Ferrari 599XX już w Genewie

Na genewskim salonie motoryzacyjnym Ferrari zaprezentowało swój najnowszy supersportowy model 599XX. To następca legendarnego FXX i wiadomo, że będzie od niego słabszy. Ale czy gorszy?
FXX był ekstremalną wersją Enzo, przeznaczoną jedynie na tor wyścigowy. Potężny silnik V12 o pojemności 6,3 l produkował 862 KM i 700Nm. Efekt? Pierwsza setka po 2.8 sekundy, 160 km/h po następnych 4,5 i koniec zabawy przy prędkości 370km/h! Niestety, tych emocji doświadczyło niewielu. Powód? Astronomiczna cena (1,5 mln euro), limitowana produkcja (powstało 28 sztuk) oraz brak homologacji drogowej.

599XX podobnie jak poprzednik adresowany będzie do wąskiej grupy klientów marki. Nie wiemy jeszcze, jak zostanie rozwiązana kwestia homologacji. Producent zapewnia, że w od sezonu 2010/2011 będzie organizował specjalne imprezy na torach wyścigowych, adresowane tylko i wyłącznie do właścicieli tego modelu.

Co pod maską? Na razie ujawniono tylko tyle, że znajdzie się tam silnik V12 o mocy 700KM. Motor będzie się kręcić do kosmicznej wartości ponad 9000 obrotów na minutę! Inżynierowie zastosowali także całkowicie nową, jeszcze szybszą skrzynię biegów. Czas zmiany biegu wynosi maksymalnie 60 milisekund.

Innowacje nie ominęły również zawieszenia. Dzięki zastosowaniu systemu SCM drugiej generacji w połączeniu z węglowo - ceramicznymi hamulcami, właściwości jezdne mają być rodem z aut wyścigowych. Potwierdzają to potężne koła, mocowane na centralną nakrętkę oraz opony typu slick. Producent chwali się także wspaniałymi właściwościami aerodynamicznymi. Siła dociskowa 280 kg przy 200km/h i 630kg przy 300km/h to - jak twierdzi Ferrari - imponujący wynik.

Nie znamy jeszcze osiągów nowego modelu. Jednak Ferrari podało, że 599XX uzyskało na torze Fiorano czas przejazdu jednego okrążenia o 1 sekundę lepszy niż Enzo. Ciekawe też jaka będzie cena...