Salon Frankfurt 2013 | Insignia po liftingu wyceniona

IBRM Samar poinformował, że ceny poliftingowej Insigni będą startować od 88 750 zł
Insignia po liftingu Odświeżony design, nowa paleta silników i - jak obiecuje producent - lepsze prowadzenie IBRM Samar poinformował, że ceny nowej Insigni w wersji sedan będą startować od 88 750 zł. Na rodzimym rynku auto trafi do salonów jeszcze w tym miesiącu IBRM Samar poinformował, że ceny poliftingowej Insigni w wersji sedan będą startować od 88 750 zł. Za auto sprzed liftingu trzeba dziś zapłacić o 950 zł mniej. Cennik hatchbacka startuje od 89 300 zł. Jak będzie w przypadku poliftingowej odmiany? Tego jeszcze nie wiemy, ale można być wręcz pewnym, że cena przekroczy 90 tys. zł. Dziś na liście standardowego wyposażenia Insigni Active znajdują się m.in.: ESP, poduszki powietrzne przednie, boczne i kurtynowe, klimatyzacja sterowana elektronicznie, kierownica pokryta skórą i elektryczna regulacja fotela kierowcy. Zapewne w przypadku zmodernizowanej wersji będzie ona podobna. Wystarczy rzut oka na zdjęcie, by zauważyć, że Insignia wyszlachetniała. Głównie dzięki przeprojektowanemu pasowi przedniemu (większe wloty powietrza, nowy grill i subtelnie zmienione reflektory), nowemu tylnemu zderzakowi z ozdobną, chromowaną listwą oraz klapie bagażnika z wyraźnie zaznaczonym spojlerem. Styliści przygotowali też dla niemieckiego średniaka nowe wzory aluminiowych obręczy kół. Choć w kabinie nowości jest mniej, klienci odczują je bardziej niż zewnętrzną kosmetykę. Opel zdecydował się wreszcie zerwać z niepraktyczną "klawiszologią" na konsoli centralnej. Liczba przycisków została zredukowana do absolutnego minimum, a klawisze służące do obsługi klimatyzacji i systemu multimedialnego zostały pogrupowane w wygodny dla kierowcy sposób. Na liście opcji pojawił się też nowy, 8-calowy, dotykowy wyświetlacz oraz gładzik, pozwalający na ręczne wpisywanie liter i cyfr (rozwiązanie znane m.in. z wyższych modeli Audi), ułatwiający obsługę nawigacji czy telefonu. Producent obiecuje również lepszej jakości materiały. Facelifting przyniósł Insignii dużo nowości silnikowych. Na liście dostępnych jednostek pojawiły się turbodoładowane benzynowce o pojemności 1,6 (170 KM, 280 Nm) i 2 litrów (250 KM, 400 Nm, opcjonalny napęd 4x4) oraz nowy 2-litrowy turbodiesel (120 lub 140 KM). Ten ostatni, sparowany z sześciostopniową, ręczną skrzynią biegów może pochwalić się średnim zużyciem paliwa na poziomie 3,7 l/100 km (limuzyna, 3,9 l/100 km dla kombi). W ofercie znajduje się również benzynowe, 140-konne 1.4 Turbo (występujące także w wersji z fabrycznym LPG), wysokoprężne biturbo (195 KM) i silnik napędzający odmianę OPC - benzynowe V6 biturbo o mocy 325 KM. W zależności od wybranej wersji silnikowej, klienci mogą zdecydować się na sześciostopniową przekładnię ręczną lub sześciobiegowy automat. Producent obiecuje też, że odświeżona Insignia prowadzi się znacznie lepiej od obecnie sprzedawanego modelu. A to dzięki skomponowanemu od nowa zawieszeniu oraz nowemu oprogramowaniu układu wspomagania. Auto zadebiutuje podczas targów we Frankfurcie. Do salonów na rodzimym rynku trafi jeszcze w tym miesiącu.

Opel Insignia Country Tourer - takiej Insigni jeszcze nie było

Cena dotyczy poliftingowej Insigni w wersji sedan. Za auto sprzed liftingu trzeba dziś zapłacić o 950 zł mniej. Cennik hatchbacka startuje od 89 300 zł. Jak będzie w przypadku poliftingowej odmiany? Tego jeszcze nie wiemy, ale można być wręcz pewnym, że cena przekroczy 90 tys. zł.

Dziś na liście standardowego wyposażenia Insigni Active znajdują się m.in.: ESP, poduszki powietrzne przednie, boczne i kurtynowe, klimatyzacja sterowana elektronicznie, kierownica pokryta skórą i elektryczna regulacja fotela kierowcy. Zapewne w przypadku zmodernizowanej wersji będzie ona podobna.

Co przyniósł lifting

Wystarczy rzut oka na zdjęcia, by zauważyć, że Insignia wyszlachetniała. Głównie dzięki przeprojektowanemu pasowi przedniemu (większe wloty powietrza, nowy grill i subtelnie zmienione reflektory), nowemu tylnemu zderzakowi z ozdobną, chromowaną listwą oraz klapie bagażnika z wyraźnie zaznaczonym spojlerem. Styliści przygotowali też dla niemieckiego średniaka nowe wzory aluminiowych obręczy kół.


Nowy silnik w gamie Opla Astry

Choć w kabinie nowości jest mniej, klienci odczują je bardziej niż zewnętrzną kosmetykę. Opel zdecydował się wreszcie zerwać z niepraktyczną "klawiszologią" na konsoli centralnej. Liczba przycisków została zredukowana do absolutnego minimum, a klawisze służące do obsługi klimatyzacji i systemu multimedialnego zostały pogrupowane w wygodny dla kierowcy sposób. Na liście opcji pojawił się też nowy, 8-calowy, dotykowy wyświetlacz oraz gładzik, pozwalający na ręczne wpisywanie liter i cyfr (rozwiązanie znane m.in. z wyższych modeli Audi), ułatwiający obsługę nawigacji czy telefonu. Producent obiecuje również lepszej jakości materiały.

Facelifting przyniósł Insignii dużo nowości silnikowych. Na liście dostępnych jednostek pojawiły się turbodoładowane benzynowce o pojemności 1,6 (170 KM, 280 Nm) i 2 litrów (250 KM, 400 Nm, opcjonalny napęd 4x4) oraz nowy 2-litrowy turbodiesel (120 lub 140 KM). Ten ostatni, sparowany z sześciostopniową, ręczną skrzynią biegów może pochwalić się średnim zużyciem paliwa na poziomie 3,7 l/100 km (limuzyna, 3,9 l/100 km dla kombi). W ofercie znajduje się również benzynowe, 140-konne 1.4 Turbo (występujące także w wersji z fabrycznym LPG), wysokoprężne biturbo (195 KM) i silnik napędzający odmianę OPC - benzynowe V6 biturbo o mocy 325 KM. W zależności od wybranej wersji silnikowej, klienci mogą zdecydować się na sześciostopniową przekładnię ręczną lub sześciobiegowy automat.

Myślisz o kupnie Insignii? Teraz można dostać 24 tys. zł rabatu

Producent obiecuje też, że odświeżona Insignia prowadzi się znacznie lepiej od obecnie sprzedawanego modelu. A to dzięki skomponowanemu od nowa zawieszeniu oraz nowemu oprogramowaniu układu wspomagania.

Auto zadebiutuje podczas targów we Frankfurcie. Do salonów na rodzimym rynku trafi jeszcze w tym miesiącu.

Źródło: IBRM Samar

Więcej o:
Komentarze (2)
Salon Frankfurt 2013 | Insignia po liftingu wyceniona
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: krzychukvb Kraków

    Oceniono 3 razy -1

    witam,
    popieram kolego poniżej, to tylko Opel ...ale nie za te pieniądze,
    -lift na duży PLUS.

  • eurotaxt

    Oceniono 3 razy -1

    Też mi łaska Opla, aż o 950 zł mniej. Tylko proszę mi wytłumaczyć jak pięciolatkowi dlaczego porządnie skonfigurowana Insignia z dieslem 2,0 ok. 160 KM kosztuje o 12 tys zł więcej niż podobny Volkswagen Passat ??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX