Kierowcy nie szukają tańszej polisy. Szkoda zachodu

Co drugi kierowca mógłby zaoszczędzić na ubezpieczeniu OC lub AC, zmieniając ubezpieczyciela - wynika z badań Ipsos. Ale tego nie robią. Dlaczego? Wysiłek jest po prostu nieopłacalny

Większość z nas jest wierna swojemu dotychczasowemu ubezpieczycielowi i znacznie chętniej przedłuży obowiązującą polisę na kolejny rok, niż zacznie szukać jakiejś alternatywy. Tak przynajmniej wynika z przeprowadzonych pod koniec zeszłego roku badań instytutu Ipsos na ogólnopolskiej próbie ponad tysiąca Polaków.

Mniej niż jedna czwarta klientów przedłużających ubezpieczenie zastanawiała się, czy może zaoszczędzić pieniądze, idąc do konkurencji. Prawie co dziesiąty myślał o tym, żeby poszukać alternatywy, ale... na myśleniu się skończyło. Tylko 17 proc. ubezpieczonych robiło coś w kierunku poszukania dla siebie lepszej polisy, ale tylko 13 proc. rzeczywiście zmieniło ubezpieczyciela.

Powód? Tak naprawdę jest jeden: składki są niskie z punktu widzenia konsumentów. - Średnia składka OC to 300 zł - tyle samo co 50-litrowy bak paliwa. Wysiłek jest po prostu nieopłacalny - mówi ekspert ubezpieczeniowy Marcin Broda. - Jest taka grupa klientów, która twierdzi, że składka jest na tyle niska, że nie warto tracić czasu na poszukiwania tańszego ubezpieczyciela - mówi Krystyna Krawczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych. I dodaje, że kierowcy tłumaczą się również brakiem czasu oraz przyzwyczajeniem do jednego ubezpieczyciela. - W tej grupie klientów do zmiany dochodzi na ogół wtedy, gdy rozczarowuje ich sposób likwidacji zgłoszonej szkody.

Ipsos nie tylko zbadał zachowania pytanych osób, ale też sprawdził, czy ubezpieczenie, które posiadają, rzeczywiście jest najtańsze z możliwych. Wynik? Dla połowy kierowców znaleziono tańszą polisę.

Co na to ubezpieczyciele? - Jeśli klienci ubezpieczają także inne rzeczy, wolą być obsługiwani przez jedną firmę, bo mają wtedy możliwość skorzystania także ze zniżek - mówi Marcin Pawelec z Allianz.

- Istotne są również usługi towarzyszące - np. dodatkowe assistance do ubezpieczenia, jakość obsługi i terminowość likwidacji szkód oraz zaufanie do marki ubezpieczyciela - mówi wiceprezes PIU Andrzej Maciążek. - Jeśli w przeszłości klient miał szkodę, która została szybko i sprawnie załatwiona, może to być dla niego ważniejszy argument dla pozostania przy firmie niż sama cena ubezpieczenia - wtóruje mu rzecznik Allianz.

Argumenty ubezpieczycieli dotyczą jednak tylko posiadaczy ubezpieczenia AC oraz pakietów. Przy wyborze obowiązkowego OC dla kierowców liczy się tylko cena. Ipsos w swoim raporcie podkreśla, że 46 proc. kierowców, którzy posiadają wyłącznie składkę OC, też mogłoby zaoszczędzić.

A kto robi słusznie, nie szukając dla siebie korzystniejszej polisy? Ipsos nie znalazł tańszej składki dla 90 proc. kierowców, którzy mieli ostatnio stłuczki i legitymują się zwyżkami składki.

Źródło: Anna Popiołek, Maciej Samcik/Wyborcza.biz

ZOBACZ TAKŻE:

Koniec podwójnego OC i wyższy mandat za dwie polisy

Samochodowe martwe dusze

Renault Megane - ogłoszenia

Więcej o: