Genewa 2010 | Kolejny uśmiech Mazdy

Odświeżona Mazda 6 debiutuje na japońskim rynku, a do Europy zawita po premierze na salonie genewskim

Zmodyfikowana Mazda 6 wyróżnia się - podobnie jak inne modele - charakterystycznym, "uśmiechniętym" wlotem powietrza i lusterkami ze zintegrowanymi kierunkowskazami. Bardziej wnikliwi wychwycą nowe kolory i wzory aluminiowych felg. Subtelne zmiany objęły także kabinę pasażerską. Na konsoli środkowej pojawiło się wykończenie przypominające fortepianowe, a na panelu zegarów - większy wyświetlacz licznika przebiegu i lampka "eco", sygnalizująca jazdę w najbardziej optymalnym zakresie obrotów.

Prawdziwe nowości "szóstka" kryje jednak pod blaszanym płaszczem. Dwulitrowy silnik o mocy 147 koni zastąpi jednostka z Mazdy 3 o tej samej pojemności i mocy 151 koni, ale z bezpośrednim wtryskiem paliwa. W porównaniu do odchodzącej wersji, nowy motor zużywa o 15% mniej benzyny. Poza 6-biegową skrzynią manualną można go połączyć z 5-biegowym automatem. Oferta silników obejmuje także benzynowe jednostki 1.8 (120 KM) i 2.5 (170 KM) oraz diesla 2.2 w trzech wersjach mocy (129-180 KM). Ciekawostka: na rynku japońskim najmocniejszy wariant benzynowy występuje w połączeniu z 6-biegową przekładnią manualną oraz 5- i 6-biegowym automatem, a także w odmianie z napędem na cztery koła.

Face-lifting "szóstki" to także poszerzona lista opcji z aktywnym tempomatem, utrzymującym odległość od poprzedzającego pojazdu, układem wspomagającym ruszanie pod górę oraz systemem pre-crash safety, w razie ryzyka kolizji przygotowującym systemy bezpieczeństwa do działania. Na deser Mazda otrzymała bardziej komfortowe nastawy zawieszenia i szybciej nagrzewający się katalizator, wykonany w nanotechnologii pojedynczych cząstek.

Marcin Sobolewski                                                                             Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

Mazda 6 2.2 MZR-CD Sport - test - ZOBACZ WIĘCEJ

Po co ten lifting? - ZOBACZ TUTAJ