Salon Detroit 2013 | Toyota Corolla Furia

Tajemnicza Furia, której wizualizacjami Toyota kusiła nas od kilku tygodni, okazała się prototypem kompaktowego sedana. Jeśli tak będzie wyglądać nowe wcielenie Corolli, nie możemy się doczekać

Nowa Toyota Auris - pierwsza jazda

Stara, dobra Corolla za 4 tys. zł

Furia Concept mierzy 462 cm długości, 180 cm szerokości i 142 cm wysokości. Jest zatem o 8 cm dłuższa i 4 centymetry szersza od Corolli, którą dziś można kupić w polskich salonach. Większy - i to o 10 centymetrów - jest też rozstaw osi. Czy produkcyjna wersja prototypu trafi na rynki Starego Kontynentu? Nie wiemy. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, czy nowe wcielenie kompaktowej Toyoty - po rewizji w biurze księgowych, oczywiście - rzeczywiście będzie tak wyglądać. Bill Fay, wiceprezes i dyrektor generalny Toyoty, zdradził jedynie, iż jest to zwiastun kierunku stylistycznego w jakim może podążyć stylistyka kompaktowych japońskiej firmy.

A jak prezentuje się samo auto? Cóż, przy współczesnej (porywającej inaczej) Corolli, wygląda naprawdę apetycznie. Wyciągnięty górny grill, mocno "przymrużone" reflektory oraz ciekawie zaprojektowany zderzak z kontrastującą dolną atrapą i pomysłowo zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej nadają autu bardzo drapieżnego wyglądu. Całkiem nieźle kompakt prezentuje się także z profilu, z wyraźnie zaznaczonym, nieco atletycznym, zadkiem i szerokim słupkiem C, łagodnie przechodzącym w klapę bagażnika. Styliści spisali się też przy projektowaniu tylnej części auta. Szerokie lampy, mocne przetłoczenia, stylowy spojler na klapie bagażnika i pokaźnych rozmiarów dyfuzor zintegrowany z dwiema końcówkami wydechu, w pełni uzasadniają użycie w nazwie słowa "Furia".

To jednak tylko nasze zdanie. Własne możecie łatwo wyrobić sobie zaglądając do galerii zdjęć Toyoty Furii . Zachęcamy też do obejrzenia znajdującego się poniżej filmu.