Równo za rok Żukowi stuknie pięćdziesiątka

Podwozie i silnik z samochodu Warszawa, a na tym blaszana buda o właściwościach aerodynamicznych cegły. Krótka historia najpopularniejszego polskiego samochodu dostawczego w 49. rocznicę rozpoczęcia produkcji.

Premiera Żuka odbyła się w 1958 roku, a rok później, dokładnie 24 lipca 1959 roku pierwsze samochody zjechały z linii produkcyjnej. Przez pierwsze osiem lat w samochodzie montowano silnik dolnozaworowy o pojemności 2,1 litra i mocy 54 koni mechanicznych. W 1966 roku silnik uległ modyfikacjom - pojemność pozostała ta sama, natomiast zawory przeniesiono do głowicy, a moc wzrosła do 70 KM. Zmniejszyło się zużycie paliwa (do 13 l/100 km), wzrosła prędkość maksymalna (do 100 km/h) oraz, przez zastosowanie większej karoserii zwiększyła się przestrzeń ładunkowa. Skrzynia biegów doczekała się też czwartego przełożenia. W latach 90. Żuk dostępny był także z silnikiem diesla.

Dzięki temu, że został skonstruowany na bazie Warszawy, Żuk kosztował niewiele i cieszył się dużą popularnością. Oczywiście zastosowanie tego samego podwozia i podzespołów miało pewne wady. Przede wszystkim ograniczona była ładowność samochodu. Przestrzeń ładunkowa, a co za tym idzie i środek ciężkości były umieszczone dość wysoko. W połączeniu z wąskim rozstawem kół, czyniło to Żuka mocno chybotliwym autem dostawczym. Usterki z Warszawy, na przykład te dotyczące przedniego zawieszenia oczywiście występowały i w Żuku.

Produkcję zakończono w 1998 roku. Do tego czasu z fabryki wyjechało 587 tysięcy aut w najróżniejszych wcieleniach i wariantach karoserii, dzięki czemu używany był przez wiele służb i instytucji. Następcą Żuka został samochód Lublin I.

 

jk, źródło: Wikipedia

Więcej o: