Salon Genewa 2011 | Tata Pixel

W Tata Motors najwyraźniej doszli do wniosku, że dostosowanie Nano do norm europejskich jest zbyt kosztowne, ale rezygnować z podboju Starego Kontynentu Hindusi nie chcą. Dlatego stworzyli Pixela - specjalnie dla Europejczyków

Smart jest w odwrocie. Dziś (niemal) każdy producent tworzący miejskie jeździdełko stara się upchnąć do środka czterech pasażerów. Toyota iQ ma w rzeczywistości układ 3+1, ale przy małym kierowcy czwórka się zmieści.

Koncept Tata Pixel ma być w pełni czteroosobowy i to mimo ekstremalnie krótkiego nadwozia. Patrząc z zewnątrz auto wydaje się nawet przestronne, jednak tylko przy założeniu podróżowania w dwie osoby. Zaglądając do środka widać, że przedział pasażerski powędrował do przodu, a deska nie zajmuje dużo miejsca. Udało się to m.in. dzięki zastosowaniu koncepcji układu napędowego znanego z nano. Trzycylindrowy silnik benzynowy 1.2 umieszczono na tylnej osi. Współpracuje on ze skrzynią bezstopniową CVT i zużywa jedynie 3,4 l/100 km.

Oprócz niewielkich rozmiarów pozwalających na łatwiejsze parkowanie w mieście i niskiego zużycia paliwa Pixel ma jeszcze inne zalety. Pierwsza do doskonała manewrowość z promieniem skrętu wynoszącym zaledwie 2,6 m. Druga to drzwi otwierane do góry. Ciekawe tylko jak wysoki musi być np. parking podziemny, żeby można było małą Tatą na nim parkować bez obawy o uszkodzenie tych "skrzydeł"?

Marcin Lewandowski


Złote nano - zobacz tutaj


Nowa Kia Picanto


VW Up! za 10 tys. euro

Więcej o: