Mikrus MR300 - mikrosamochód z Mielca

Po II wojnie światowej zubożenie ludności wywołało modę na tzw. mikrosamochody. Pojazdy takie pojawiły się w Niemczech, Francji, Włoszech, Anglii, a nawet w ZSRR. My mieliśmy swojego Mikrusa

Po II wojnie swiatowej wznowiono cywilna produkcje samochodow, poczatkowo byly to modele przedwojenne, ktore nastepnie modernizowano. Jednak powojenne zubozenie ludnosci wywolalo mode na tzw. mikrosamochody o przeroznych rozwiazaniach konstrukcyjnych. Byly to 3-4 kolowce z silnikami glownie dwusuwowymi o pojemnosciach 50 - 500 ccm. W latach 1945 - 62 skonstruowano ponad 60 typow, z ktorych kilkanascie bylo produkowanych seryjnie. Pojazdy takie pojawily sie w Niemczech, Francji, Wloszech, Anglii, a nawet w ZSRR*. Do najbardziej znanych nalezaly Goggomobil, Isetta i Vespa.

Warszawa w wersjach furgon i kombi Warszawa w wersjach furgon i kombi

Historia Mikrusa

W Polsce, po zmianie "klimatu" po Pazdzierniku 56, grupa konstruktorow WSK Mielec i WSK Rzeszow postanowila opracowac i uruchomic produkcje mikrosamochodu. Pierwsze prace konstrukcyjne prowadzono od grudnia 1956 do wiosny 1957 roku, przy czym jako wzor przyjeto rozwiazania Goggomobila T 300. Ustalono, ze nadwozie i montaz koncowy bedzie wykonywal Mielec, a silnik Rzeszow. Mielec nadwozie i podwozie znacznie zmodyfikowal, nieco je powiekszajac, dzieki czemu stalo sie zdecydowanie ladniejsze niz wzorzec. Zespol napedowy Rzeszow skopiowal, niestety z pewnymi bledami, wynikajacymi z braku doswiadczenia w konstrukcji silnikow dwusuwowych. W okresie marzec - lipiec 1957 wykonano 3 przedprototypy Mikrusa i 1 egz. Meduzy, ktore zaprezentowano w dniu swieta 22 lipca wladzom PRL w Warszawie. Na podstawie pierwszych doswiadczen do wrzesnia 1957r. skorygowano dokumentacje, po czym do konca tego roku wykonano 17 prototypow Mikrusa, w tym dwa kabriolety. Badania drogowe tych prototypow prowadzono w Mielcu i w Instytucie Techniki Motoryzacyjnej w Warszawie do jesieni 1958 roku. Jednoczesnie wykonano 100 sztuk serii informacyjnej, ktora skierowano do sprzedazy 12.11.1958 roku roznym uzytkownikom, pod warunkiem skladania sprawozdan z eksploatacji.

Nalezy tu przypomniec, ze w ogloszonym w 1958r. rzadowym planie produkcji przemyslowej, przewidywano produkcje w Mikrusow w Mielcu w ilosci 10 000 sztuk rocznie, natomiast w Szczecinie przewidywano produkcje Smykow, rowniez w tej samej ilosci. Jednoczesnie planowano budowe nowej fabryki w celu produkcji 25 000 sztuk samochodu 4-osobowego z silnikiem 600 ccm. Jak sie okazalo w 1961 roku plan ten zostal przez rzad anulowany.

Od poczatku powstania Mikrusa "Motor" informowal o stanie prac i zamierzeniach produkcyjnych. Rowniez "Motor" przeprowadzil badania drogowe ogloszone w numerze 16/59 z dnia 9.04.1959. Takze w "Motorze" do lat 60. ukazywaly sie artykuly po tytulem "Kacik Mikrusa", "Usprawnienia Mikrusa", "Eksploatacja Mikrusa" oraz "Mikrusem tez da sie jezdzic". Artykuly te byly zrodlem cennych informacji dla uzytkownikow i przyszlych nabywcow.

40 lat Malego Fiata 40 lat Malego Fiata

FSO Polonez - sprawdz ceny

Pozna wiosna 1959 roku WSK Rzeszow zlecil mgr inz. Stanislawowi Jarnuszkiewiczowi** z Katedry Silnikow Spalinowych Politechniki Krakowskiej opracowanie modyfikacji silnika Mi-10. Do prob i badan przekazano Mikrusa i dwa dodatkowe silniki. Poniewaz silniki, dostarczone przez Rzeszow, dawaly na hamowni moc maksymalna w granicach 10-11 KM zamiast deklarowanych 14,5 KM, opracowana zostala modyfikacja silnika. Polegala ona na zmianie ksztaltu komory spalania, ksztaltu kanalow przelotowych, uszczelnien walu korbowego oraz korekty czasow rozrzadu (usytuowania okien w cylindrze - przyp. red.). Opracowany zostal rowniez nowy uklad wydechowy typu dyfuzorowego. Prace te wykonano do lata 1960 roku, po czym dokumentacje przekazano do WSK Rzeszow. W tym czasie w Rzeszowie opracowano wersje silnika o pojemnosci 400 ccm poprzez powiekszenia srednicy tloka. Wykonane zostaly 3 prototypy, ktore mialy miec moc 20 KM (praktycznie mialy ok. 15 KM). Silnik ten jednak nie wszedl do produkcji.

W czerwcu 1960 r. Mikrus byl prezentowany na Miedzynarodowych Targach Poznanskich, budzac zrozumiale zainteresowanie. Konczac historie Mikrusa, nalezy opisac wydarzenie znamienne dla jego dalszych losow. Wedlug relacji inzyniera z Mielca, ktory byl czlonkiem ekipy prezentujacej Mikrusa na wystawie w Moskwie w lecie 1960 roku na wystawe przygotowano dwukolorowy egzemplarz (kremowo - rozowy), ktory wystawiono przed pawilonem na obrotowej plycie. Wzbudzil on wielkie zainteresowanie zwiedzajacych oraz niepochlebne komentarze na temat radzieckich osiagniec w tej dziedzinie. Po tygodniu ekipa z Mielca otrzymala polecenie usuniecia Mikrusa z ekspozycji. Niebawem ekipa z Mikrusem powrocila do Mielca, a z Warszawy nadeszlo polecenie wstrzymania produkcji i zlomowania oprzyrzadowania produkcyjnego. Wyprodukowano 1728 samochodow i przygotowane byly czesci do dalszych 300 egzemplarzy. Nalezy rowniez wspomniec, ze producent wywiazywal sie ze swoich obowiazkow wzorowo, nawet po wstrzymaniu produkcji. Od poczatku sprzedazy w 1958 roku rozsylane byly do TOS-ow (TOS - Techniczna Obsluga Samochodow - siec panstwowych stacji obslugi - przyp.red.) biuletyny fabryczne opisujace zmiany konstrukcyjne oraz dostarczane odpowiednie czesci do wymiany. W tym systemie wymieniane byly kolektory ssace, amortyzatory, przekladnie kierownicze, awaryjne skrzynie biegow itp.

Warszawa Pick-up - pierwszy powojenny polski samochod uzytkowy Warszawa Pick-up - pierwszy powojenny polski samochod uzytkowy

Wlasne doswiadczenia

Sledzac powstanie Mikrusa od 1957 roku, a wiec znajac jego "choroby wieku dzieciecego" oraz prace inz. Jarnuszkiewicza nad modyfikacja silnika, majac jednak nadzieje na dopracowany nowy pojazd, zdecydowalem sie w lipcu 1960 roku na kupno Mikrusa w Motozbycie za 50 000 zl. Moj pojazd mial kolor bezowy, nr podwozia 890, nr silnika 1944, krajowy osprzet elektryczny oraz gaznik Pegaz GM 26. Przejechalem nim ok. 40 000 km po czym sprzedalem w lutym 1963r.

Fiat 125p - coraz drozszy

Producent wyposazal Mikrusy w pelny komplet narzedzi, specjalnie dostosowany podnosnik oraz puszke lakieru w kolorze nadwozia. Wyposazenie bylo umieszczone w 2 torbach brezentowych. W wyposazeniu bylo rowniez kolo zapasowe i instrukcja obslugi. Eksploatowalem go codziennie i calorocznie oraz na wyjazdach urlopowych po trasach krajowych. Osiagal szybkosc 85 km/h, prowadzil sie bardzo dobrze, zwlaszcza przy dociazeniu przodu bagazem. Posiadal wygodne przednie siedzenia pomyslowo przystosowane do spania, co bylo bardzo przydatne na wyjazdach turystycznych. Zuzycie paliwa wynosilo na trasie latem od ok. 4,8 l/100 km do 6,6 l w miescie zima. Mikrus zwracal uwage swoim halasem, ktory byl rowniez uciazliwy wewnatrz. Dmuchawa gwizdala, silnik i wydech byly za glosne. Sprzeglo, umieszczone na wale silnika w oleju skrzyni biegow, powodowalo klopoty z rozruchem w zimie z powodu sklejania sie okladzin (typowy efekt dla sprzegiel mokrych - przyp.red). Stwierdzilem nierownomierne zasilanie cylindrow przy skosnym kolektorze ssacym, ktory niebawem producent wymienil na prosty. Dostep do zaplonu byl bardzo utrudniony, gdyz umieszczony byl on pod wirnikiem dmuchawy, dostepny tylko ze spodu pojazdu. Przy obciazeniu trzecia osoba na tylnym siedzeniu tylne zawieszenie mialo tendencje do dobijania i wyciekow z amortyzatorow. Ogrzewanie w zimie bylo malo wydajne z powodu slabego nadmuchu (ale kto pamieta jakie wtedy byly zimy! - Baltyk czasem zamarzal - przyp. red). Po okolo 600 km pojawily sie duze luzy w przegubach napedowych, pomimo smarowania ich co kilkaset kilometrow. W tym okresie zauwazylem zwiekszajacy sie halas wydechu, a wieczorem wyrzucane z tlumikow ogniki, ktore byly rozzarzonymi wloknami waty wypelniajacej tlumiki. Jako mankamenty nalezy rowniez wyliczyc: slabe swiatla reflektorow, pojedyncza wycieraczka przedniej szyby oraz wyskakujacy klawisz sygnalu w kierownicy.

FSO Polonez | Pozegnalna Runda FSO Polonez | Pozegnalna Runda

Prace nad usprawnianiem Mikrusa

Doswiadczenia z eksploatacji po przebiegu ok. 8000 km oraz analiza przyczyn niedomagan i posiadane doswiadczenie konstruktorskie pozwolily mi na przystapienie do opracowania i wykonania poprawek konstrukcyjnych. Tutaj nalezy uczynic krotka dygresje. W polowie 1961 roku powstalo Kolo Uzytkownikow Mikrusa przy Automobilklubie Krakowskim. Zglosilo sie kilkudziesieciu posiadaczy tych pojazdow. Na spotkaniach wymieniane byly doswiadczenia eksploatacyjne i sposoby usuwania niedomagan. Na zebraniu pojawil sie rowniez znany mistrz kierownicy Jan Ripper***, ktory takze jezdzil Mikrusem. Czlonkiem kola byl takze inz. Andrzej Wierzbicki (Gl. Technolog Wojskowych Zakladow Remontowych), z ktorym umowilismy sie na bliska wspolprace. Polegala ona na opracowaniu przeze mnie zmian konstrukcyjnych, a on w zakladzie mial wykonac elementy do naszych pojazdow. Prace rozpoczelismy od zestawienia problemow, ktorymi trzeba sie bedzie zajac oraz analizy konstrukcji zmodyfikowanego silnika przez inz. Jarnuszkiewicza, od ktorego otrzymalem dokumentacje na poczatku 1961 roku. Wpierw zostaly opracowane i wykonane rozne konieczne oprzyrzadowanie przy demontazu i montazu zespolow. Wykonane zostaly: prasa srubowa do walu korbowego, sciagacz do sprezyny zawieszenia, sciagacz do tulejek przegubu osi napedowej itp.

Mikrus cabrioMikrus kabriolet

Przede wszystkim jednak wydalem walke halasowi. Wirnik dmuchawy zostal wygladzony, a na wlocie umieszczono pierscien powodujacy prawidlowy naplyw powietrza na wirnik dmuchawy. Poprawilo to zdecydowanie chlodzenie silnika oraz ogrzewanie wnetrza pojazdu. W celu wytlumienia dzwieku we wnetrzu nadwozia zastosowalem zaslone z tkaniny obiciowej odcinajaca przednia komore. Zamocowana zostala pod deska rozdzielcza i opuszczona luzem do podlogi za pedalami. Dodatkowym efektem bylo szybsze nagrzewanie wnetrza zima, natomiast w lecie uniknieto nagrzewania wnetrza przez rozgrzana blache przodu Mikrusa. Przy ladowaniu do przodu bagazu zaslona byla podnoszona.

Po zdemontowaniu tlumikow wydechu i odcieciu bocznych scianek, okazalo sie, ze sa one juz zupelnie puste. Przyczyna bylo wyssanie waty szklanej przez za duze (8 mm) otwory w rurze, ktora przeplywaly spaliny. Doraznie rury zostaly owiniete metalowa siatka, tlumiki napelnione wata azbestowa, a komory przerobione na rozbieralne, w celu ewentualnego kolejnego uzupelniania.

FSO Syrena jak wino, z wiekiem zyskuje na cenie

Przeguby napedowe byly obciazone nie tylko momentem obrotowym, ale rowniez silami wynikajacymi z pracy polosi jako ramienia wahacza poprzecznego. Takie rozwiazanie powodowalo duze obciazenie tulejek poliamidowych, ktore byly tu materialem nieodpowiednim. Przeguby przekonstruowalem, powiekszajac powierzchnie styku o 50%, a jako material na tulejki zastosowalem tekstolit nasycony olejem molibdenowym. Tak przerobione przeguby mialy wielokrotnie wieksza trwalosc, a przesmarowywanie wykonywane bylo co 5000 km raczej w celu usuniecia zanieczyszczen. Po rozebraniu zespolu sprezyna - amortyzator w tylnym zawieszeniu w celu wymiany uszczelnienia i uzupelnienia oleju, doszedlem do wniosku, ze stalowa oslone amortyzatora mozna wykorzystac jako cylinder wspomagania pneumatycznego. W tym celu wykonana zostala nowa nakretka amortyzatora umozliwiajaca zamocowanie skorzanego tloczka nasyconego grafitem, o srednicy wewnetrznej oslony. System dzialal samoczynnie podobnie jak pompka do opon, a wytworzone cisnienie powietrza wspomagalo progresywne resorowanie, a jednoczesnie przeciwdzialalo wyciekom z amortyzatora oraz nie dopuszczalo zanieczyszczen niszczacych uszczelnienie tloczyska. Poniewaz ulepszenie sprawdzilo sie doskonale, wprowadzilem je takze w przednim zawieszeniu kol. Z powodu znacznego oporu pedalu gazu, zamocowalem na pedale tekstolitowa rolke, ktora zmniejszyla opory, umozliwiajac precyzyjne operowanie gazem.

Mikrus pickupMikrus pickup

Przy poprawkach silnika wykorzystalem opracowanie inz. Jarnuszkiewicza wymieniajac uszczelnienie walu korbowego na pierscieniowe, dokonalem korekty okienek w cylindrze i krawedzi tloka. Niestety dalsza modyfikacja silnika polegajaca na zmianie komory spalania i ksztaltu kanalow przelotowych oraz tlokow na wysokokrzemowe, nie mogla byc wykonana w warunkach amatorskich. Do wykonania tych modyfikacji konieczne bylo wykonanie nowych form odlewniczych, a te mogl wykonac jedynie producent silnika, ktory z kolei zostal zmuszony do wstrzymania produkcji 2 lata wczesniej.

Poniewaz zastosowany w Mikrusie uklad wydechowy z tlumikami absorpcyjnymi**** nie dawal mozliwosci zdecydowanej poprawy jego akustyki, opracowalem nowy uklad wydechowy typu dyfuzorowego - refleksyjnego. Najwieksze trudnosci byly z umieszczeniem nowego ukladu za silnikiem z powodu malej przestrzeni za nim. Taki uklad wydechowy wymagal wykonania odpowiedniego oprzyrzadowania, co bylo oplacalne przy wyprodukowaniu co najmniej kilkunastu egzemplarzy. Reasumujac, wprowadzone zostaly tylko te usprawnienia, ktore w owczesnych warunkach byly do wykonania. W tym czasie (1962r) grono "mikrusiarzy" znacznie sie wykruszylo zniechecone ciaglymi naprawami, a fabryczne wykonanie bylo juz niemozliwe.

Szukasz niedrogiego klasyka? Trabanty sa jeszcze calkiem tanie! Sprawdz

Podsumowujac sprawe Mikrusa nalezy stwierdzic, ze zostal zmarnowany godny podziwu wysilek konstruktorow z Mielca i Rzeszowa. Przyjeli oni wowczas jako wzor najpopularniejszy mikrosamochod w Europie, ktory byl produkowany do 1969 roku. Po dokonaniu odpowiednich poprawek i obnizeniu ceny z powodzeniem mogl motoryzowac kraj przez kilkanascie lat.


*) - Radziecki instytut samochodowy NAMI w latach 50. sprowadzil z Europy kilkanascie roznych mikrosamochodow oraz VW 1200, ktore poddano badaniom i analizie konstrukcji. Jednoczesnie w tym czasie zbudowano prototyp "Bielki A-50" w 2 wersjach nadwoziowych. W wyniku tych prac w NAMI zbudowano w 1958 roku przedprototyp Zaporozca, ktory posiadal nadwozie wzorowane na Fiacie 600, a silnik byl dwucylindrowa wersja VW 1200. W 1961 roku opracowany zostal rowniez mikrosamochod Sputnik, przeznaczony dla inwalidow, o ktorym brak informacji czy zostal wprowadzony do produkcji.
**) Stanislaw Jarnuszkiewicz (ur. 1921r) zwiazany jest od 1949 roku z Katedra Silnikow Spalinowych Politechniki Krakowskiej. Przeszedl wszystkie szczeble naukowe i zawodowe, az do uzyskania profesury w latach 80. Od 30 lat jest zastepca Rektora Politechniki Krakowskiej ds. wynalazczosci i postepu technicznego. Jest wybitnym specjalista w dziedzinie silnikow spalinowych oraz tworca ponad 60 patentow w tej dziedzinie. Czesc tych patentow dotyczy bardzo ciekawego rozwiazania bezpompowego wtrysku paliwa w silnikach spalinowych. Patenty te wywolaly zainteresowanie firm zagranicznych - dla NSU badal mozliwosc zastosowania ich w silnikach Wankla, a dla szwedzkich fabryk produkujacych silniki zaburtowe do lodzi.
***) Jan Ripper byl najbardziej znanym polskim mistrzem kierownicy. Zwyciezyl w Wyscigu Tatrzanskim w latach 1928 i 29. Byl rowniez wielokrotnym mistrzem Polski w okresie miedzywojennym i startowal takze w poczatkowych latach powojennych. Po wojnie mieszkal w Rabce, gdzie prowadzil szkole jazdy, a przy trasie zakopianskiej, na Zaborni mial warsztat samochodowy. W 1962 roku zaprosil mnie na Zabornie w celu przekonsultowania usprawnien swojego Mikrusa. Przy tej okazji poprosilem mistrza o pokazanie mi pozostalosci po samochodzie Bugatti. Pokazal mi Skode 1200 uzywana jako bagazowke, pochodzaca z powszechnie wowczas uzywanych karetek pogotowia. Po podniesieniu maski ujrzalem ze zdumieniem 8 cylindrowy silnik Bugatti 35 "wpasowany" do Skody.
****) Sprawa tlumikow wymaga dodatkowego wyjasnienia. Zastosowane w Mikrusie indywidualne tlumiki typu absorpcyjnego, wypelnione wata szklana dobrze tlumia czestotliwosci akustyczne w granicach 300 - 10 000 Hz, jednak dzieje sie tak przy prawidlowo dobranych srednicach otworkow w granicach 2 - 3,5 mm. Widmo akustyczne silnika dwusuwowego zawiera sie zwykle w granicach 50 - 6 000 Hz, natomiast wata azbestowa pochlania dzwieki w zakresie 150 - 3 000 Hz, a wata szklana 400 - 3300 Hz. Dlatego tez nawet prawidlowo wykonane tlumiki tego typu nie pochlanialy calego zakresu akustycznego silnika Mikrusa. Wobec tego, nalezalo opracowac tlumik pochlaniajacy znacznie szerszy zakres czestotliwosci np. dyfuzorowo - refleksyjny.


ZOBACZ TAKZE:

Warszawa w wersjach furgon i kombi

Warszawa Pick-up - pierwszy powojenny polski samochod uzytkowy

FSO Polonez - ogloszenia

Więcej o: