Miliard euro dla niemieckich kierowców. Porozumienie rządu, VW, BMW i Mercedesa

Choć elektryczna rewolucja w motoryzacji stała się faktem, to w wielu europejskich krajach elektryki wciąż stanowią śladową część rynku. To niedługo zmieni się za naszą zachodnią granicą, bo Niemcy będą mogli liczyć na bardzo wysokie dopłaty
2015 Dodge Challenger SRT Hellcat Ten kraj mówi "nie" samochodom z silnikami spalinowymi

Niemiecki rząd doszedł do porozumienia z największymi producentami w kraju, koncernami VAG, BMW i Daimler. Wspólny program, na który przeznaczono ponad miliard euro, wejdzie w życie już w maju. Głównym celem jest wprowadzenie na niemiecki rynek około 400 tysięcy przyjaznych środowisku samochodów. Chodzi o samochody hybrydowe i elektryczne. Niemieccy kierowcy mogą liczyć na dopłaty w wysokości kilku tysięcy euro.

Rządowe dopłaty. Złoty środek?

Jednym z największych problemów samochodów elektrycznych i hybrydowych jest wysoka cena. "Zielone" auta są bardzo często wyraźnie droższe od aut z klasycznymi, spalinowymi silnikami. Nie każdy kierowca może sobie pozwolić na wydatek dodatkowych tysięcy euro.

Rozwiązaniem tego problemu są m.in. rządowe dopłaty do elektrycznych samochodów, zwolnienia kierowców z niektórych podatków albo opłat za wjazd do miasta. Niektóre miejskie ratusze w Europie planują nawet wprowadzenie całkowitego zakazu wpuszczania samochodów z silnikami spalinowymi do do centrów miast.

Niemiecki pomysł dopłat do elektryków nie jest niczym nowym. Bardzo podobny system funkcjonuje w USA. Amerykańscy kierowcy - w zależności od stanu - mogą liczyć na wsparcie rządu, które w przypadku samochodów elektrycznych wynosi od 7,5 do 13 tys. dol.

Niemiecki program

Kanclerz Angela Merkel pragnie, aby już w 2020 roku na niemieckich ulicach jeździło co najmniej milion samochodów z silnikami elektrycznymi. Na razie ich liczbę szacuje się na zaledwie 50 tysięcy. Niemiecki rząd doszedł właśnie do porozumienia z gigantami branży, Grupą Volkswagen, Daimlerem (Mercedes) oraz Bawarczykami z BMW.

Planowane dopłaty w Niemczech:

Samochody elektryczne - 4 tysiące euro

Samochody hybrydowe -  3 tysiące euro

Na rządowy program przeznaczono ponad miliard euro, a wejść ma on w życie w ekspresowym tempie - już w maju 2016. O dofinansowanie ubiegać się będzie mógł każdy kierowca, który kupi samochód nie droższy niż 60 tysięcy euro. Środki na dopłaty są ograniczone, a o ich przyznaniu będzie decydować zasada "kto pierwszy, ten lepszy".

Według założeń twórców, dzięki programowi dopłat w najbliższym czasie w Niemczech pojawi się nawet 400 tysięcy zielonych samochodów.

Nie tylko dopłaty

Niemiecki rząd nie zamierza ograniczyć się tylko do bezpośrednich dopłat dla kierowców. Aż 300 milionów euro zostanie przeznaczonych na rozwój infrastruktury stacji szybkiego ładowania. Nasi zachodni sąsiedzi dają sobie 3 lata na zbudowanie 15 tysięcy stacji tego typu.

W dalszych planach pani kanclerz jest wprowadzenie ulg podatkowych dla posiadaczy samochodów elektrycznych.

ZOBACZ TAKŻE:

Omijaj je szerokim łukiem | Najgorsze silniki Diesla

Volkswagen Passat

INNE LINKI

Tesla Model 3 | Najważniejsza premiera motoryzacyjna ostatnich lat

Omijaj je szerokim łukiem | Najgorsze samochody używane

Raport ekspertów: Prawie wszystkie nowe diesle przekraczają normy emisji

Jakie auta kupują Polacy? | Te dane nie zawierają rejestracji flotowych

Więcej o:
Komentarze (6)
Miliard euro dla niemieckich kierowców. Porozumienie rządu, VW, BMW i Mercedesa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ASD

    Oceniono 4 razy 4

    Ciekawe komu dowalą żeby na te dopłaty mieć. Pewnie tym samym, tylko po cichutku w cenie benzyny, prądu, piwa i VATu na Allgemeine Zeitung.
    A tak w ogóle to ciekawa sprawa odnośnie produkcji tego prądu, Niemcy wychodza z programu elektrowni atomowych więc chyba mocno będą dmuchac w te swoje wiatraki żeby Schmidt rano mógł odpalić.

  • Tomasz Płatek

    0

    I rynek zostanie rozruszany - a niemiecki rząd nic nie wyda, a dlaczego, poniżej.
    Samochody elektryczne i hybrydowe raczej do tanich nie należą (> 30 tyś EUR przeważnie).

    Np. kupując samochód za 40 tyś. EUR, dopłata wyniesie 4 tyś. EUR, a VAT oddany wyniesie 22% z 40 tyś coś ok. 9 tyś. EUR. Rachunek jest prosty 5 tyś zostaje w gospodarce, i rynek się kręci.
    Normalnie nikt by nie kupił takiego samochodu, ale jest dopłata, więc stary pójdzie "na wschód" a nowy zasili budżet i rozrusza gospodarkę.
    Myślę że ten 1 mld EUR przeznaczony na dopłaty wygeneruje drugie tyle w VAT odprowadzonym od zakupu nowych samochodów.

  • Gość: yl

    Oceniono 4 razy 0

    nazistom trzeba czasem terapi szokowy by odzzyskali resztki utraconego rozumu w tej chorobie wsciekłych głów

  • Gość: ot

    Oceniono 4 razy 0

    Tylko tak mozna zmusic gaziarzy hoksztaplerow do wycofania rakotworczych kopciuchow

  • Gość: Jacek

    Oceniono 2 razy 0

    A jakie dokładnie zasady? Jak kupię samochód w niemieckim salonie, to dostanę zniżkę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX