Audi A7 i Audi S7 po faceliftingu | Niezły Matrix

Pod koniec wakacji w salonach pojawi się Audi A7 i S7 po liftingu. Oprócz likwidacji zmarszczek auta przeszły kurację wzmacniającą
Audi A7 i Audi S7 po faceliftingu Pod koniec wakacji w salonach pojawi się Audi A7 i S7 po liftingu Pod koniec wakacji w salonach pojawi się Audi A7 i S7 po liftingu. Auta przeszły kurację wzmacniającą - będą oferować 218 KM, 272 KM i 320 KM Pod koniec wakacji w salonach pojawi się Audi A7 i S7 po liftingu. Oprócz likwidacji zmarszczek auta przeszły kurację wzmacniającą Po trzech latach produkcji przyszła pora na zmiany. Audi A7 i jego sportowa wersja oznaczona jako S7 to udane dobrze sprzedające się modele. Takich aut nie warto zmieniać radykalnie, drobne poprawki są bezpieczniejszym rozwiązaniem. Tak właśnie stało się w przypadku największych kombilimuzyn Audi. Zmiany zewnętrzne są ledwo zauważalne. Do nowości należy zderzak z szerszym grillem o nowym kształcie, odświeżone końcówki rur wydechowych, światła z LED-ami w kształcie leżącej litery T oraz opcjonalne reflektory LED Matrix. We wnętrzu ograniczono się do zmian materiałów wykończeniowych, ale są też nowości których nie widać gołym okiem. Należą do nich systemy Night Vision, inteligentny tempomat z funkcją start/stop, czy nawigacja MMI z grafiką Nvidia. Od strony technicznej największe zmiany nastąpiły w palecie silników wysokoprężnych. Jednostka 3.0 TDI zamiast dotychczasowych odmian 204 KM, 245 KM i 313 KM, będzie teraz oferować 218 KM, 272 KM i 320 KM. Najsłabszy z nich, montowany w "ekologicznej" serii Ultra, zużywa wg producenta średnio 4,7 l/100 km (więcej szczegółów na temat nowego silnika 3.0 TDI w linku poniżej). Audi rezygnuje ze skrzyń bezstopniowych Mutitronic, zastąpi je nowy dwusprzęgłowy S-Tronic o siedmiu przełożeniach. Audi S7 także będzie mocniejsze. Ośmiocylindrowy silnik 4.0 TFSI zamiast dotychczasowych 420 KM będzie teraz rozwijał 450 KM. Jednocześnie obniżono spalanie stosując system dezaktywowanych cylindrów COD (Cylinder On Demand). Podobnie, jak najmocniejszy stosowany w A7 Diesel (320 KM), w S7 silnik będzie współpracował z ośmiobiegową skrzynią automatyczną Tiptronic.
Audi A3 Clubsport Quattro Concept | Zapowiedź RS3? Audi A3 Clubsport Quattro Concept | Zapowiedź RS3?

Po trzech latach produkcji przyszła pora na zmiany. Audi A7 i jego sportowa wersja oznaczona jako S7 to udane dobrze sprzedające się modele. Takich aut nie warto zmieniać radykalnie, drobne poprawki są bezpieczniejszym rozwiązaniem. Tak właśnie stało się w przypadku największych kombilimuzyn Audi.

Zmiany zewnętrzne są ledwo zauważalne. Do nowości należy zderzak z szerszym grillem o nowym kształcie, odświeżone końcówki rur wydechowych, światła z LED-ami w kształcie leżącej litery T oraz opcjonalne reflektory LED Matrix. We wnętrzu ograniczono się do zmian materiałów wykończeniowych, ale są też nowości których nie widać gołym okiem. Należą do nich systemy Night Vision, inteligentny tempomat z funkcją start/stop, czy nawigacja MMI z grafiką Nvidia.

Sprawdź ile kosztuje używane Audi A6

Nowe modele Audi A4, A5 i A6 Ultra Nowe modele Audi A4, A5 i A6 Ultra

Od strony technicznej największe zmiany nastąpiły w palecie silników wysokoprężnych. Jednostka 3.0 TDI zamiast dotychczasowych odmian 204 KM, 245 KM i 313 KM, będzie teraz oferować 218 KM, 272 KM i 320 KM. Najsłabszy z nich, montowany w "ekologicznej" serii Ultra, zużywa wg producenta średnio 4,7 l/100 km (więcej szczegółów na temat nowego silnika 3.0 TDI w linku poniżej). Audi rezygnuje ze skrzyń bezstopniowych Mutitronic, zastąpi je nowy dwusprzęgłowy S-Tronic o siedmiu przełożeniach.

Audi S7 także będzie mocniejsze. Ośmiocylindrowy silnik 4.0 TFSI zamiast dotychczasowych 420 KM będzie teraz rozwijał 450 KM. Jednocześnie obniżono spalanie stosując system dezaktywowanych cylindrów COD (Cylinder On Demand). Podobnie, jak najmocniejszy stosowany w A7 Diesel (320 KM), w S7 silnik będzie współpracował z ośmiobiegową skrzynią automatyczną Tiptronic.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Audi prezentuje nowy silnik 3.0 TDI

Audi prezentuje nowy silnik 3.0 TDI

Więcej o: