Łatwiej zarejestrujesz, ale więcej zapłacisz

Nawet dwa razy może zdrożeć opłata za wydanie dowodu rejestracyjnego, tablic rejestracyjnych albo nalepki kontrolnej. A jeśli spóźnisz się z rejestracją, zapłacisz nawet o 50 proc. więcej! Sprawdź, jakie jeszcze zmiany przygotował resort infrastruktury

Przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury projekt ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu drogowego ma przede wszystkim przystosować polskie przepisy do unijnych dyrektyw. Zwiększonego nadzoru muszą się spodziewać właściciele stacji kontroli pojazdów. Diagnostów czekają cykliczne szkolenia, ale i zwiększenie uprawnień. A czego mogą się spodziewać kierowcy? Uproszczonych przepisów i... podwyżek.

Miesiąc na zarejestrowanie auta

Nieważne czy kupimy auto nowe, czy używane - na złożenie wniosku o jego zarejestrowanie będziemy mieć dokładnie 30 dni. Jeśli samochód kupimy w kraju, termin będzie liczony od dnia zakupu, czyli od daty na umowie kupna-sprzedaży. W przypadku pojazdu sprowadzonego 30 dni będzie naliczane od dnia, w którym została dokonana ostateczna odprawa celna (gdy auto sprowadzimy spoza unii) lub od dnia, w którym auto faktycznie wjechało na terytorium Polski (w przypadku aut z państw UE). Dotychczasowe przepisy nie precyzowały tego obowiązku wystarczająco jednoznacznie.

Kara za spóźnienie

W projekcie pojawiła się propozycja kary za niedotrzymanie trzydziestodniowego terminu na złożenie wniosku o rejestrację. Jeśli go przekroczymy opłata za wydanie dowodu rejestracyjnego, legalizowanych tablic rejestracyjnych i nalepki kontrolnej wzrośnie nam aż o 50 procent!

Koniec z kartą pojazdu

Projekt zakłada zastąpienie dotychczasowej karty pojazdu nowym dowodem rejestracyjnym. Takie rozwiązanie stosują już Austria i Niemcy. Nowy dowód ma się składać z dwóch części. Pierwsza będzie potwierdzać dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego (jak dotychczasowy dowód). Druga będzie wymagana wyłącznie do rejestracji auta (wraz z częścią pierwszą) i tak naprawdę zastąpi dotychczasową kartę pojazdu. Pojawienie się nowych dowodów nie oznacza jednak, że wydane wcześniej karty pojazdów stracą ważność. Właściciel pojazdu nadal będzie miał obowiązek przedkładać je razem z wnioskiem o rejestrację.

Będzie drożej?

Jeden dokument zamiast dwóch mógłby oznaczać, że będzie taniej. Ministerstwo zaproponowało tabelę, w której określa maksymalny poziom nowych opłat związanych z rejestracją samochodów, homologacją, badaniem technicznym, wydaniem dokumentów, itd. Jeśli w życie wejdą maksymalne stawki, będzie nie taniej, ale dużo drożej! I tak za wydanie dowodu rejestracyjnego w takim przypadku zapłacimy 110 zł (obecnie 48 zł), kompletu znaków legalizacyjnych 20 zł (obecnie 11 zł), tablic samochodowych 160 zł (obecnie 80 zł), a motocyklowych 100 zł (obecnie 40 zł). Zmienić się mogą także stawki za badanie techniczne. Dotychczasowa opłata była uzależniona od rodzaju pojazdu, m.in.: przegląd motocykla - 62 zł, samochodu osobowego - 98 zł, ciężarówki do 16t - 153 zł, a ciężarówki powyżej 16t - 176 zł. Maksymalny poziom opłaty za badanie techniczne wg nowej tabeli wynosi aż 500 zł!

Stacje na cenzurowanym

Działalnością stacji kontroli pojazdów zainteresowała się w zeszłym roku Najwyższa Izba Kontroli. Wyniki jej prac skłoniły resort infrastruktury do wprowadzenia dodatkowego nadzoru. Kontrole przeprowadzać będzie Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego przy udziale starosty, któremu TDT będzie przekazywał wyniki kontroli. Taki stan ma wyeliminować przypadki dopuszczania do ruchu niesprawnych pojazdów.

Dodatkowe obowiązki nałożono też na samych diagnostów. Co dwa lata będą oni musieli wziąć udział w 3-dniowych warsztatach doskonalenia zawodowego oraz przekazać staroście informację o niekaralności.

Diagnosta jak policjant

Wizyta w stacji kontroli pojazdów będzie kosztować sporo nerwów zwłaszcza kierowców aut z niskim rocznikiem. A to za sprawą nowego uprawnienia jakie projekt ustawy nadaje diagnostom. Jeśli auto nie przejdzie pozytywnie badania technicznego, będzie on mógł zatrzymać dowód rejestracyjny! Wystawi za to pokwitowanie, w którym określi warunki użytkowania pojazdu, np. zezwoli na dojazd auta do warsztatu celem naprawy. Dowód rejestracyjny natomiast odeśle do organu rejestrującego.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Fotoradary zmniejszają bezpieczeństwo na drogach - WIĘCEJ

Mandaty i na drogach wewnętrznych - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Subaru Impreza - ogłoszenie