Tiguan z pazurem

Dla tych, którzy i tak nigdy nie zjadą swoim SUV'em z asfaltowej drogi, Volkswagen przygotował pakiet R-Line. 19-calowe felgi i kilka sportowych dodatków sprawiają, że Tiguan z grzecznego kotka staje się rasowym tygryskiem

Wolfsburg długo zwlekał z wkroczeniem do klasy niewielkich SUV'ów. Dotychczasowe wyniki sprzedaży Tiguana pokazują jednak, że nie zmarnował tego czasu i skutecznie walczy o swój kawałek tortu z konkurencją, m.in. Toyotą RAV4.

Dla tych, którzy zamiast podróży po lesie i nurzania się w błocie wolą wycieczki po asfalcie, Volkswagen przygotował pakiet R-Line. Dzięki niemu konserwatywnie stylizowany Tiguan nabiera dynamicznego charakteru. 19-calowe alufelgi, tylny dyfuzor, nowe zderzaki, czarne wstawki nadkoli i progi w kolorze nadwozia to wyróżniki wersji R-Line. Emblematy na błotnikach przypominają subtelnie, że nie mamy do czynienia z grzecznym kotkiem.

Sportowe zawieszenie przyda się szczególnie wtedy, gdy pod maską siedzi któryś z najmocniejszych silników - 2-litrowe, benzynowe TSI o mocy 200 koni lub 170-konny diesel. Jeśli zdecydujemy się na pakiet R-Line "Plus", nasz Tiguan otrzyma utwardzone zawieszenie, aluminiowe 19-tki oraz kilka zmian wewnątrz. Na fotelach pojawi się logo R-Line i nowa tapicerka, akcentująca sportowe zapędy małego SUV'a.

Obydwa warianty dostępne są w połączeniu z wersją Sport&Style. Ile kosztuje magiczna literka "R" w przypadku Tiguana? Pakiet R-Line wymaga dopłaty 11 990 zł, a R-Line "Plus" - 8 990 zł. Gdy zdecydujemy się połączyć obydwa, dopłacamy 13 690 zł. Pewność w zakrętach godna sportowego kompaktu? Bezcenna.

Marcin Sobolewski

Volkswagen Tiguan - czas osła - ZOBACZ TUTAJ

Volkswagen Tiguan - wszechstronny VW - WIDEO

Samochody: Volkswagen Tiguan - ogłoszenia

Więcej o: