Pudrowanie nosa w Opirusie

Mercedes, Jaguar, Lincoln... Ciężko wyliczyć auta, z jakimi kojarzy się wygląd Kii Opirus. W Korei właśnie zaprezentowano odświeżoną wersję

Kosmetyczne zmiany mają wydłużyć życie flagowej Kii na rynku. Wszystko zaczęło się w 2003 roku, gdy do salonów wkroczył spokrewniony z Hyundaiem model o intrygującej nazwie Opirus (w Stanach Zjednoczonych
Amanti). 5-metrowe nadwozie, 3,5-litrowy silnik V6 pod maską, wysoki komfort jazdy i luksusowe wyposażenie - a wszystko w atrakcyjnej cenie. Te szczytne założenia przyćmił design karoserii, zwracający uwagę przede wszystkim czterema okrągłymi reflektorami nawiązującymi do Mercedesa klasy E oraz ogromnym, ociekającym chromem grillem... bez logo producenta.

W 2007 roku oblicze Opirusa stało się spokojniejsze i bardziej jednolite, a silnik 3.5 o niewielkiej mocy 203 koni zastąpił mocniejszy, 259-konny motor 3.8. Na rok modelowy 2010 zaplanowano kosmetyczne zmiany karoserii. Tu i tam pojawiły się chromowane dodatki oraz modne diody LED, odświeżono wzory aluminiowych obręczy w rozmiarze 18 cali. Na desce rozdzielczej znajdziemy nowy 3,5-calowy wyświetlacz LCD, dodano też kilka kolorów tapicerki. Nieznacznie podniesiono moc wszystkich trzech silników V6 (2.7 195 KM, 3.3 259 KM oraz 3.8 284 KM), a każdy z nich będzie teraz współpracować z 6-biegowym automatem.

Subtelny lifting przeszła też nazwa, do której dodano słowo "premium". Ani z przodu, ani z tyłu samochodu nie odnajdziemy jednak nazwy producenta. Ta pojawi się prawdopodobnie dopiero na masce następcy - prototypową Kię VG opisywaliśmy w marcu.

Marcin Sobolewski

Kia VG - następca Opirusa? - ZOBACZ TUTAJ

Kia Opirus w teście - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Kia Opirus - ogłoszenia

Więcej o: