Elektryzująca odzież

Pierwsze promienie słoneczne zachęcają nas to przedwczesnego rozpoczęcia sezonu motocyklowego. Po pierwszych kilku metrach okazuje się jednak, że musimy trochę poczekać. Chyba, że...

Jazda motocyklem w temperaturach plus kilku stopni jest mordęgą nawet w najlepszych ubraniach. Są jednak sposoby, które pozwalają nam cieszyć się jednośladem nawet w takiej temperaturze. Tutaj z pomocą przychodzi odzież ogrzewana elektrycznie.

Podczas jazdy najbardziej narażonymi częściami ciała są stopy oraz ręce. Dlatego na nich powinniśmy skupić nasza uwagę. Osoby podróżujące skuterami korzystają z koców grzewczych, które rozwiązują większość problemów. W motocyklach funkcjonuje to nieco gorzej, dlatego trzeba sięgnąć po nieco inną broń.

Mowa tu o grzanych skarpetach oraz rękawicach. Takie ubrania możemy podzielić na dwa rodzaje: z niezależnym zasilaniem oraz takie, które trzeba podłączyć do instalacji elektrycznej motocykla. Zaletą tych pierwszych jest brak jakichkolwiek kabli, wadą zaś krótki czas pracy (grzania) oraz konieczność ładownia baterii. Takie rozwiązanie sprawdza się tylko na krótkich dystansach.

W drugim sposobie możemy cieszyć się ciepłem praktycznie bez ograniczeń. To jednak wymaga od nas zamontowania dodatkowej instalacji. Robi się to w bardzo łatwy sposób, podłączając się bezpośrednio do akumulatora.

Zanim przystąpicie do ubierania, warto rozprowadzić kable w nogawkach oraz rękawach. Później już jest bardzo łatwo. Ubieramy skarpety, które trzeba podpiąć do wcześniej poprowadzonych kabli, podobnie z rękawiczkami. Nie można zapominać o ostatniej czynności, czyli połączeniu wszystkiego do zasilania. Następnie kask i w drogę.

Powyższy proces wydaje się karkołomny. Podczas pierwszej próby rzeczywiście tak było. Jednak po dłuższym czasie korzystanie z grzewczych ubrań staje się niemal tak naturalne jak zakładanie kasku. Dodatkowo komfort podróży jest nieoceniony, szczególnie w takie dni jakie mamy teraz. Osoby, które chciały by poczuć się jak na Karaibach mogą skorzystać z kompletu grzewczych urządzeń, a mianowicie dodatkowej kamizelki oraz kalesonów. W takim ekwipunku można zaryzykować nawet dłuższą podróż na przykład na najbardziej znany zimowy zlot motocyklistów Elefantentreffen w Niemczech.

Jaka jest cena komfortu? Rękawiczki i skarpety to koszt 200-400 zł, kamizelka czy spodnie 400-600 zł.

Pamiętajcie tylko rozpiąć kable przed zejściem z motocykla!

Marek Sworowski

Dziękujemy firmie motokoce.pl za pomoc w realizacji materiału.

II Ogólnopolska Wystawia Motocykli i Skuterów - ZOBACZ TUTAJ

Moto Guzzi w stylu retro - ZOBACZ TUTAJ

Motocykle - ogłoszenia