Malezyjska salonka

Bufori to nieduży producent samochodów w stylu retro. Podczas salonu w Genewie pokazał swoją pierwszą czterodrzwiową limuzynę Mk VI
Malezyjska salonka Firma Bufori zaprezentowała swoją pierwszą czterodrzwiową limuzynę Mk VI. Firma Bufori zaprezentowała w Genewie swoją pierwszą czterodrzwiową limuzynę Mk VI. Silnik auta to potężny V8 o pojemności 6,1 litra, osiągający 424 KM mocy O firmie Bufori pisaliśmy kilka miesięcy temu przy okazji modelu CS. Firma jednak nie próżnuje i zaprezentowała kolejną nowość, tym razem czterodrzwiową limuzynę Mk VI. Oferta Bufori składała się dotąd z modeli sportowych, tak więc i osiągi pierwszej limuzyny nie mogły odstawać od reszty. Silnik napędzający ten dość dziwnie wyglądający samochód to potężny V8 o pojemności 6,1 litra, osiągający 424 KM mocy. Pochodzi on z półki Chryslera i pozwala na rozpędzenie auta do 100 km/h w 5,5 s oraz podróżowanie z prędkością nawet 267 km/h. Jeśli ktoś uważa, że nadwozie Mk VI jest plastikowe lub wykonane z włókna szklanego, jest w błędzie. Do wyprodukowania elementów poszycia użyto włókna węglowego i kevlaru. Nie zabrakło także innych elementów podkreślających wyjątkowość konstrukcji jak bi-ksenonowe reflektory przednie, tylne lampy LED czy tylne drzwi otwierane "pod wiatr". Wnętrze wykończone skórą i drewnem urządzono z myślą o pasażerach w pełni regulowanych tylnych siedzeń. Ciekawostką jest opcjonalny zestaw do parzenia herbaty. Samochód ma trafić do produkcji w czerwcu tego roku, natomiast dostawy pierwszych "salonek" do klientów nastąpią nie wcześniej niż przed końcem 2010 roku. Jest to spowodowane czasem potrzebnym do produkcji jednego egzemplarza. Praca nad każdym odbywa się ręcznie i zajmuje 6 tys. roboczogodzin.

O firmie Bufori pisaliśmy kilka miesięcy temu (więcej tutaj) przy okazji modelu CS. Jak się okazuje firma nie próżnuje i zaprezentowała kolejną nowość, tym razem czterodrzwiową.

Oferta firmy składała się dotąd z modeli sportowych, tak więc i osiągi pierwszej limuzyny nie mogły odstawać od reszty. Silnik napędzający ten dość dziwnie wyglądający samochód to potężne V8 o pojemności 6,1 litra i osiągający 424 KM mocy. Pochodzi on z półki Chryslera i pozwala na rozpędzenie auta do 100 km/h w 5,5 s oraz podróżowanie z prędkością nawet 267 km/h.

Jeśli ktoś uważa, że nadwozie Bufori jest plastikowe, lub wykonane z włókna szklanego jest w błędzie. Do wyprodukowania elementów poszycia użyto włókna węglowego i kevlaru. Nie zabrakło także innych elementów podkreślających wyjątkowość konstrukcji, jak bi-ksenonowe reflektory przednie, tylne lampy LED, czy tylne drzwi otwierane "pod wiatr".

Wnętrze wykończone skórą i drewnem urządzono z myślą o pasażerach w pełni regulowanych tylnych siedzeń. Ciekawostką jest opcjonalny zestaw do parzenia herbaty.

Samochód ma trafić do produkcji w czerwcu tego roku, natomiast dostawy pierwszych "salonek" do klientów nastąpią nie wcześniej, jak przed końcem 2010 roku. Jest to spowodowane czasem potrzebnym do zbudowania jednego egzemplarza. Praca nad każdym odbywa się ręcznie i zajmuje 6 tys. roboczogodzin.

Marcin Lewandowski

ZOBACZ TAKŻE:

Jak brzmi elektryczne V8?


Samochody: Chrysler 300C - ogłoszenia

Więcej o: