Komentarze (56)
Rewolucyjny supersamochód z Ameryki
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Gość

    0

    podobno Tesla juz takie cos kiedys wymyslil ale go wysmiali, bo to cos bylo zbyt wolne. my musimy miec samochody co wyciagaja 200 km/h choc ograniczenia sa czasem nawet do 20.

  • Gość: Gość

    0

    Jeszcze jedno: istnieją już akumulatory, które mogą trzymać energię przez kilka lat. Żelowe. Tanie, ale duże i ciężkie.

  • Gość: Gość

    0

    PROBUJA wyprzedzic Europe? pierwsze elektryczne samochody w USA w masowej sprzedzy pojawily sie w polowie lat 90tych. Jaki kraj europejski sprzedawal samochod elektryczny w latach 90tych?

  • Gość: Gość

    0

    Zientarski juz wybudzony wiec zachodzi mozliwosc przetestowania SSC na Brooklyn Bridge

  • Gość: Gość

    0

    Chyba tylko mikrostos atomowy he he he...

    Albo słynny napęd profesora Gąbki: woda z solą.

  • Gość: Gość

    0

    Najbardziej mnie smiesza zwolennicy teorii spisku. Ze jakas sekretna technologia trzymana w szufladzie itd itp. Jak mozecie wyjasnic fakt ze zwykle na danym poziomie rozwoju techniki na to samo rozwiazanie wpadało zawsze w podobnym okresie kilka osób/zespołów - całkowicie niezależnie od siebie.

  • Gość: Gość

    0

    Dopuszczony bedzie do jazdy tylko w okolicach Czernobyla.

  • Gość: Gość

    0

    To tajna technologia jaką Amerykanie posiedli po zdobyciu materiałów naukowców niemieckich pracujących przy tworzeniu Wuder Waffe, podczas pacyfikacji Niemiec. Niemcy mieli już na ukończeniu badania dotyczące tzw. latających spodków zasilanych nieznaną energią. Do tej pory trzymane to by ło w tajemnicy i widocznie jakiś "wypadek przy pracy" spowodował wymknięcie się z pod kontroli tych informacji i wprowadzenie ich na rynek cywilny. Pewnie niejedna głowa za to poleciała.

  • Gość: Gość

    0

    Jeśli to prawda, to na pewno ukręcą łeb temu wynalazkowi, a z firmy zrobią oszołomów, oszustów, lub panowie zginą w wypadku. Jak ktoś zarabia na ropie miliard $ dziennie....

  • Gość: Gość

    0

    szkoda tylko że zaprzęg konny z przodu na zdjęciu się nie zmieścił ;-))))

  • Gość: Gość

    0

    Chyba żeby przed domem postawić dla dekoracji. Z takim niskim zawieszeniem do niczego innego się nie nadaje, od wyjazdu z garażu na ulicę począwszy.

  • Gość: Gość

    0

    Przypuszcalnie chodzi o samorozładowanie akumulatora (taka iryrujaca niektórych rzecz w wielu akumulatorkach jak po miesiącu nieużywania są juz częściowo puste). Czyli jak nie będziesz jeździł to po 5 latach jak usiądziesz to będziesz mógł pojechać.

  • Gość: Gość

    0

    a my mamy turbinkę kowalskiego i jakoś sobie poradzimy

  • Gość: Gość

    0

    A pod maską biega w kołowrotku króliczek z baterią Energizer w plecach.

  • Gość: Gość

    0

    auto ladowana co kilka lat- pod warunkiem ze co kilka lat bedzie sie jechała 100 km.

  • Gość: Gość

    0

    Pantograf do 500 KM <rotfl>
    A tak poza tym ładnie wygląda autko :)
    Na bateriach przejedzie 10 kilometrów i trzeba znowu ładować ;)

  • Gość: Gość

    0

    zapomnieli dopisać, że samochód będzie miał pantograf jak trolejbus. Ot małe przeoczenie w temacie.

  • Gość: Gość

    0

    Nie widzę w tym nic dziwnego. Dziennikarze całego świata pisują bzdury, zwłaszcza gdy w grę wchodzą nowe technologie. Sam mam doświadczenia w tej materii. Jako pracownik instytucji naukowej kilka razy miałem wątpliwą przyjemność udzielania wywiadu na temat odnawialnych źródeł energii, po czym całkowicie bzdurny opis omawianych urządzeń, pojawiający się w prasie z powołaniem się na moją osobę, był przedmiotem drwin i docinków ze strony mojego środowiska..A czytelnicy wierzyli...

  • Gość: Gość

    0

    W oryginale było "change batteries every few years" czyli że trzeba wymienić baterię na nowe co kilka lat a nie doładować je co kilka lat ;D I nie ma w tym nic niezwykłego przy 500 konnym silniku elektrycznym.

  • Gość: Gość

    0

    Czyżby Tesla?

  • Gość: Gość

    0

    To jest bujda!!!

  • Gość: Gość

    0

    To dowód że rząd amerykański ma kontakty z kosmitami!

  • Gość: Gość

    0

    To dowód że rząd amerykański ma kontakty z kosmitami!

  • Gość: Gość

    0

    A o theaircar cicho... Cicho... A Hiszpanie sobie jezdza samochodami na sprezone powietrze... i nikt o tym nie wie... Ok 5 lat temu bylo tak samo glosno o tej technologii, ale autko wysmiano bo bylo brzydkie!
    Teraz cicho... a Hiszpanie jezdza...

  • Gość: Gość

    0

    A o theaircar cicho... Cicho... A Hiszpanie sobie jezdza samochodami na sprezone powietrze... i nikt o tym nie wie... Ok 5 lat temu bylo tak samo glosno o tej technologii, ale autko wysmiano bo bylo brzydkie!
    Teraz cicho... a Hiszpanie jezdza...

  • Gość: Gość

    0

    Przedmiot to może coś mieć, nie posiadać, to nie prokuratura ani wniosek homologacyjny.

  • Gość: Gość

    0

    o ile pamietam to na temat ekologicznych aut cos tam mowil juz Tesla a i Einstain ze idziemy w zlym kierunku ale to bylo daaaawno temu

  • Gość: Gość

    0

    tak, tak samo jak z tym autem napędzanym na wodę. idzie przeciek, i albo możliwości są dwie:

    1. chcą rozgłosu i tylko rozgłosu.
    2. faktycznie mają taką technologię, przychodzi do nich smutny pan, wręcza walizkę z miliardem dolarów i do widzenia nowa technologio.

  • Gość: Gość

    0

    W orginale jest: "The drive train under development will feature a revolutionary power source allowing for extended time between charging intervals with the possibility of several years between charging". Czyli, że niby mają jakiś super wynalazek...

  • Gość: Gość

    0

    Jaki mini reaktor atomowy to bedzie ZPM energia punktó zerowego

  • Gość: Gość

    0

    przypüszczalnie energia atomowa.pozdrawiam

  • Gość: Gość

    0

    "ładowane co kilka lat" ???? - cóż to za technologia, paliwa na bazie opy naftowej pójdą w kąt, kryzys energetyczny przestaje nas straszyć ! od jutra ceny ropy spadają na łeb na szyję

  • Gość: Gość

    0

    Eee tam, PR-owiec z SSC przeczytał change jako charge i puscil plotke w swiat. Jedyna technologia jaka znam i jaka mogla by dostarczac prądu przez parę lat to radioisotope thermionic generator (nie mylić z reaktorem)

  • Gość: Gość

    0

    Albo reaktor atomowy albo J.K. przetlumaczyla "change batteries every few years" na "auto będzie ładowane co kilka lat".
    Ale pomysl z mocnym autem elektrycznym jest bardzo dobry :)

  • Gość: Gość

    0

    O ile ta technologia to nie miniaturowy reaktor atomowy, to raczej tego nie widze. No chyba, ze to jest jedno z tych aut, ktore maja wyrzutnie rakiet, potrafia jezdzic po morskim dnie, latac i rozmawiac z kierowca, ale w takim wypadku artykul znajduje sie w zlym dziale :D

  • Gość: Gość

    0

    Widac ze amerykancy maja technologie do produkcji aut elektrycznych. Jedynie sie po prostu z tym kryli i teraz rozpoczynaja akcje zeby wyprzedzic europe.

  • Gość: Gość

    0

    A FSO pod koniec 2008 rozpocznie sprzedaż i produkcje maluchów C2 ze skrzydłem. Dzięki temu samochód posiada niewiarygodna przyczepność na krętych ulicach a w zatłoczonym mieście może przelatywać nad innymi samochodami nawet 250 metrów!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX