Volkswagen Golf V 1.6 FSI Trendline

Pięciodrzwiowe nadwozie, 115-konny silnik i podstawowe wyposażenie Trendline. Czy tak rozsądnie skomponowany Golf V znajdzie swoje miejsce na naszym rynku?
Mimo coraz silniejszej konkurencji Golf pozostaje dla wielu wzorem kompaktu, ale czy zasługuje na to, by go kupić? Jest przecież droższy od porównywalnych rywali. Jego największą siłą są trwałość i solidność wykonania, a także dobre własności jezdne.

Tradycyjnym mankamentem Golfa jest ubogie wyposażenie seryjne. W podstawowej wersji Trendline, za którą zapłacisz 64 490 zł (w tym 2 tys. dopłaty za wersję 5-drzwiową), otrzymasz jedynie elektrycznie sterowane szyby, wspomaganie układu kierowniczego, centralny zamek oraz składaną i dzieloną tylną kanapę. Chcąc wyposażyć auto w ręczną klimatyzację, musisz wydać 3400 zł, za radioodtwarzacz CD zapłacisz 2200 zł, a za aluminiowe obręcze kół co najmniej 3650 zł. Robi się już naprawdę drogo. Żaden z konkurentów nie powstydziłby się natomiast wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa. ABS, ASR, cztery poduszki powietrzne i kurtyny otrzymasz już w standardzie. Dopłaty (5450 zł) wymaga jedynie ESP.

Niemal na każdej drodze auto prowadzi się bardzo dobrze. Nowe zawieszenie tylne (oś wielowahaczowa zastąpiła belkę skrętną) nieźle sobie radzi zarówno na wyboistych drogach, jak i na gładkich autostradach. Golf V przez cały czas zachowuje się stabilnie, nie pozbawiając kierowcy poczucia pewności prowadzenia nawet na szybko przejeżdżanych zakrętach. Jeśli ci tego mało, możesz za 1130 zł dokupić znacznie twardsze, sportowe zawieszenie. Wtedy jednak wyraźnie obniżysz komfort podróżowania. Taki zabieg miałby sens tylko w wersji z mocniejszym silnikiem.

Testowany przez nas 115-konny motor 1.6 FSI (z bezpośrednim wtryskiem paliwa) jest nowoczesną jednostką - zapewnia Golfowi V przyzwoite osiągi przy umiarkowanym apetycie na paliwo. Nowoczesny układ zasilania służy głównie obniżeniu toksyczności spalin przy zachowaniu odpowiednio wysokiej mocy i dobrej dynamiki auta. Jednostka FSI nie przynosi jednak wymiernych oszczędności paliwa tym, którzy lubią dynamiczną jazdę, ani tym, którzy poruszają się głównie po mieście . Jej zalety mogą się ujawnić dopiero podczas spokojnej jazdy poza miastem. W sukurs przychodzi też szósty bieg - jego włączenie obniża obroty silnika do poziomu, na którym może on pracować na zubożonej mieszance.

Drugą przeszkodą w uzyskaniu oszczędności paliwa jest zawartość siarki. Silniki z bezpośrednim wtryskiem paliwa są wyposażone w specjalne konwertery, które co pewien czas muszą się "oczyścić" z jej związków. Procesem steruje komputer silnika, ale sam zabieg podnosi minimalnie zużycie paliwa. W Polsce producent zaleca stosowanie benzyny wysokooktanowej, bo jest ona czyściejsza niż zwyczajne paliwo bezołowiowe. Inaczej nie gwarantuje on, że auto dotrzyma ustalonych poziomów spalania. Są już jednak stacje, na których można kupić niskosiarkową benzynę 95-oktanową, nieco droższą od zwykłej, ale tańszą i bardziej właściwą niż 98-oktanowa.

Golf nie ma już takiej pozycji wśród samochodów niższej klasy średniej jak kilkanaście lat temu, ale wciąż wyprzedza większość konkurentów jakością wykonania i zaawansowanymi rozwiązaniami.

Wynik minitestu

koszty i wyposażenie (55/80 pkt)

plusy/minusy

+ dobre własności jezdne

+ staranne wykończenie

- skromne wyposażenie seryjne

- wysoka cena zakupu



Cena wersji testowanej Volkswagen Golf V 1.6 FSI Trendline - 64 490 zł

Więcej o: