Rewolucja silnikowa w Audi

Od kilku miesięcy w salonach Audi dostępny jest już nowy model A4. Dla tych, dla których nawet najmocniejsze obecnie dostępne V6 to za mało, mamy dobrą wiadomość. Pod koniec roku do salonów trafi A4 dla wymagających, czyli model S4.

Chromowane lusterka, cztery końcówki wydechu, sportowy pakiet aerodynamiczny oraz 18-calowe koła to znaki rozpoznawcze S4. I tym razem nie będzie inaczej. Jest jednak jedna spora niespodzianka. Nie spodziewajcie się, że Audi pozostanie przy wolnossącym silniku V8. Producent wraca do liczby cylindrów z pierwszego S4 bazującego na A4 i zamiast obecnie używanego motoru, pod maskę ma trafić 3,0 V6, wspomagane dodatkowo mechaniczną sprężarką - tak zwaną pompą Rootsa. Audi rezygnuje więc także ze sprężania za pomocą turbo, choć nie od dziś wiadomo, że akurat ta marka wie jak wykorzystywać zalety tego typu sprężarki.

Nie należy jednak myśleć, że przez zastosowanie mniejszego silnika czy sprężarki innego typu, nowe S4 będzie miało mniej mocy i momentu obrotowego. Wręcz przeciwnie. Obecnie właściciele S4 mają do dyspozycji 344 KM i 410 Nm. W następcy mocy ma być niewiele więcej (ok. 350 KM), natomiast moment obrotowy ma wzrosnąć aż o ok. 30% (!), czyli do 550 Nm. Takie są przynajmniej przypuszczenia. Przyspieszanie do 100 km/h nie powinno zajmować więcej niż pięć sekund, czyli lepiej o ponad pół sekundy. Oprócz wyraźnych różnic w osiągach, silnik V6 ma jeszcze jedną przewagę nad V8. W dzisiejszych czasach nawet Porsche projektując nowe silniki, robi wszystko by były jak najbardziej ekonomiczne i ekologiczne. Audi też idzie tym tropem i jest to główny powód wyboru silnika V6. Down-sizing to trend, któremu poddają się wszystkie marki. Każdy wie, że przy tak szybkim wzroście cen paliw, o klienta należy walczyć także niskim zużyciem paliwa. Dlatego coraz bardziej popularne jest montowanie mniejszych silników, ale wyposażonych w różnego typu sprężarki, by nie tracić osiągów.

Oprócz ręcznej "szóstki", auto będzie mogło być wyposażone w nową 7-biegową dwusprzęgłową skrzynię biegów znaną już z modelu S5. Także dzięki niej zużycie paliwa ma być mniejsze. Napęd jak w każdym Audi z symbolem "S", będzie przekazywany na wszystkie koła.

Najładniejsze kombi na rynku (S4 Avant) będzie już niebawem także jednym z szybszych. Czekamy na oficjalną prezentację na salonie samochodowym w Paryżu na początku października. Zanim to nastąpi, Audi wypuści pewnie oficjalne zdjęcia i uraczy nas konkretami na temat parametrów i osiągów samochodu. Na razie tylko jedno zdjęcie szpiegowskie z carmagazine.co.uk

jk, źródło: Car Online

Więcej o:
Komentarze (6)
Rewolucja silnikowa w Audi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    "No ale takiego maleństwa jak Audi nie stać na badania nad autami hybrydowymi, wodorowymi i patrzeć w przyszłość."
    Audi prowadzi takie badania - mają odwagę powidzieć, że auto napędzane wodorem zuywa tyle energii i emituje tyle CO2, ile TIR (chodzi oczywiście o energie i CO2 poptrzebną do uzyskania czystego wodoru, nagazynowanie go, etc.)
    Co do hybrydy - auto takie jest ciezsze i na drodze zucywa WIECEJ paliwa, niz zwykle (za to jesz oszczedniejsze w jezdzie miejskiej).
    No ale to zalezy od tego, jak i gdzie kot jezdzi.

  • Gość: Gość

    0

    wlasnie, nic nie wiesz o AUDI i tyle.
    Jedno z fajniejszych, bardziej niezawodnych aut a przede wszytskim - samochod z charakterem ;-)

  • Gość: Gość

    0

    Cmok czy ty kiedykolwiek siedziałeś za kierownicą jakiegokolwiek Audi??

  • Gość: Gość

    0

    Technicznie auto OK ale tylko na krotki (max 2 lata) leasing. Jakosciowo Audi to gniot. Najlepiej to widac w kilkuletnich, ktore jak sie zaczna sypac do trzeba ten badziew do rowu zepchac zeby Cyganie mieli na biwak.

    SUPER auto (a raczej wlasciciel) dla warsztatu. Utrzymanie do konca zycia.
    Klient placze i placi.

    oooo

  • Gość: Gość

    0

    Paliwo drożeje, ekolodzy płaczą nad CO2 a ci klepią te swoje 3,0V6. Chyba tylko dla tych co mawiają 'a co, stać mnie'. No ale takiego maleństwa jak Audi nie stać na badania nad autami hybrydowymi, wodorowymi i patrzeć w przyszłość. Liczy się sprzedaż dziś i za rok. A jak się zostanie z ręką w nocniku za 10 lat to się najwyżej zbankrutuje. I będzie patrzeć z zawiścią na Toyotę.

  • Gość: Gość

    0

    przecież ten sedan to obecna s4

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX