Samochody z innej bajki | Hyundai z USA

To, co Hyundai sprzedaje w Europie, ma się nijak do tego, co oferuje Amerykanom. Najciekawsze z tego wszystkiego są jednak limuzyny. Wszystkie trzy
Hyundai Accent Hyundai Accent fot. Hyundai

Hyundai Accent i Elantra

Hyundai ElantraModele i10, i20 oraz ix20, które my możemy kupić, nie mają racji bytu w za oceanem? Amerykanie po prostu się w nich nie mieszczą. Jeśli jednak koreańska firma postanowi wejść na rynek zabawek w USA, będzie mogła się zastanowić nad sprzedażą tych trzech małych samochodzików. Na razie jednak w amerykańskich salonach Hyundaia najmniejszy i najtańszy (od 14 tys. dolarów) model to Accent czwartej generacji - mierzy prawie 4,4 m długości i jest sedanem, bo przecież jankesi mają alergię na hatchbacki (choć taki model też jest w ofercie). Potem jest Elantra (też sedan, od 16,5 tys. dolarów, piękne nadwozie, do kupienia w Polsce) oraz Elantra Kombi, która wcale nie jest piękna, bo to przyzwoity, ale nieporywający wizualnie model i30 SW.

Elantra, Veloster, i40 - 3 nowe modele Hyundaia | Prezentacja

Hyundai Sonata Hyundai Sonata fot. Hyundai

Hyundai Sonata

Europa wciąż nie może się nadziwić, że auto klasy średniej w wersji kombi może być aż niemoralnie atrakcyjne (mowa o debiutującym na polskim rynku modelu i40 kombi), natomiast Amerykanie cieszą oczy i40 w odmianie sedan, nazwanym za oceanem Sonatą (od 19,6 tys. dolarów, odmiana hybrydowa jest droższa, planowana wersja coupé będzie jeszcze cenniejsza). Hyundai też SUV-ami w Ameryce stoi i wszystkie z nich można kupić u nas, tyle tylko że inaczej się nazywają. Nasz ix35 to ich Tucson, a ix55 to Veracruz. Tylko Santa Fe się postawiła i nie wyraziła zgody na nazewnicze zmiany w swojej osobowości. Ale najciekawsze z tego wszystkiego są limuzyny Hyundaia.

Wczesny lifting Sonaty | Galeria

Hyundai Azera Hyundai Azera fot. Hyundai

Hyundai Azera

Accent, Elantra i Sonata to sedany dla mas, mało inspirujące. Ciekawiej zaczyna się dopiero przy kwocie 25,5 tys. dolarów ? tyle kosztuje model Azera. Można go było kupić w Polsce, ale chyba nikt z tej możliwości nie skorzystał, ponieważ Grandeur (tak się u nas nazywał) szybko został wycofany ze sprzedaży. Azera bazuje na poprzedniej generacji Sonaty (więc tym samym na modelach Santa Fe oraz ix55), ma napęd na przednie koła i jeden z dwóch silników V6. Mniejszy ma 3,3 l pojemności i 260 KM, a większy 3,7 l i 283 KM - obezwładniająca różnica, nie ma co! Azera nie zachwyca wyglądem (jest banalna i nieco otyła), ale za to ma przestronne wnętrze. Hyundai chwali się, że wewnątrz jest więcej przestrzeni niż w Toyocie Avalon, Mercedesie klasy E i BMW serii 7. Trudno się dziwić - koreański sedan mierzy 4,9 m długości, więc to kawał auta.

Nowy Hyundai Grandeur | Wideo

Hyundai Genesis Hyundai Genesis fot. Hyundai | Hyundai Genesis

Hyundai Genesis

Jeszcze większy (prawie 5 m) i droższy (o tym za chwilę, bo to bardzo ciekawe) jest model Genesis. Z wyglądu przypomina wszystkie inne auta w klasie, ale to nie obraza - jest elegancki, nowoczesny i poprawny, ale trudno byłoby go rozpoznać w gąszczu podobnych limuzyn. Genesis ma napęd na tylne koła, a pod maską albo silnik V6 (3,8 l 333 KM), albo V8 (4,6 l 385 KM lub 5,0 l 429 KM). Oferowany jest także w wersji coupé (niedawno dojechała do Polski) i warto o nim pamiętać. Dlaczego? To właściwie przerośnięty rywal BMW serii 5, a kosztuje tyle samo co BMW serii 3 (od 34 tys. dolarów). Nie nauczyliśmy się jeszcze zaginać czasoprzestrzeni, ale najwyraźniej Hyundai opanował do perfekcji kwestię zaginania cenoprzestrzeni.

Genesis - Najmocniejszy Hyundai w historii

Hyundai Equus Hyundai Equus fot. Hyundai | Hyundai Equus

Hyundai Equus

Hyundai Equus - tabletFlagowym okrętem Hyundaia jest Equus. Tak przynajmniej myślę, że to Hyundai - na jego nadwoziu nie ma znaczka koreańskiej marki, a zamiast tego jest coś, co kojarzy się z uskrzydloną swoją nagością kobietą na chłodnicach Rolls-Royce'ów. Equus kosztuje minimum 58 tys. dolarów i nie ma instrukcji obsługi. Naprawdę - w wyposażeniu nie ma typowej, papierowej encyklopedii mówiącej o tym, jak używać wycieraczek. Zamiast tego Hyundai dorzuca do tego modelu tablet Apple'a. Bardzo nowoczesne. Jest tam sporo informacji o silniku (4,6 l V8 385 KM), fotelach (fotel kierowcy regulowany jest w 12 płaszczyznach, ogrzewany i wentylowany, a z tyłu są dwa osobne, rozkładane siedziska z podnóżkami, oddzielone lodówką) i wyposażeniu (z tego co widzę to przysłowiowa full opcja), ale nie ma pewnie słowa o tym, że magazyn Forbes uznał Equusa za jeden z 10 najciekawszych modeli zeszłego roku.

Hyundai chce stworzyć markę premium

Hyundai Equus Long Hyundai Equus Long fot. Hyundai | Hyundai Equus Long

Hyundai Equus Long

W e-instrukcji obsługi nie ma też pewnie wzmianki o tym, że przedłużony Equus (z 5,16 m do 5,46 m) bije na głowę długością wszystkie przedłużone Mercedesy, BMW, Audi, Lexusy i Volkswageny i że wykorzystywany jest przez koreańskich włodarzy (Hyundai produkuje także odmianę opancerzoną tej limuzyny). Tak, Equus jest bez wątpienia okrętem flagowym koreańskiej motoryzacji. Szkoda tylko, że przez swoje pochodzenie i brak gwiazdy/szachownicy/czterech pierścieni na masce pewnie nie dopłynie do zbyt wielu garaży w rezydencjach zamożnych klientów.

Filip Otto

Equus: Luksusowy Hyundai | Galeria