W Chicago strażnicy robią to inaczej

Jak polscy drogowcy radzą sobie z zimą - wiadomo. Nie najlepiej. Prawdziwy popis kompetencji przyszedł jednak zza Oceanu

Jak odśnieżyć samochód spychaczem?

W styczniu przez USA przeszła niespotykana fala opadów śniegu i wichur. Nazwano ją Snowpocalypse. W Chicago na jednej z ulic utknęło aż 519 samochodów. Przez 34 godziny wiał wiatr o prędkości dochodzącej do 100 km/h a śnieżna pokrywa osiągnęła pół metra wysokości. Nic dziwnego, że ludzie porzucili samochody na ulicy i zwiali w cieplejsze miejsca (zobacz, czego nie robić zimą z autem).

Na wysokości zadania stanęły służby miejskie. Kiedy pogoda się uspokoiła, auta wyciągnięto z zasp i odholowano na specjalnie przygotowane parkingi. To nie wszystko. Od razu na miejskiej stronie internetowej podano informacje, gdzie samochody można odbierać. Jeśli zaszła taka potrzeba, auta na miejscu dotankowywano, by ich właściciele mogli bezpiecznie wyjechać z miejskiego parkingu i dotrzeć przynajmniej do najbliższej stacji benzynowej.

Chicago - ponoć najbardziej polskie z amerykańskich miast powinno świecić przykładem dla wszystkich miejskich służb na świecie. Wsadzanie kartoników z wezwaniem do zapłaty to jedno. Świadomość, że za pieniądze z parkomatów można liczyć pomoc - to drugie.

Konrad Bagiński

Wpadłeś w dziurę... i co dalej?

Co kupują Niemcy?

Opel Antara - ogłoszenia

Więcej o: