Weź motocykl na celownik

Powoli przestają być w Polsce dobrem luksusowym. Tanieją i powszednieją. Nigdy nie było ich tak wiele i w tak interesujących cenach. W zalewie rynkowych propozycji trafiają się naprawdę ciekawe okazy

Wystarczy porównać cenniki. Te obecne i te np. sprzed trzech lat. Widać, że ceny zjechały o 10-15 proc. Co najmniej o tyle - jeśli wierzyć statystykom - wzrosły za to płace. W efekcie używany japoński motocykl można już kupić nawet za równowartość jednej średniej krajowej. Nowe bardziej są uzupełnieniem samochodu niż jego alternatywą. Można powiedzieć, że motocykl i motocyklizm nieco już spowszedniały.

Wiele osób jeździ autem z konieczności, a motocyklem dla relaksu. W dni robocze jednym, w weekendy - drugim. Na szczęście jednoślady wciąż budzą spore emocje i są obiektem westchnień niezależnie od płci i wieku wzdychającego. Jedne zasłużenie, inne mniej.

Zobacz kilka naszym zdaniem najciekawszych maszyn 2008 roku.

 

LEMSKI