Nowa Toyota Avensis

Mimo że do oficjalnej premiery w Paryżu pozostał jeszcze miesiąc, Toyota już teraz opublikowała (na razie tylko jedno) zdjęcie zupełnie nowego Avensisa.

Nie podano szczegółów technicznych samochodu, ale wiadomo, że w gamie zabraknie tym razem wersji hatchback. Toyota chce w ten sposób przenieść się o około pół półki wyżej i proponować swoim klientom jedynie eleganckiego sedana, lub (podobno równie eleganckie) kombi, przy projektowaniu którego zwracano bardziej uwagę na sportową linię niż na pakowność. Pożyjemy - zobaczymy.

Sedan jest rzeczywiście całkiem niebrzydki, na pewno dużo ciekawszy niż obecny Avensis - auto, które na pewno nie było wybierane ze względu na wygląd, ale raczej przez legendarną bezawaryjność Toyoty , przyzwoite osiągi i równie przyzwoite prowadzenie. Po prostu zwykły, całkiem dobry sedan i nic więcej. Auto nie oferowało żadnych emocji, miało być tylko dobrym narzędziem do przemieszczania się z punktu A do punktu B.

Wraz z wejściem do sprzedaży nowego modelu (początek przyszłego roku), postrzeganie Toyoty może się zmienić. W nowym Avensisie ewidentnie widać zapożyczenie z nieco droższego i bardziej luksusowego brata - Lexusa IS. A to już naprawdę wiele, bo auto przestaje być aż tak nudne i anonimowe. Zresztą Toyota nie może sobie pozwolić na wypuszczanie "bezpłciowych" aut. Mazda 6, Opel Insignia, Citroen C5 to tylko kilka przykładów aut, które znacznie wyładniały w porównaniu do poprzedników i stały się naprawdę łakomymi kąskami, zwłaszcza jeśli chodzi o wygląd. Zbudowanie dobrego samochodu już nie wystarczy. Zaczęła się także walka o wygląd. Z korzyścią dla każdego.

Nowa Toyota ma być dłuższa o 50 mm, ale wbrew pozorom, nie przedłużono wcale tylnej części, a zmieniono przód - wszystko w imię bezpieczeństwa potrącanych pieszych... Płyta podłogowa będzie właściwie taka sama, jak w obecnym Avensisie, ale oparta na nowych podzespołach z Aurisa i Rav4. Nie należy się jednak obawiać, że z tyłu pojawi się belka skrętna rodem z tańszych Aurisów - Avensis będzie wyposażony w ten sam niezależny system zawieszenia, który montowany jest w najmocniejszej (czytaj: najdroższej), 180-konnej wersji Aurisa (silnik diesla 2,2 l).

Nowa Toyota Avensis będzie wyposażana w odświeżone jednostki napędowe, które mają być bardziej ekologiczne. Nowe będą także niektóre skrzynie biegów. Na przykład silnik D-4D doczeka się teraz przekładni automatycznej, a opcją przy wyborze wersji benzynowej będzie bezstopniowa automatyczna skrzynia CVT. Nie zapowiada się też żadna sportowa wersja Avensisa, ale to akurat nie dziwi - Toyota zna swoich klientów i wie, że nie na to oni czekają. Powstanie więc kolejne dobre auto do przemieszczania się z A do B, tyle że w nieco ładniejszym opakowaniu i być może lepiej wykończone. Sprzedaż Avensisa na pewno nie spadnie, a być może ciekawszym wyglądem zostaną zwabieni ci, którzy nie znajdywali do tej pory w salonach japońskiego producenta nic, co zaspokoiłoby ich zmysł estetyki.

 

jk

 

Wybierz Toyotę dla siebie: oferty na autotrader.pl