Luksusowe coupé Mercedesa

W Genewie wraz z nową E-klasą zadebiutuje coupé, które zastąpi dotychczasowe CLK. Czym zachwyci? Przede wszystkim linią nadwozia.
Dwudrzwiowe auto łączy luksus i sportowe emocje, z przewagą tego pierwszego. Nisko opadający dach nieco nawiązuje do CLS-a. Nie przypomina jednak tak bardzo kształtu banana. Na tylnym błotniku pojawiło się wyraźne przetłoczenie, które przywodzi na myśl ultraluksusowego Bentleya Continentala GT. Pod maską bulgotać będą 3,5-litrowe V6 o mocy 268 KM albo 5,5-litrowe V8 o mocy 382 KM. Oba silniki połączone z siedmiobiegowym automatem. W standardzie znajdzie się system Agility Control, czyli możliwość regulacji twardości zawieszenia.

Czy będzie E-coupé z napędem na cztery koła? Jak zapowiada Mercedes, na razie nie ma takich planów. Konkurencja, a w szczególności Audi A5 quattro, może więc ze spokojem prężyć muskuły przed wielbicielami czteronapędówek.

A jeśli ktoś szuka mocniejszych wrażeń, zawsze zostaje wersja E-coupé AMG, w której to dawka sportu jest niemal tak duża jak komfortu. Widlasta ósemka o pojemności 6,8 litra z pewnością będzie mocniejsza od obecnej 481-konnej E63. Być może pozwoli to urwać kolejne ułamki sekundy w sprincie do setki. Te raz CLK E63 AMG potrzebuje ich 4,7.