Saab: szwedzkiej sagi ciąg dalszy

Pozostałości po firmie Saab sprzedane holdingowi z Azji. Kolejny model Saaba - jeśli powstanie - będzie miał napęd elektryczny
Muzeum SaabaMuzeum Saaba | Galeria

Żyjemy w trudnych czasach dla przemysłu motoryzacyjnego. Coraz surowsze normy czystości spalin sprawiają, że konstruktorzy głowią się jak je spełnić, a wysokie wymagania odnośnie bezpieczeństwa także nie mogą być lekceważone. To wszystko powoduje, że koszty opracowania nowego modelu są bardzo duże, a marża niewielka. Saab nie zdołał poradzić sobie na tym rynku i przez dwie dekady nie przyniósł dochodu. Koncern GM, który był właścicielem Saaba w tym czasie nie potrafił przywrócić marce rentowności, a przy okazji pozbawił ją oryginalnego stylu. To wszystko doprowadziło do fatalnej sytuacji firmy, której konsekwencją była sprzedaż, a następnie bankructwo. Ostatnie auta zjechały z taśmy montażowej w marcu 2011 roku.

Chętnych do nabycia majątku pozostałego po Saabie nie brakowało. Problemem okazała się umowa z GM, które broniąc własnych rozwiązań technicznych zablokowało sprzedaż chińskim firmom.

NEVS kupuje Saaba

Dwie firmy: National Modern Energy Holdings Ltd. z Hong-Kongu i japoński Sun Investment LLC utworzyły konsorcjum National Electric Vehicle Sweden (NEVS), którego zadaniem było przejęcie Saab Automobile AB. Cele firmy zostały zawarte w krótkim oświadczeniu:

Firma zacznie nową działalność w swojej siedzibie w Trollhättan, gdzie będzie się odbywać rozwój i produkcja ukierunkowana na samochody elektryczne.

NEVS nie ma prawa do produkcji dotychczasowych modeli 9-3, 9-5 i 9-4X. Według wstępnych informacji pierwszy Saab nowej ery będzie bazował na nowym modelu, który miał zastąpić Saaba 9-3. Auto ma zostać zaprezentowane pod koniec 2013 lub na początku 2014 roku.


ZOBACZ TAKŻE:

Motodziennik - Saab uratowany?

Volvo S60 stawi czoła BMW M3

Saab - ogłoszenia

Więcej o: