Zastrzyk mocy dla Hyundaia i10

Już w przyszłym roku pod maskę najmniejszego Hyundaia trafi zupełnie nowy silnik. Chociaż ma zaledwie 800 cm3 pojemności, będzie najmocniejszy w całej gamie dostępnych dla tego modelu jednostek

Nowy motor ma trzy cylindry i mniej niż litr pojemności. Mimo to, bez trudu powinien poradzić sobie z masą miejskiego malucha. Głównie dzięki zastosowaniu turbodoładowania. Do tej pory, klienci mieli do wyboru dwa silniki benzynowe: 66-konnego 1,1 SOHC i 78-konnego 1,2 DOHC, oraz turbodiesla 1,1 CRDi o mocy 75 KM. Z 800-centymetrowego "silniczka" natomiast, inżynierom Hyundaia udało się wycisnąć 90 koni mechanicznych, co powinno w zupełności wystarczyć podczas codziennych zmagań się z miejską dżunglą.

Według producenta, oprócz niezłych osiągów silnik będzie się również charakteryzował niskim zużyciem paliwa oraz emisją CO2 nie przekraczającą 100 g/km. Nie wiadomo jeszcze ile będzie kosztować wyposażona w niego wersja, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to najdroższa odmiana i10. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że nie będzie to znacząca różnica, a oszczędności płynące z użytkowania auta mają być dodatkową zachętą przy wyborze tej właśnie wersji.

Wygląda na to, że pozbywanie się kolejnych cylindrów to melodia przyszłości. Szczególnie w przypadku silników dla mniejszych aut. W przyszłym roku pod maski wybranych modeli Fiata trafić ma przecież zupełnie nowa jednostka dwucylindrowa SGE (Small Gasoline Engine) o pojemności 0,9 l. Podobnie, jak w przypadku silnika Hyundaia, również i kompaktowy motor Fiata będzie dostępny będzie w wersji z turbodoładowaniem. Jak zapewnia producent, dzięki nowej technologii MultiAir (możecie o niej przeczytać tutaj), emisja CO2 zostanie zredukowana do poziomu 80 g/km.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Elektryczno-gazowa hybryda

 

Niebieska ekologia - ZOBACZ TUTAJ

Samochodem po Europie - poradnik - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Hyundai i10 - ogłoszenia

Więcej o: