Wypadek samochodu Google'a

Niedawno pisaliśmy, że pełną parą ruszyły test samochodów autonomicznych Google'a. Auta jeździły po autostradach i teksańskim mieście Austin. Teraz dowiedzieliśmy się o pierwszym poważnym zdarzeniu drogowym. Na szczęście, nikomu nic się nie stało
Wideo | Google - samochód bez kierownicyWideo | Google - samochód bez kierownicy

Flota autonomicznych samochodów Google'a liczy przeszło dwadzieścia różnych pojazdów. Jak podaje Google, od 2009 roku prototypy pokonały już ponad 1,6 miliona kilometrów. Testy samochodów ruszyły niedawno pełną parą - auta opuściły zamknięte ośrodki Google i wyjechały na publiczne drogi wokół Mountain View, zmierzyły się też z drogami szybkiego ruchu i miejską jazdą w Austin, w Teksasie. Na początku lipca doszło do nieuniknionego - pierwszego poważniejszego wypadku z udziałem "samodzielnego" auta.

W zdarzeniu ucierpiało trzech pracowników informatycznego giganta i choć obrażenia nie były duże, cała trójka musiała trafić do szpitala na badania. To pierwsza taka sytuacja w historii programu autonomicznych samochodów, kiedy ucierpieli ludzi. Jak doszło do wypadku? Lexus RX450h Google'a nie był niczemu winien, został po prostu staranowany przez nieuważnego kierowcę, który z impetem wjechał w jego tylny zderzak.

Całe zdarzenie możemy obejrzeć z perspektywy systemów, działających na pokładzie autonomicznego Lexusa.

Autonomiczne samochody Google'a mają być gotowe do jazdy już w 2020 roku. Teraz czas na testy, testy i jeszcze więcej testów. Czy właśnie tak będzie wyglądała przyszłość motoryzacji?

ZOBACZ TAKŻE:

Alfa Romeo Giulia już oficjalnie

Alfa Romeo Giulia już oficjalnie
Więcej o: