Kolejne zwycięstwo Giermaziaka

Na legendarnym torze Spa Kuba Giermaziak wystartował z pole position i prowadził od startu do mety. Dzięki zwycięstwu w Belgii Polak awansował do pierwszej trójki w klasyfikacji  kierowców Porsche Supercup

Od startu, Polaka ostro atakował Patrick Huisman. Giermaziakowi udało się obronić, po czym systematycznie zwiększał przewagę nad rywalami, co opłaciło się pod koniec wyścigu, kiedy doganiał go Rene Rast. Kuba utrzymał prowadzenie do samej mety. Drugi kierowca polskiego zespołu VERVA Racing Team, Stefan Rosina dojechał do mety na 10. pozycji.

Kuba Giermaziak: Patrick Huisman jest jednym z najtrudniejszych kierowców do wyprzedzenia. Nazywamy go żartobliwie jeżdżącą szykaną. Zapewne pomógł mi trochę w odniesieniu zwycięstwa, bo dosyć długo utrzymywał za sobą Nicka Tandy i Rasta. W tym czasie starałem się odjechać tak bardzo jak się dało i sądzę, że trochę w tym przesadziłem, bo zagotowałem przednie opony. Od szóstego-siódmego kółka Rast zaczął się zbliżać. Ja robiłem co mogłem, ale on i tak był o 0,6-0,8 sekundy szybszy. Na koniec okazało się, że to, co wywalczyłem na pierwszych okrążeniach ledwie starczyło, ale ostatecznie udało się wygrać wyścig i to jest dla nas najważniejsze.
Mówiłem już wcześniej, że druga połowa sezonu będzie należała do nas i tak jest. W trzech ostatnich wyścigach zdobyliśmy 62 punkty, czyli prawie komplet, więc jesteśmy bardzo zadowoleni. To zwycięstwo liczy się dla mnie trochę bardziej niż na Hungaroring, gdzie było trochę łatwiej. Pokazaliśmy jednak w Belgii żre potrafimy być szybcy i na mokrym i na suchym torze. Jestem niezmiernie dumny, że polska firma - PKN ORLEN stworzyła profesjonalny zespół VERVA Racing Team, który po tak krótkim czasie działalności jest w stanie skutecznie rywalizować w jednej z najbardziej prestiżowych serii wyścigowych na świecie

Giermaziak ma już na koncie dwa pole position i dwa zwycięstwa, a jego sytuacja w tabeli kierowców poprawia się z wyścigu na wyścig. Obecnie Polak traci do drugiego Seana Edwardsa 4, a do lidera Rasta 11 punktów. Do końca sezonu pozostają trzy wyścigi. Kolejne emocje już 11 września podczas Grand Prix Włoch na torze Monza.

Szczepan Mroczek

ZOBACZ TAKŻE:

Rabaty zwiększyły sprzedaż w Polsce

Infiniti chce podwoić sprzedaż w Europie

Więcej o motorsporcie

Więcej o: