Aut przybywa, a wypadków mniej

W drugiej połowie ubiegłego dziesięciolecia ruch samochodowy na drogach krajowych w Polsce zwiększył się o 22%. Jednocześnie liczba wypadków w tym czasie spadła o 25%

Średni dobowy ruch (SDR), czyli liczba pojazdów, jakie jaka w ciągu jednej doby przejeżdża po danej drodze krajowej wyniósł w zeszłym roku 9888. W porównaniu do ostatniego badania z 2005 roku ruch pojazdów zwiększył się o 22% . Do województw o największym średnim ruchu trzeba zaliczyć: śląskie (18262), małopolskie (12953), łódzkie (11471), dolnośląskie (10913) i mazowieckie (10906). Najmniejszy ruch jest notowany na Warmii i Mazurach, w województwie podlaskim oraz zachodniopomorskim.

Do najbardziej popularnych wśród kierowców dróg Polsce należy zaliczyć:

- drogę S86 na odcinku Sosnowiec – Katowice, SDR – 104339 pojazdów na dobę,
- autostradę A4 w Katowicach, SDR – 75020 pojazdów na dobę
- droga krajowa nr 5 na odcinku Wrocław – Bielany Wrocławskie, SDR – 62187 pojazdów na dobę,
- droga krajowa nr 7 na odcinku Raszyn – Janki, SDR – 61240 pojazdów na dobę.

Po wejściu Polski w struktury unijne rozpoczął się masowy import samochodów używanych. Całkowita liczba pojazdów silnikowych od tego czasu wzrosła o ponad 30%. Mimo większej ilości samochodów poruszających się po naszych drogach liczba wypadków drogowych spadła o 25% i ciągle utrzymuje tendencję spadkową. W 2005 roku na polskich drogach zginęło 5 444 osób a 61 191 odniosło obrażenia. Pięć lat później liczba zabitych wyniosła 3 907, a rannych 48 952 osoby.

Co ciekawe, intensywność ruchu na drogach ma przełożenie na ilość ofiar śmiertelnych, ale jest do niej odwrotnie proporcjonalna. Największy wskaźnik ofiar śmiertelnych na każde 100 kolizji odnotowano w województwach Podlaskim (17,2), Kujawsko-Pomorskim (15,3) i Lubelskim (14,1). Najmniejszy za to w województwach Małopolskim (5,9), Śląskim (7,0) i Pomorskim (7,4). Średnia dla całego kraju wynosi 10,1.

Marcin Lewandowski


Czego nie uczą, a powinni | Część I


Czego nie uczą, a powinni | Część II


Jazda Po Polsku - czyli wszystko o bezpieczeństwie na naszych drogach

Więcej o:
Komentarze (7)
Aut przybywa, a wypadków mniej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    Coraz więcej samochodów = > coraz wolniejsza jazda i większe korki = > coraz mniej wypadków. żadna sensacja. więcej się stoi niż jedzie.

  • Gość: Gość

    0

    @Adam, to są najbiedniejsze rejony kraju i tam auta są najgorsze, stąd najwięcej ofiar..

  • Gość: Gość

    0

    tak sobie tez pomyslalem jak w211 ze przez to ze nie ma jak jezdzic to i konsekwencje sa mniejsze- dzieki Bogu za korki i brak drog- na autostradach juz niektorzy pokazali jak mozna zycie stracic

  • Gość: Gość

    0

    Czy na pewno w województwach o największej śmiertelności na 100 kolizji jest zgłaszany każda kolizja na policję? Czy też z braku AC sami się kierowcy rozliczają i nie wzywają policji?

  • Gość: Gość

    0

    Podziękować powinniśmy korkom. Wiecznie stoimy mowa o Warszawie. Dlatego mnie ludzi ginie. Większość to piesi ale oni powinni być sami sobie winni wyskoczy pod samochodu jak wiadomo 2 tonowej blachy w 10 cm się nie zatrzyma nawet przy superaśnych hamulcach

  • Gość: Gość

    0

    I jeszcze jedno - co sie autor dziwi, ze liczba ofiar spada - przeciez czym wiecej aut tym wiekszy korek a wiec wolniej jada i trudniej sie zabic

  • Gość: Gość

    0

    Ale burdel reklamowy na zdjeciu - pieknie by wygladal ten korek, jakby nie bylo tych reklam w krzakach :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX