Czy będzie obwodnica Olsztyna?

Trwa mobilizacja sił, by odzyskać pieniądze, które miały pójść na budowę obwodnicy Olsztyna i modernizację drogi nr 16. Pojawiają się sygnały, że pieniądze jednak będą. Ale wciąż nie ma oficjalnego komunikatu w tej sprawie

Szokująca dla regionu wiadomość, że Warszawa zabiera pieniądze na drogi, przyszła we wtorek. To był wstrząs, bo Olsztyn od kilkudziesięciu lat czeka na obwodnicę. Budowa pierwszego, 27-kilometrowego odcinka miała się zacząć za rok. Starania o modernizację "16" trwały od kilku lat. W budowie jest właśnie fragment z Barczewa do Biskupca. Pewne jest, że zostanie dokończony. Zagrożone są pozostałe odcinki w kierunku Ełku. Ministerstwo Infrastruktury uznało, że pilniejsza jest budowa autostrady A1 niedaleko Łodzi i przebudowa autostrady A6 w Szczecinie. Jak tłumaczył "Gazecie" Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy resortu, takie są priorytety: najpierw autostrady.

Dawno nie było wydarzenia, które tak zjednoczyło różne grupy społeczne. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz od razu powiedział, że trudno sobie wyobrazić gorszą decyzję dla miasta. Ratusz zaraz zaczął zbierać w internecie podpisy pod protestem ws. wstrzymania pieniędzy na obwodnicę. Nie było ani jednego głosu czytelnika, który rozumiałby decyzję ministerstwa. - Przestańmy dawać się traktować jak Polska trzeciej kategorii - pisał do "Gazety" Maciej Parys. - Rządzący najwyraźniej zapomnieli o istnieniu naszego regionu. Musimy się zjednoczyć w walce o nasze prawa.

Cały materiał znajdziecie w serwisie wyborcza.biz.

Wioletta Sawicka, Marcin Wojciechowski

Wpadłeś w dziurę... i co dalej? - ZOBACZ TUTAJ

Skąd się biorą dziury? - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Peugeot 206 - ogłoszenia

 

Więcej o: