Jak (nie) tuningować Gallardo

Stylistyczny minimalizm to znak rozpoznawczy sportowych aut z Santa Agata. Niemiecki tuner Hamman postanowił spróbować nieco innego podejścia

Ekipa Hamanna przygotowała dla modelu Gallardo rozbudowany, dość oryginalny pakiet aerodynamiczny. Na liście nowych elementów znalazł się przedni zderzak z pokaźnym spojlerem, szersze przednie nadkola i nakładki poszerzające nadkola tylne. W komplecie są również nowe, bardziej agresywne progi, tylny zderzak z potężnym dyfuzorem i dwie, podwójne końcówki układu wydechowego.

Auto pokryte jest czarnym, matowym lakierem, z którym kontrastuje czerwony, wykonany z włókna węglowego wlot powietrza na dachu oraz karbonowe wstawki w przednim zderzaku, masce i tylnym spojlerze. Taki sam kolorystyczny schemat znaleźć można również w kabinie. Z zewnątrz dzieło wieńczą czarne 20-calowe obręcze aluminiowe, przednie szerokie na 9,5, a tylne - 13 cali.

Inżynierowie Hamanna wycisnęli też szczyptę dodatkowej mocy z seryjnego V10. Podkręcone przez Niemców Gallardo oferuje 560 KM oraz 575 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To odpowiednio o 20 KM i 35 Nm więcej niż daje "fabryka". Lamborghini jeździ o 3 km/h szybciej (328 km/h), a za sprawą nowego układu wydechowego jeszcze przyjemniej mruczy.

Nadwozie "hamannowskiego" Gallardo poprzecinane jest mnóstwem nowych, czasem tajemniczych wlotów powietrza. Z pewnością jest agresywnie, ale czy ładniej? Zdecydujcie sami. Zapraszamy do obszernej galerii.

Bartosz Sińczuk


ZOBACZ TAKŻE:

Bardzo białe Gallardo

Gallardo Spyder w wersji fitness

Lamborghini Gallardo - ogłoszenia

Więcej o: