Nowe Silverado i Sierra

Premiera całkiem nowej konstrukcji nie zdarza się często. GM ma więc powód do świętowania, oto zupełnie nowi robotnicy: Chevrolet Silverado i GMC Sierra

Ten sam pudełkowaty styl, ale zupełnie nowa konstrukcja. Podobieństwo jest złudne, ale najwyraźniej GM doszedł do wniosku, że dotychczasowy kierunek stylistyczny jest w pełni słuszny i odpowiada klientom. Jak dla mnie wygląd GMC jest o wiele ciekawszy. Być może o to chodzi, by atrakcyjniejszym designem przyciągnąć do droższego produktu.

Pod maską może pracować jeden z trzech silników benzynowych. Jak podkreśla producent, w przeciwieństwie do Forda i RAMa w Chevrolecie nie znajdziemy jednostek zaadaptowanych z samochodów osobowych. Wszystkie od najmniejszego są zaprojektowane od podstaw jako napęd dla samochodów ciężarowych. Najmniejszy motor to V6 o poj. 4.3. Większe jednostki zbudowane są w układzie V8 i maja pojemność 5.3 i 6.2 - wszystkie wyposażone są w system dezaktywacji cylindrów i zmienne fazy rozrządu. Wszystkie też współpracują z sześciobiegowym automatem.

>>> Chevrolet Silverado - możesz go kupić także w Polsce <<<

Decydując się na podwójną kabinę, zwaną CrewCab, klient ma wybór pomiędzy dwoma długościami ładowni. Auta zyskały wiele detali ułatwiających użytkowanie, jak stopień z boku zderzaka, czy uchwyty w burtach ułatwiające wchodzenie na pakę.

GMC Sierra będzie wyposażona w nowoczesne systemy bezpieczeństwa, jak ostrzeganie przez potencjalną kolizją, czy asystenta zmiany pasa. Pojawiła się też opcja asystenta parkowania obejmującego czujniki parkowania w obu zderzakach. Oczywiście to nie jedyne różnice, Sierra jest tradycyjnie o wiele "twardsza" od swojego tańszego bliźniaka.