Guardian - Vespa w duchu steampunk

Trudno powiedzieć, czy to jeszcze pojazd czy już rzeźba. A może obie rzeczy jednocześnie? Tak czy inaczej, wygląda niesamowicie. Poznajcie Guardiana, czyli Vespę w stylu steampunk

Top 10 | Koszmarne tuningi

Wyobraźcie sobie, że przenieśliście się do innego, równoległego wszechświata, w którym technologiczna rewolucja nieco zbłądziła. Nie ma samochodów elektrycznych, paneli słonecznych i ekranów dotykowych, a wszelkie urządzenia napędza, nie elektronika, a mechanika. Co więcej, ewolucja silników zatrzymała się na konstrukcjach parowych, a do budowy środków transportu, zamiast aluminium i włókna węglowego, używa się głównie mosiądzu i stali. Jak w takim świecie wyglądałby skuter? Z odpowiedzią przyszedł Cris Cofitis z Pulsar Projects.

To nie pierwszy tego typu projekt niezwykle kreatywnego Greka (poza tworzeniem niezwykłych pojazdów i przedmiotów użytkowych zajmuje się również projektowaniem ubrań). Budowane przez niego jednoślady pokazywane był podczas największych "customowych" zlotów na świecie. Wejdźcie na jego stronę (www.cofitis.com), a zobaczycie, jak niesamowicie może wyglądać zwykła lampka na biurko.

Na jego steampunkowy skuter też można patrzeć godzinami. Dbałość o detale i harmonia poszczególnych elementów dosłownie powala. Co ciekawe, artyście udało się zachować charakterystyczną linię Vespy, chociaż każdy element nadwozia jednośladu został przez niego gruntownie zmieniony. I pomyśleć, że to naprawdę jeździ! Wypada jednak mieć odpowiedni strój. Dżinsy i koszula w kratę odpadają.

Więcej o: