Tata Nano zabijana marketingiem

Miał być wielki sukces, a jest ogromna porażka. Tata Nano ledwie się sprzedaje, a za nim klientów tracą pozostałe modele Tata Motors

Ford T, Volkswagen Garbus, Citroen 2CV, Fiat 500, Morris Mini, a w naszych warunkach Fiat 126p. Samochody mające zmotoryzować poszczególne rynki zawsze odnosiły sukces. Nawet, jeśli były prymitywne. A może to im właśnie pomagało? Prostota konstrukcji oznacza przecież tanią eksploatację. Chęć posiadania własnych czterech kółek warta była wielu wyrzeczeń.

Ten schemat, tylko w nieco nowocześniejszym wydaniu, planował zaaplikować Hindusom Ratan Tata (od grudnia 2012 r. na emeryturze). Swoim inżynierom, których doświadczenie ograniczało się do konstruowania najbardziej prymitywnych autobusów na świecie, zlecił skonstruowanie samochodu niewiele droższego od małego motocykla. Początkowe optymistyczne plany zakładały budowę nawet 1 mln sztuk rocznie. Projekt jednak od początku prześladował pech. Najpierw nie udało się postawić fabryki w planowanym miejscu, co opóźniło premierę rynkową o ponad rok. Potem okazało się, że nieco droższy, niż zakładano samochód nie cieszy się dużym zainteresowaniem.

Tata Nano powstaje w dedykowanej mu fabryce mogącej wytwarzać w ciągu roku 250 tys. samochodów. Przez niecałe cztery lata produkcji auto znalazło zaledwie 230 tys. chętnych.

Maruti sprzedało już 125 tys. sztuk modelu 800 od modernizacji przeprowadzonej we wrześniu 2012 r.

Idea była piękna. Miliony niezamożnych Hindusów będzie mogło sobie pozwolić na pierwszy w życiu samochód. Okazało się jednak, że Nano chętniej kupują zamożniejsi klienci w charakterze drugiego, lub trzeciego auta w rodzinie. Badania pokazały, że biedniejsi klienci wolą dołożyć niewielką (w stosunku do dobrze wyposażonego Nano) kwotę i kupić Maruti 800, uchodzące za... pełnowartościowy samochód. W marcu tego roku sprzedaż Nano spadła o 86% w stosunku do tego samego miesiąca rok wcześniej.

Wszystko prowadzi nas w kierunku ciekawych wniosków. Jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za niepowodzenie rynkowe Nano był błąd marketingowy. Ratan Tata od początku podkreślał fakt, że Nano jest jedynie czterokołową alternatywą dla małego motocykla (w Indiach dominują motocykle z silnikami do 125 cm3). Doszły do tego problemy z samozapłonem i zbytnia oszczędność. Podstawowa wersja Nano nie ma nawet układu nawiewu, co w tamtejszym klimacie oznacza niezłą łaźnię. Jazda na motocyklu jest przy tym prawdziwą przyjemnością.

Nano to nie jedyny model marki Tata, któremu ubywa klientów. Minivan Aria i pickup Xenon sprzedały się w marcu w całych Indiach w ilości 17 sztuk. Niewiele lepiej jest z oferowaną, przez jakiś czas także u nas, Indicą i jej pochodnymi. Tata Motors ratuje się pokaźnymi rabatami, ale jak widać nieskutecznie.

Wytłumaczenie tego stanu rzeczy przychodzi po zapoznaniu się z raportem J.D. Power's 2012 India Initial Quality Study, w którym samochody marki Tata znajdują się na samym dole.

Indie nadal pozostają ogromnie atrakcyjnym rynkiem dla producentów samochodów. Po drogach i bezdrożach Subkontynentu porusza się obecnie 1,9 mln samochodów, ale do 2020 roku ma ich być 9 mln. Wygląda na to, że Tata Motors ma coraz mniejsze szanse na skorzystanie z tego boomu. Pocieszeniem dla koncernu jest sukces Jaguara i Land Rovera. JLR odnotował w zeszłym roku 30% wzrostu sprzedaży (globalnie) i odpowiada za 74% zeszłorocznych przychodów Tata Motors.

>>> Ile kosztuje nowy samochód? Sprawdź ceny interesujących Cię modeli <<<

Więcej o:
Komentarze (10)
Tata Nano zabijana marketingiem
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jck12

    Oceniono 18 razy 14

    Hindus+marketing=katastrofa. Różnice kulturowe jednak są zbyt duże. Dziwi tylko że na własnym rynku też im nie wyszło. Obstawiam że wersja ze złotą tapicerką, złotymi felgami i złota gałką zmiany biegów mogłaby poprawić odbiór produktu.

  • karakalla

    Oceniono 8 razy 8

    Nie da się ukryć, że Hindusi mają ciężki problem ze wskoczeniem z własną twórczością w odpowiedni rytm. Jest to dziwne, przecież mają gigantyczną tradycję cywilizacyjną, jeszcze przed 400 czy 500 laty było to jedno z dwu głównych centrów wytwórczych w skali całego świata, do tego okres angielskiego panowania pozwolił im się dobrze zapoznać z paradygmatem naukowo-technicznym w przodującym wydaniu, osiągnięcia naukowe na najwyższym szczeblu uzyskali z marszu. Ale jakoś nie przekłada się to na ogólną sprawność przemysłową, można sobie poczytać o programach militarnych, które wloką się niemiłosiernie, a efekty często odbiegają od oczekiwanych. Problemem są średnie i niższe kadry oraz ogólna organizacja pracy czy też podejście do niej oraz do czasu na zasadzie jakiegoś karmicznego fatalizmu. Przez to wszystko nie są w stanie wyzyskać swojego gigantycznego potencjału, ustępując Chińczykom.

    W kwestii samochodów pewnie droga z Jaguarem i LR jest dobra, Tata czy inny tamtejszy potentat powinien może pomyśleć o kupnie jakiegoś gorzej przędącego producenta popularnego, może wejść w PSA, przejąć całą bazę technologiczną i wytwórczą, po czym przenieść ją powoli na rodzimy grunt.

  • dr.hayd

    Oceniono 7 razy 3

    Sprzedaż Nano zabiła łatka "najtańszego samochodu świata".
    Każdy kto kupuje samochód chce uchodzić z bogatego i tak o sobie myśli.
    A im biedniejszy kraj tym bardziej samochód traktowany jest w kategoriach prestiżowych. Jak ktoś jest bogaty to kupuje drogi samochód uznanej marki, jak ktoś jest średniozamożny to kupuje używany samochód uznanej marki, jak ktoś jest biedny to go nie stać na żaden samochód.
    W Polsce też w rankingach sprzedaży nie znajdziecie tanich modeli, żadnej taniej Daci, żadnego taniego samochodu segmentu A.

  • dr.hayd

    Oceniono 3 razy 3

    Jak samochody Tata pojawiły się w Polsce to pooglądałem sobie strony Tata Motors w różnych krajach świata.
    Dwa ciekawe spostrzeżeń: samochody Tata były tańsze w Hiszpanii i Włoszech, a do tego lepiej wyposażone niż w Polsce. W Nepalu w tabeli zatytułowanej "bezpieczeństwo" była tylko jedna pozycja: "światła stopu". Nikt nie wspominał o takich duperelach jak pasy bezpieczeństwa, zagłówki, poduszki powietrzne, wzmocnienia w drzwiach, dwuobwodowe hamulce, itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX