Cyferek brakło

I całkowicie nowy concept ze znaczkiem BMW nazywa się po prostu M-zero. I aż żal w brzuchu ściska z kilku powodów. Po pierwsze to auto nie wyszło ze stajni BMW, po drugie produkcji się raczej nie doczeka.
Auto zostało zaprojektowane przez renomowaną szwajcarską pracownię Maël Oberkampf. Według zgodnych opinii komentatorów przód auta czerpie garściami z dorobku modelu M6, tył zaś jest głęboko zainspirowany Astonem Martinem DB9.

Jest to już drugi wspaniały concept ze znaczkiem BMW w ciągu ostatnich dni. Zastanawiające jest to namnożenie ciekawych projektów. Ciekaw jestem, czy to po prostu radość inżynierów z powodu plotek o rychłym odejściu krytykowanego Chrisa Bangle'a czy przypadek.

Więcej o: