IQ z czterema silnikami

Toyota planuje na przyszły rok produkcję swojego pierwszego w pełni elektrycznego samochodu. Auto będzie bazować na modelu IQ, ale ma się sporo od niego różnić
IQ z czterema silnikami Toyota IQ BEV (Battery Electric Vehicle) Toyota planuje na przyszły rok produkcję swojego pierwszego w pełni elektrycznego samochodu. Auto będzie bazować na modelu IQ, ale ma się sporo od niego różnić Elektryczna Toyota po raz pierwszy została pokazana podczas styczniowych targów w Detroit pod roboczą nazwą FT-EV. Wtedy zapowiadano, że do sprzedaży wejdzie najprawdopodobniej dopiero w 2012 roku. Plany, jak widać, się zmieniły i ekologiczne maleństwo wyjedzie na drogi o dwa lata wcześniej. Tak przynajmniej zapowiada magazyn Autocar, któremu wywiadu udzielił Hiroki Nakajima, główny inżynier odpowiedzialny za IQ. Przy okazji Nakajima zapowiedział zmiany w zwykłym IQ. Materiały użyte we wnętrzu mają wreszcie zostać zastąpione takimi, jakich należałoby się spodziewać po aucie za taką cenę (w Polsce od 55 tys. zł). Elektryczna Toyota, oprócz tego, że będzie pierwszym w pełni elektrycznym samochodem japońskiego producenta, przetrze też szlaki na innym polu. Chodzi o zastosowanie baterii litowo-jonowych, do tej pory stosowanych tylko w jednej Toyocie - próbnych egzemplarzach Priusa z wtyczką. Za napęd BEV będą odpowiedzialne cztery silniki elektryczne - po jednym na każde koło. Zasięg samochodu ma wynosić około 150 km, a baterie, jak zapowiada Nakajima, mają ładować się do pełna w ciągu nocy, czyli około ośmiu godzin.

Toyota IQ BEV (Battery Electric Vehicle) po raz pierwszy została pokazana podczas styczniowych targów w Detroit pod roboczą nazwą FT-EV. Wtedy zapowiadano, że do sprzedaży wejdzie najprawdopodobniej dopiero w 2012 roku. Plany, jak widać, się zmieniły i ekologiczne maleństwo wyjedzie na drogi o dwa lata wcześniej.

Tak przynajmniej zapowiada magazyn Autocar, któremu wywiadu udzielił Hiroki Nakajima, główny inżynier odpowiedzialny za IQ. Zdradził też, że BEV nie będzie pozycjonowany jako auto premium, jak w przypadku IQ, a to oznacza, że cena samochodu może być całkiem przystępna. Elektryczny maluch ma też podobno dostać nową karoserię, by jeszcze wyraźniej zarysować różnice pomiędzy dwoma modelami. Przy okazji Nakajima zapowiedział zmiany w zwykłym IQ. Materiały użyte we wnętrzu mają wreszcie zostać zastąpione takimi, jakich należałoby się spodziewać po aucie za taką cenę (w Polsce od 55 tys. zł).

Elektryczna Toyota, oprócz tego, że będzie pierwszym w pełni elektrycznym samochodem japońskiego producenta, przetrze też szlaki na innym polu. Chodzi o zastosowanie baterii litowo-jonowych, do tej pory stosowanych tylko w jednej Toyocie - próbnych egzemplarzach Priusa z wtyczką. Za napęd BEV będą odpowiedzialne cztery silniki elektryczne - po jednym na każde koło. Zasięg samochodu ma wynosić około 150 km, a baterie, jak zapowiada Nakajima, mają ładować się do pełna w ciągu nocy, czyli około ośmiu godzin.

W informacjach prasowych nie mówi się nic o liczbie miejsc w elektrycznej wersji IQ, ale na zdjęciach auto wygląda, jakby zostało pozbawione tylnego rzędu siedzeń (zaślepiona szybka). Gdzieś w końcu muszą zmieścić się baterie. Choć z drugiej strony, sporo miejsca zostaje w podłodze - po zbiorniku paliwa i z przodu - po silniku. Trudno byłoby zrozumieć produkowanie auta na płycie podłogowej, nad którą inżynierowie męczyli się, by pomieściła cztery osoby, a teraz zaprzepaszczać te rozwiązania.  Póki co, musimy poczekać na więcej szczegółów.

Jan Kopacz

Toyota IQ - miejska inteligencja - TEST

Toyota iQ - jedna wielka poduszka powietrzna