KE wstrzymała wypłatę 3,5 mld euro na polskie drogi

Komisja Europejska wstrzymała refundację dwóch transz płatności opiewających na kwotę 3,5 mld euro - potwierdziła Polska Agencja Prasowa, powołując się na Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Powodem są nieprawidłowości przy ogłaszaniu przez GDDKiA przetargów na budowę nowych dróg
- Decyzja o przerwaniu wypłat funduszy UE została podjęta w następstwie informacji o trwającym dochodzeniu dotyczącym trzech współfinansowanych projektów, w ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - podała Komisja Europejska w informacji przesłanej PAP. - Zgodnie z tymi informacjami, potwierdzonymi przez polskie władze, prokurator oskarżył 11 osób o zmowę na rzecz próby utworzenia kartelu (10 byłych i obecnych menadżerów dużych firm budowlanych i jeden dyrektor GDDKiA). Jeśli te oskarżenia się potwierdzą będą stanowić złamanie przepisów dyrektyw o przetargach publicznych w UE oraz będą świadczyć o potencjalnie poważnej słabości systemu zarządzania i kontroli - dodała KE.

Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska powiedziała wczoraj, że Polska jest w tej sprawie stroną pokrzywdzoną. Wyjaśniła, że to polskie organy ścigania wykryły zmowę cenową, w której sprawie toczy się postępowanie w polskim sądzie. Jej zdaniem decyzja KE to błąd urzędniczy. W piątek z Komisją mają rozmawiać ministrowie rozwoju regionalnego i transportu.

Fundusze na budowę polskich dróg zostały wstrzymane do wyjaśnienia sprawy. Nie oznacza to wcale, że Polska bezpowrotnie je utraciła. System zadziałał prawidłowo - to polska strona wykryła nieprawidłowości i zgłosiła w tej sprawie wniosek do prokuratury. Właśnie z tego powodu decyzja KE wydaje się kontrowersyjna.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wystosowało wczoraj komunikat w tej sprawie, w którym uspokaja, że wstrzymanie nie jest jednoznaczne z utratą funduszy:

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego informuje, że decyzja Komisji Europejskiej o czasowym wstrzymaniu rozliczania projektów drogowych realizowanych z unijnym dofinansowaniem jest niezrozumiała i nie oznacza utraty funduszy europejskich przez Polskę.
Komisja Europejska już od 2010 r. jest informowana o stanie faktycznym postępowania prowadzonego przez polskie organy ścigania, dotyczącego podejrzeń o zmowę przetargową w trzech kontraktach rozstrzygniętych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Należy podkreślić, że GDDKiA ma w tej sprawie status pokrzywdzonego.
System wdrażania funduszy europejskich przez Polskę działa prawidłowo. Potwierdzają to audyty KE i  Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Przetargi organizowane przez GDDKiA - ze względu na ich wartość - podlegają szczególnej weryfikacji i nadzorowi ze strony organów krajowych oraz europejskich. Wyniki dotychczasowych kontroli potwierdzają prawidłowość działania systemów finansowania i realizacji inwestycji drogowych.
Dlatego w opinii MRR, decyzja Komisji Europejskiej o czasowym wstrzymaniu poświadczania i refundacji wydatków na projekty drogowe realizowane przez GDDKiA, jest niezrozumiała. Polska, jako strona  poszkodowana, wykorzysta wszelkie przysługujące jej środki prawne w celu zabezpieczenia swoich interesów i jak najszybszego odblokowania płatności.
Decyzja Brukseli w żadnym wypadku nie oznacza utraty funduszy przez Polskę.

Źródło: PAP

Więcej o: