Tuningowane Mercedesy z lat 80.

Tuning samochodów miał swoje barwne momenty na długo przed tym, jak pod strzechy trafił Opel Calibra. Uwaga, zdjęcia tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Skórzane kurtki, wyzywająca czerwień ust, pierwsze płyty CD, telefony komórkowe wielkości cegieł i "Dynastia" - oto przykładowy zestaw wspomnień z lat 80. Nie na miarę "Dynastii", ale "Powrotu do przyszłości" są jednak wizje ówczesnych tunerów, wyspecjalizowanych w limuzynach spod znaku gwiazdy.

Nie wystarczyło im rasowanie widlastych silników, basowy pomruk z wydechu i zapach skóry czy drewna. Każdy z tych Mercedesów powstał z rozmachem godnym zrzuconego z dachu wieżowca fortepianu. Każdy ociekał złotem i szorował o ziemię olbrzymimi spojlerami. Prawdziwa oznaka przepychu - a przy okazji nastającej ery komputeryzacji - to wykonywane na zamówienie deski rozdzielcze, wypchane różnej maści sprzętem elektronicznym. Nie powstydziłoby się go niejedno studio nagraniowe.


Mercedes Gullwing od Sbarro

Całość, bynajmniej nie subtelną, można określić tylko dwoma słowami: "gruba forsa". A może nie tylko... Zajrzyjcie do galerii zdjęć i oceńcie sami.

msob, źródło: Top Gear/1000sel.com

ZOBACZ TAKŻE:

Z wizytą w muzeum Mercedesa

Historia Mercedesa w obrazkach

Mercedes - ogłoszenia

Więcej o: