Niemieckie autobahny mają 80 lat

Jeszcze długo po wojnie niemieckie autostrady nazywane były "drogami Führera"...

Nic bardziej mylnego. Historia niemieckiej autobahny jest nieco bardziej skomplikowana. Zacznijmy od postaci Konrada Adenauera, który był nie tylko politykiem i kanclerzem Niemiec, ale również wynalazcą. Na jego konto można zapisać m.in. elektryczną lampę owadobójczą. Jednak o wiele większym jego "wynalazkiem" była autostrada. To właśnie Adenauer zainicjował i 6 sierpnia 1932 roku dokonał otwarcia pierwszego odcinka autostrady. Była to trasa pomiędzy Kolonią i Bonn (dzisiejsza A 555). Otwierając tą trasę Adenauer nazwał ją "drogą przyszłości". Nawet nie wiedział, ile miał w tym racji.


Tych samochodów nie kupują nawet Niemcy

Niemcy już wcześniej wymyślili drogę w postaci dzisiejszej autostrady. Tor AVUS koło Berlina był wybudowany wcześniej (w 1921 roku), jednak wyłączony z oficjalnego ruchu służył jako tor testowy. Do dzisiaj w tym miejscu jest normalny odcinek autostrady.  Ale wróćmy do Adenauera, który uwielbiał również sam siadać za kółkiem. Przed budową autostrady odcinek pomiędzy Kolonią i Bonn był w tamtych czasach drogą z największym natężeniem ruchu w całym Niemczech. Wypadki śmiertelne były na porządku dziennym. Adenauer polecił wybudować drogę, na której poruszać będą się wyłącznie samochody, a piesi, rowerzyści i poganiacze bydła nie będą mieli na nią wstępu. Projekt ruszył a światowy kryzys gospodarczy i bezrobocie przyczyniły się do szybszego zrealizowania projektu. Dzięki tej budowie zatrudnienie znalazło 5500 osób.

Od samego początku odcinek miał po dwa pasy ruchu w jednym kierunku, jednak nie było zamontowanej barierki oddzielającej jezdnie. Rok po otwarciu trasa wybudowana przez Adenauera została sklasyfikowana przez Nazistów jako zwykła droga międzymiastowa. Za to propaganda ogłosiła głośno Hitlera jako "wynalazcę" autostrady i człowieka umiejętnie walczącego z bezrobociem. Führer - który nigdy nie posiadał prawa jazdy - zaczął budować drogi na wzór Adenauera. Pierwszy znaczący odcinek powstał w 1933. Była to trasa prowadząca z Frankfurtu przez Darmstadt, Mannheim do Heidelbergu. Po niemal tej samej nitce przebiega dzisiejsza A5. W tym czasie powstało też oznaczenie Autobahn wzorowane na słowie Eisenbahn (kolej szynowa).

Jak niemieckie autobahny wyglądały na początku, możecie zobaczyć w naszej galerii.

Tom Hanks o niemieckich autostradach:

ZOBACZ TAKŻE

Najbardziej niemieckie wśród używanych aut! Ponad 1300 ofert!

Polski rekord prędkości na zamkniętym odcinku autostrady

BMW serii 3 vs. Mercedes C-klasa - test porównawczy

Więcej o:
Komentarze (42)
Niemieckie autobahny mają 80 lat
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wojtekk54@o2.pl

    0

    Poszukuję wszelkich informacji na temat budowanej przez Niemców autostrady z Berlina przez Wrocław,( w planach dalej) Katowice, Kraków, Lwów aż do M. Kaspijskiego. Budowę przerwano na Śląsku, natomiast prace ziemne, które wykonywali radzieccy jeńcy do V.1943 r, przerwano w Libiążu (obecnie Małopolska). Poszukuję informacji, map, zdjęć zwłaszcza tego końcowego odcinka.

  • Gość: mmmmm

    0

    Dlaczego nasze są asfaltowe? Trzeba przyznac że wreszcie mamy trochę dobrych dróg, Jednak jazda przez Niemcy to bajka. Możemy ich krytykować, śmiać się z nich - to jednak samochody i drogi mają de best. My też mamy odcinki dobrych dróg betonowych. Są one wybudowane w latach 50-60. Obecnie odbywają si ę na nich szaleńcze jazdy bo są wyłączone z sieci dróg publicznych, czyli stare lotniska polowe. W Polsce mamy ich kilkadziesiąt - każde 3km to dałoby ze 100km dobrej autostrady. Para poszła w gwizd dla ruskich.

  • Gość: aprox99

    Oceniono 3 razy 1

    dzięki Adolf

  • dobiasz

    Oceniono 7 razy 3

    > Tor AVUS koło Berlina był wybudowany wcześniej (w 1921 roku), jednak wyłączony z oficjalnego ruchu służył jako tor testowy.

    To nieprawda. AVUS od początku był zaplanowany jako odcinek autostrady, który można czasowo zamykać i przekształcać w tor wyścigowy (a nie testowy).

  • Gość: FrouFrou

    Oceniono 7 razy 5

    dlaczego "naziści" piszecie z dużej litery? .. tak się czepiam bo nic nie mam ciekawego do powiedzenia :)

  • swoboda_t

    Oceniono 16 razy 10

    Pierwszą autostradę zbudowano we Włoszech, z włoskiego zresztą wywodzi się polska nazwa tego typu drogi.

  • adamu2000pl

    Oceniono 12 razy 12

    nasza A2 też ma już mały jubileusz- 8 tygodni!

  • tomspeed

    Oceniono 16 razy 14

    hmmm, więc jakby nie brać poniemieckie części autostrady w polsce to jesteśmy jakieś 70 lat za niemcami :)

  • mr.zlywilk

    Oceniono 30 razy 18

    Szczęśliwie Donald Tusk nie prowadzi ekspansywnej polityki Niemiec w odzewie na widmo kryzysu. Nie będziemy odnosić sukcesu budując potęgę wojskową i zajmując kolejne kraje Europy. Polską gospodarkę nasz premier podciąga podwyższonymi podatkami, budowaniem 10% dróg założonych w projekcie 2007-2013 (aby oszczędzić pieniądze podatników unijnych) opłatami za przejazd trafiającymi do rąk prywatnych spółek troszczących się skrzętnie o utrzymanie nienagannego stanu nowych autostrad. Za 40 lat, kiedy to powinien nastąpić generalny remont autostrad, z pieniędzy, które zainwestowaliśmy przejeżdżając drogą, z pewnością dokonany zostanie należyty remont dróg. Wierzę w to jak wierzę w partię premiera Tuska.

    Zarazem aby utrzymać nasze wyjątkowe drogi w nienagannym stanie ku naszej uciesze opracowano system WIATOL, doliczono podatek paliwowy, akcyzę i 23% do wszystkiego co kupujemy. Wzmocniono też patrole i zainstalowano fotoradary, abyśmy na naszych nienagannych drogach nie przekraczali dopuszczalnej prędkości 50 km / h.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX