Dacia Towny za 20 tys. zł. Idzie nowe

IBRM Samar, powołując się na prasę francuską, poinformował, że w 2014 roku zadebiutuje na rynku nowy model Dacii. Miejskie autko ma się nazywać Towny i kosztować około 5 tys. euro. Plotki powoli się potwierdzają
Nadchodzi Dacia Towny Nowe miejskie auto Dacii zadebiutuje w 2014 r. IBRM Samar poinformował, że w 2014 roku zadebiutuje na rynku nowy model Dacii. Miejskie auto ma się nazywać Towny i kosztować około 5 tys. euro. IBRM Samar, powołując się na prasę francuską, poinformował, że w 2014 roku zadebiutuje na rynku nowy model Dacii. Miejskie auto ma się nazywać Towny i kosztować około 5 tys. euro. Plotki powoli się potwierdzają. Dacia sukcesywnie poszerza swoją gamę modelową. Po Lodgy i Dokkerze nadszedł czas na Towny. Dodanie do oferty rumuńskiej marki miejskiego auta o oszczędnych silnikach może być strzałem w dziesiątkę. A czym nowa Dacia ma miażdżyć konkurencję? Przede wszystkim ceną. 5 tys. euro za nowe auto z podzespołami Renault to naprawdę atrakcyjna cena, choć na oficjalny cennik i zdjęcia samochodu musimy jeszcze poczekać. Samochód ma mierzyć 3,7 metra długości, czyli mniej więcej tyle, ile Fiat Panda. Zostańmy przez chwilę przy Fiacie. W jego ofercie znajduje się obecnie poprzednia generacja Pandy (Panda Classic), której ceny startują od 26 tys. 990 zł. W tej cenie otrzymamy "polskiego Fiata" z silnikiem o pojemności 1.2 litra i mocy 69 KM. Na liście silników Dacii Towny ma się znaleźć trzycylindrowy silnik benzynowy o pojemności 900 cm3 i mocy od 60 do 90 KM. I to wszystko za cenę 21 tys. 850 zł (zgodnie z kursem euro z dn. 30 maja). Otwartą pozostaje kwestia stylizacji, bo na razie Dacia nie opublikowała zdjęć nowego modelu. Najpewniej w Towny nie zabraknie stylistycznych nawiązań do najnowszych konstrukcji rumuńskiej marki - Logdy i Dokkera. Plotki o miejskim modelu Dacii pojawiały się już na początku roku. Wówczas o samochodzie nie wiedziano prawie nic. Dziś znana jest już data premiery i nazwa modelu, który wcześniej został ochrzczony imieniem Citadine. Z niecierpliwością czekamy na kolejne doniesienia.
Dacia Lodgy
Dacia z etykietą "Made in Africa"

Dacia sukcesywnie poszerza swoją gamę modelową. Po Lodgy i Dokkerze nadszedł czas na Towny. Dodanie do oferty rumuńskiej marki miejskiego auta o oszczędnych silnikach może być strzałem w dziesiątkę. A czym nowa Dacia ma miażdżyć konkurencję? Przede wszystkim ceną. 5 tys. euro za nowe auto z podzespołami Renault to naprawdę atrakcyjna cena, choć na oficjalny cennik i zdjęcia samochodu musimy jeszcze poczekać.

Samochód ma mierzyć 3,7 metra długości, czyli mniej więcej tyle, ile Fiat Panda. Zostańmy przez chwilę przy Fiacie. W jego ofercie znajduje się obecnie poprzednia generacja Pandy (Panda Classic), której ceny startują od 26 990 zł. W tej cenie otrzymamy "polskiego Fiata" z silnikiem o pojemności 1.2 litra i mocy 69 KM. Na liście silników Dacii Towny ma się znaleźć trzycylindrowy silnik benzynowy o pojemności 900 cm3 i mocy od 60 do 90 KM. I to wszystko za cenę 21 850 zł (zgodnie z kursem euro z dn. 30 maja).

>>> Ta terenówka Dacii jest naprawdę tania - sprawdź ceny <<<

Otwartą pozostaje kwestia stylizacji, bo na razie Dacia nie opublikowała zdjęć nowego modelu. Najpewniej w Towny nie zabraknie stylistycznych nawiązań do najnowszych konstrukcji rumuńskiej marki - Logdy i Dokkera. "Sympatyczny" pas przedni jak najbardziej pasuje do miejskiego wozidełka.

Plotki o miejskim modelu Dacii pojawiały się już na początku roku. Wówczas o samochodzie nie wiedziano prawie nic. Dziś znana jest już data premiery i nazwa modelu, który wcześniej został ochrzczony imieniem Citadine. Z niecierpliwością czekamy na kolejne doniesienia.

ZOBACZ TAKŻE:

Dacia Lodgy od 9 900 euro

Dacia Duster vs Mercedes klasy G - test | Wideo

Dacia Dokker | Pierwsze zdjęcia

Więcej o:
Komentarze (53)
Dacia Towny za 20 tys. zł. Idzie nowe
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Flying Spur

    Oceniono 2 razy 2

    Wreszcie coś dla biednego polactwa.

  • Gość: mmmmmmmmmyui

    Oceniono 2 razy -2

    najgorsza na świecie inwestycja, to kupno nowego samochodu. tym bardziej najtańszego.
    po 6 latach jego wartość wynosić będzie ok. 5 tyś.
    dlaczego? bo będzie wyglądał i jeździł na 12- 15 lat.
    dlaczego? bo najniższa jago jakość odbije się na całości pojazdu.
    przykład : sprawdźcie sobie ile kosztował nowy matiz, sc fiata, maluch, tanie skutery i porównajcie cenę po 6-8 latach.
    a kto gada że vw i merc, i bmw, i japońce powyżej 10 lat to złomy, to po prostu nie zna się kompletnie na motoryzacji i dla niego jest dacia za 20 tyś, którą będzie całe życie spłacał , a potem odprowadzi na złom.

  • Gość: mencinas

    0

    Polska to głupców kraj zmarnuja nas całkiem zero totalne rządzących

  • Gość: antyVW

    Oceniono 9 razy 5

    VW to nudna marka nie zapewniająca żadnego prestiżu, koreańce przeganiają VW i to o mile. Jedynie jeszcze silniki i skrzynie korea ma niewiele gorsze ale to kwestia gustu, i tak za niedługo i w tym będą lepsi od VW bez charakteru,

  • tajlerdarden

    Oceniono 15 razy 13

    Znając polskie realia i luksusowy poziom życia, to u nas w salonie będzie kosztował 29 999zł.

  • Gość: xx

    Oceniono 3 razy 3

    5000 EUR to zakładany przychód producenta. Po uwzględnieniu VAT i akcyzy - samochód kosztowałby około 27 tysięcy, czyli tyle co Panda. Ale Francuzi pewnie mają lepszą agencję reklamową, która świetnie wymyśliła sposób na to, żeby narobić szumu wokół nowego, jeszcze nieistniejącego samochodu.

  • Gość: loko

    Oceniono 33 razy 13

    Buractwo postawi na leciwego, przechodzonego niemca, bo dziewczyny z remizy strażackiej lubią takie cacka. Golf III, Opel Calibra lub coś w tym stylu.

  • Gość: rabin Rozen

    Oceniono 5 razy 1

    Nie tak dawno temu Renault Twingo kosztował w promocji 27 tys. zł. Teraz jest nowa generacji Twingo. Więc myślę, że ta nowo tania Dacia o długości 3,7 metra za 22 tys. zł to może być stare Twingo pozbawione wszystkiego, czego nie wymaga kodeks drogowy. Dajcie w starym Twingo prostsze przetłoczenie blach, wywalcie wspomaganie kierownicy, poduszkę pasażera, ograniczcie tapicerkę, wywalcie mechanizm przesuwania i składania tylnych siedzeń, itd.
    Dziś można wyjechać z salonu Pandą za 27 tys, Citigo za 29 tys., i10 za 26 tys. Alto za 28 tys.

  • rudi46

    Oceniono 8 razy -6

    Pan magazynier jezdzil na pewno Golfem ale w sweterku z silnikiem TDI przjechalem w trzech samochodach
    lacznie prawie 700 tys km i raz mialem problem z uszczelka filtra paliwa wyciek zniszczyl pasek klinowy napedu pradnicy i wysiadl elektoniczny regulator mieszania paliwa z powietrzem zuzycie paliwa w zaleznosci od rodzaju trasy wynosilo od 5 do 7 litrow w 2006 roku na Litwie przestrzegajac cih zasad predkosci autostrada 100 w czasie pobytu przejechalem 2000 km ze srednia 3,8 na TDI 1,9 130 KM i 6 biegow pozdrowienia panie magazynierze i naucz sie Pan jezdzic

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX