Saab 9-4X bez diesla!

Nowy model Saaba - crossover 9-4X, miał pomóc szwedzkiej firmie wyjść na prostą. Czy brak diesla pod maską nie przekreśli tych planów?

W Stanach Zjednoczonych 9-4X oferowany będzie z dwoma silnikami benzynowymi do wyboru. Klienci będą mogli zdecydować się na wolnossące V6 o pojemności 3 l i mocy 265 KM albo nieco mocniejsze, 300-konne V6 z turbodoładowaniem. O ile Amerykanie z łatwością przełkną nieobecność w gamie silnikowej jednostki wysokoprężnej, brak diesla może być dużym problemem w walce o klienta na Starym Kontynencie.

A wysoka konkurencyjność w przypadku Saaba wydaje się być kluczowym celem. Szczególnie teraz, gdy nowa limuzyna 9-5 nie sprzedaje się tak dobrze, jak zakładano. Oto jak całą sytuację komentuje szef Saaba, Jan Ake Jonsson:

Weźmy pod uwagę, że cykl życia modelu wynosi z reguły około 5-6 lat. Aby diesel znalazł się w gamie Saaba 9-4X musimy najpierw znaleźć odpowiedni silnik, zainstalować go w aucie i przeprowadzić szereg, trwających nieraz latami testów, by ocenić jego przydatność. W ten sposób mijają, powiedzmy dwa lata i pozostaje za mało czasu, by cały ten wysiłek miał szansę się zwrócić. Dlatego w chwili obecnej jest bardzo wątpliwym, by pod maskę 9-4X trafił silnik wysokoprężny - powiedział Jonsson

Czy bez silnika wysokoprężnego w ofercie, crossover Saaba ma w ogóle szanse powalczyć z konkurencją? A może nowi szefowie firmy zwyczajnie "odpuścili" sobie Europę? Coś może być na rzeczy. W jednym z ostatnich wywiadów Jonsson zapowiedział bowiem ofensywę Saaba na rynku rosyjskim oraz w Chinach.

Bartosz Sińczuk


ZOBACZ TAKŻE:

Saab 9-5 już od 139 900 zł

Saab 9-4X na drodze | Wideo

Saab - ogłoszenia