Trzy oblicza MINI- sprawdzamy wersje kultowego gokarta

Brytyjska legenda niedawno obchodziła sześćdziesiąte urodziny. To dobry moment, by przyjrzeć się bliżej ofercie marki wskrzeszonej kilkanaście lat temu. W katalogu znajdziemy klasyczne hatchbacki, cabrio, odmianę w pełni elektryczną, a także model uterenowiony. Czy warto na któryś z nich postawić?
Mini Hatch 2019 Mini Hatch 2019 Mini

MINI hatch 3-drzwiowy

Podczas, gdy większość producentów odchodzi od 3-drzwiowego nadwozia, tak MINI wierzy w swój model. To podstawowy wariant hatchbacka nawiązującego designem do kultowego modelu z połowy ubiegłego wieku. Auta, które przez lata było bohaterem wielu wysokobudżetowych produkcji, a także obiektem pożądania młodych i dynamicznych osób. Dzięki rozsądnej cenie i stosunkowo prostej budowie mechanicznej, samochód był w zasięgu wielu klientów i amatorów majsterkowania.

3-drzwiową odmianę można swobodnie konfigurować. Do wyboru mamy kilkadziesiąt wariantów kolorystycznych. To nie tylko rozmaite kolory nadwozia, lecz również naklejki, odcinający się kolorystycznie dach i boczne lusterka. Na tym nie poprzestano. Klient może zamówić indywidualne wzory lub wstawki z własnym imieniem i nazwiskiem. Opcjonalne reflektory wykonane w technologii LED Matrix, po raz pierwszy pojawiły się właśnie w odświeżonej, trzeciej generacji.

382-centymetrowe MINI zapewnia także całkiem sporo miejsca w kabinie. Przednie, dobrze wyprofilowane fotele mogą zyskać regulację elektryczną w kilku płaszczyznach. Dostęp do tyłu wymaga nieco ekwilibrystyki, ale dorosłe osoby z powodzeniem przejadą kilkaset kilometrów w trasie. Bagażnik ma od 211 do 731 litrów.

MINI Hatch MINI Hatch MINI

MINI hatch 5-drzwiowy

5-drzwiowy hatchback jest całkiem spory. Ma 398 centymetrów długości, a rozstaw osi wynosi 2567 mm. Dodatkowa para drzwi podnosi funkcjonalność i ułatwia dostęp do drugiego rzędu siedzeń. Możliwości konfiguracji kolorystycznych jest równie dużo, co w 3-drzwiowym wariancie. Także w tym przypadku w tylnych kloszach umieszczono motyw brytyjskiej flagi. Auto można postawić na 18-calowych obręczach ze stopów lekkich.

Wewnątrz mamy sporo miejsca dla czterech dorosłych osób. Flagę Wielkiej Brytanii znajdziemy też na kole kierownicy, zagłówkach foteli oraz w formie podświetlenia na czarnym panelu deski rozdzielczej. Za plecami podróżujących wygospodarowano bagażnik o pojemności 278 litrów. Po złożeniu oparć zyskujemy dostęp do 941 litrów. Na liście wyposażenia jest wiele ciekawych gadżetów. To między innymi przezierny wyświetlacz, indukcyjna ładowarka do smartfona, a także zaawansowane multimedia z 8,8-calowym ekranem. Obsługuje precyzyjną nawigację analizującą natężenie ruchu w czasie rzeczywistym, kamerę cofania, wydajne nagłośnienie, a także zewnętrzne nośniki pamięci. Co ciekawe, zaawansowany kombajn da się sparować z telefonem, który będzie na bieżąco przekazywać informacje do dedykowanej aplikacji. Chodzi o przebieg trasy, zużycie paliwa z podziałem na odcinki drogi i średnią prędkość. Z pozycji osobistego urządzenia można również zarządzać kalendarzem i wpisywać terminy spotkań lub innych wydarzeń.

MINI Cabrio MINI Cabrio MINI

MINI Cabrio

Za oknem coraz wyższe temperatury, więc to dobry moment, by pomyśleć o samochodzie na sezon wiosenno-letni. Brytyjski kabriolet rozmiarami jest zbliżony do wersji 3-drzwiowej. Dach opuszcza się automatycznie, a operacja trwa 18 sekund. Ważne, że można ją wykonywać podczas jazdy z prędkością 30 km/h.

Kabina gwarantuje optymalne warunki dla dwójki dorosłych. Wysokiej próby materiały wykończeniowe i mnogość możliwości personalizacyjnych sprawiają, że można stworzyć jedyny w swoim rodzaju egzemplarz. Zaawansowane centrum rozrywki gwarantuje nie tylko precyzyjne prowadzenie do celu, lecz również umila podróż wydajnym nagłośnieniem. Cieszy też obecność ambientowego podświetlenia wielu paneli. Bagażnik nie imponuje wielkością, ale w przypadku Cabrio trudno oczekiwać, by zmieścił dwie ogromne walizki. Funkcja Easy Load ułatwia załadunek, a kufer ma pojemność od 160 do 215 litrów.

Ciekawie przedstawia się sytuacja pod maską. Do wyboru mamy trzy benzynowe jednostki napędowe. Podstawowa ma trzy cylindry i generuje 136 KM. 2-litrowy motor ma 192 KM i 280 Nm. Do setki przyspiesza w niespełna 7 sekund. Najbardziej emocjonująco jawi się natomiast topowy wariant John Cooper Works. Ma sportowe, adaptacyjne zawieszenie i rozwija aż 231 KM. Może współpracować z manualną lub automatyczną skrzynią biegów. Tutaj sprint do 100 km/h trwa niewiele ponad 6 sekund, a prędkość maksymalna przekracza 240 km/h.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.