000 pojawił się na drogach, Simca wymieniła 50 starych taxi właśnie na model 1000. Był on mniejszy niż zwykłe taksówki, ale na tyle przestronny, że dobrze się spisywał w roli transportera miejskiego i wrósł w krajobraz Paryża. Nie na długo, bo potem taksówki odzyskały niezależność i model 1000 musiał się pożegnać ze służbą. A to jeszcze nie koniec ciekawostek.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca Bertone

Model 1000 posłużył jako baza dla modelu coupé zaprojektowanego przez Bertone. Efekt? Przepraszam, ale jeśli mówimy o aucie typu coupé zaprojektowanym przez TEGO Bertone, efekt musi być bardzo dobry i tak właśnie było i tym razem. Na przestrzeni lat powstały dwie wersje coupé - 1000 i 1200. Ta ostatnia rozpędzała się do 180 km/h i jest najszybszą Simcą w historii.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca Bagheera

Bagheera to imię pantery z "Księgi Dżungli" z powieści Rudyarda Kiplinga, a także nazwa sportowego wozu przygotowanego przez Simcę i Matrę. Co warto o tym aucie wiedzieć? Miała silnik umieszczony centralnie (to brzmi dumnie, ale była to tylko jednostka o pojemności 1,5 l) i trzymiejscowe wnętrze. Tak, z przodu, w jednym rzędzie, zamontowano trzy kubełkowe fotele. Prawie jak McLaren F1, ha!

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca Rancho Simca Rancho Simca Rancho

Simca Rancho

Rancho, model sprzedawany najpierw jako Simca, a potem jako Talbot i zaprojektowany we współpracy z Matrą, to najprawdopodobniej jeden z pierwszych crossoverów świata. Bazował na modelu 1100 (jeden z pierwszych hatchbacków), wyglądał na zdolnego do pokonania dżungli amazońskiej, ale miał napęd tylko na przód, więc tylko udawał terenówkę, choć miał wyciągarkę i podwyższony prześwit. Udawał również kabriolet, bo w niektórych wersjach miał materiałowy, odsuwany dach. Ważniejsze niż jego crossoverowatość jest to, że jego nadwozie wykonane było z włókna szklanego. Technologię jego produkcji doskonalono właśnie na modelu Rancho, by potem na większą skalę wykorzystać zdobyte doświadczenie w przypadku Renault Espace'a.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca Horizon

Horyzont modelu Horizon był bardzo szeroki. Auto sprzedawane było jako Simca, Talbot i Chrysler w Europie oraz jako Plymouth Omni i Dodge Horizon w Ameryce. Światowe auto, nie ma co, ale tak banalne i wizualnie żadne, że aż przykro się robi na jego widok. Na pocieszenie warto dodać, że Horizon produkowany był również w Wielkiej Brytanii i był to pierwszy hatchback produkowany na wyspach. No i jeszcze jedno - Horizon to Samochód Roku 1979 roku (na drugim miejscu uplasował się wówczas Fiat Ritmo, na trzecim Audi 80).

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Simca 1307/Solara

O tych modelach piszemy tylko dlatego, że to ostatnie modele tej marki. Gdyby nie to, nie byłoby o czym mówić. To modele wielkości Volkswagena Passata w wersji hatchback (1307) i sedan (Solara). Męczyła je rdza, a na przestrzeni lat sprzedawane były pod wieloma markami (dziwne, prawda?). Jakaś dobra informacja? 1307 to jeden z pierwszych hatchbacków klasy średniej, obok VW Passata, Renault 16 i Opla Ascony. No i jeszcze coś - pierwsze prototypy Renault Espace?a zbudowane były przy użyciu części z innych samochodów i dlatego właśnie atrapa chodnicy dużego francuskiego vana przypominała tę zamontowaną w modelach 1307/Solara.

ZOBACZ TAKŻE:

Warto kupować nowe auto? Może lepiej zastanowić się nad używanym? Tu je znajdziesz

Samochody z zapomnianej bajki | Saturn

Samochody z zapomnianej bajki | Sterling

Więcej o: