Chińska konkurencja Tesli

Wszyscy producenci obserwują ostatnio bacznie poczynania Tesli na rynku samochodów elektrycznych. Pojawiły się już pierwsze próby naśladowania firmy z Kalifornii. Oto LeSEE, czyli chiński konkurent Modelu S
Zotye SR8 Zotye SR8 | chińska kopia Macana

Chińska firma LeEco znana wcześniej na tamtym rynku jako Le TV przedstawiła właśnie odpowiedź na Model S. Pomysł pojawił się pod koniec zeszłego roku, kiedy ogłoszono prace nad takim samochodem, a dopiero teraz możemy zobaczyć pierwsze wizualizacje zapowiadające model LESEE.

Będzie to czterodrzwiowy sedan o bardzo dynamicznej linii nadwozia nawiązującej do coupe. Samochód jest pozbawiony klasycznych lusterek. Zamiast nich zamontowano po obu stronach kamery. Dach samochodu wygląda jakby został w całości wykonany ze szkła, które zostało połączone z przednią i tylną szybą stanowiąc jedna całość. Proporcje samochodu są dość dziwne. W oczy rzucają się spore błotniki oraz dość małe drzwi, które mogą sprawić, że wsiadanie do auta będzie kłopotliwe.

W przednim pasie brakuje tradycyjnej osłony chłodnicy, a przez całą jego szerokość przewija się cienki pas świateł w technologii LED. Tak samo wygląda tył samochodu, gdzie w centralnej części na dole umieszczono dyfuzor.

We wnętrzu jest bardzo minimalistycznie. Nie ma tam klasycznych przycisków. Zamiast tego umieszczono dużą deskę rozdzielczą, która spełnia rolę centrum dowodzenia pojazdu. Przednie fotele wyglądają bardzo awangardowo, ale musimy mieć na uwadze, że jest to wersja koncepcyjna.

Producent nie chwali się detalami technicznymi, ale plotki mówią, że prędkość maksymalna tego modelu to 210 km/h. Nie mamy informacji na temat zasięgu czy technologii baterii.

Więcej informacji na temat LeSEE uzyskamy dopiero za kilka dni, gdy ruszą targi motoryzacyjne w Pekinie.

ZOBACZ TAKŻE:

Tesla Model 3 | Najważniejsze premiera ostatnich lat

Tesla Model 3

INNE LINKI:

Tesla Model X | Wyczekiwana premiera

Porsche Mission E | Kolejny raz Porsche "zniszczyło" system

Omijaj je szerokim łukiem | Nieudane silniki

8 aut i prawie 9 tys. KM, czyli supersamochody z Genewy