Konfrontacje: Ford Mondeo 2.2 DuraTorq CI Trend X/Toyota Avensis 2.2 D-4D 180 Sol Plus

Europejskie flagowce Forda oraz Toyoty napędzane turbodieslami o pojemności 2,2 l należą do najpopularniejszych aut rodzinnych. Ale na tym podobieństwa się kończą. Sprawdź z nami, czym się różnią i który z nich zwycięży we współzawodnictwie.
Zarówno Mondeo, jak i Avensis są pojazdami rodzinnymi i służbowymi, dlatego do testu wybraliśmy wersje kombi, które idealnie nadają się do tych celów. Oba napędzane turbodieslami - 155 koni w Fordzie oraz 177 w Toyocie. Dlaczego właśnie te silniki? Odpowiedź jest prosta: postanowiliśmy sprawdzić najmocniejsze oferowane przez tych producentów wersje zasilane olejem napędowym. Dlatego porównaliśmy, co oferują oraz jak jeżdżą mocne diesle z bogatym wyposażeniem gwarantującym nie tylko oszczędną eksploatację, ale również odrobinę luksusu.

Styl. Kwestia gustu

Wiadomo, że styl to kategoria bardzo dyskusyjna, jednym bardziej podobają się blondynki, inni wolą brunetki. Oba auta są skierowane do tej samej grupy odbiorców, ale nie sposób nie zauważyć ich odmiennego charakteru. Toyota ma bardziej stonowaną, spokojną linię nadwozia, które dzięki bardzo obłym liniom wydaje się jeszcze mniejsze, niż jest w rzeczywistości. Nie można odmówić jej elegancji, jednak trafia ona raczej w gust starszych klientów.

Natomiast Mondeo, po przeprowadzonym ostatnio delikatnym liftingu, nadal jest pełne ostrych przecinających się krawędzi, co robi z niego pojazd o wiele bardziej agresywny i wizualnie sporo większy od japońskiego konkurenta - z pewnością spodoba się młodszym duchem klientom, którzy oczekują, że ich praktyczne kombi będzie zwracać na siebie uwagę wyglądem. Poza tym Mondeo jest ostatnim autem koncernu zbudowanym zgodnie z założeniami New Edge Design, a to może się podobać.

Punktując: pierwsze miejsce przyznałbym Fordowi, który ma swój charakter i określiłbym go jako zawadiacki. Postawiona przy nim Toyota jest mało wyrazista i nie zwraca na siebie uwagi niczym szczególnym - ot, takie zwykłe ułożone kombi z dobrego domu.

Jazda. Pewność kontra niezdecydowanie

Zarówno słabsze Mondeo, jak i mocniejsza Toyota dysponują wyjątkowo mocnymi motorami zapewniającymi sprawne napędzanie dużych kombiaków. Cechą charakterystyczną obu jednostek napędowych jest wysoka kultura pracy. Okazało się jednak, że Toyota jest lepiej wyciszona, co było słychać nie tylko podczas porannego rozruchu, kiedy to do uszu kierowcy docierał delikatny stukot diesla, ale przede wszystkim podczas jazdy, gdy naprawdę trzeba było wysiłku, aby usłyszeć dźwięk silnika. Po przejechaniu pierwszych kilku kilometrów zdecydowałem się na krótki postój i szczegółowe oględziny auta oraz dowodu rejestracyjnego - musiałem sprawdzić, czy aby na pewno pod maską zamontowano silnik, którego ojcem jest Rudolf Diesel. Natomiast w przypadku Mondeo wyciszenie silnika mogłoby być lepsze. Fakt, dźwięki docierające do kabiny nie są zbyt natarczywe, ale jak widać, a raczej słychać na przykładzie Toyoty, można to zrobić lepiej.

Oba motory zostały sprzężone z ręcznymi sześciostopniowymi skrzyniami biegów, które poprzez przełożenia dostosowane do charakterystyki jednostek napędowych potęgują moc, jaką mamy pod prawą stopą. Podczas pomiarów okazało się, że mocny Avensis 100?km/h osiągnął po 8,8 s - wynik, jakiego nie spodziewałbym się po seryjnym kombi zasilanym olejem napędowym. Mondeo okazało się trochę wolniejsze - na osiągnięcie takiej samej prędkości potrzebowało 10,2 s. Jednak to nie koniec przewagi, jaką zaprezentował motor Toyoty - podczas pomiarów elastyczności Avensis znowu okazał się szybszy.

Ale osiągi motoru to nie wszystko. Dobrze byłoby, gdyby zawieszenie oraz układ hamulcowy były dostosowane do jego możliwości. A tu okazało się, że Ford na zatrzymanie się ze 100 km/h potrzebował 37 m - o 2,7 m mniej niż Toyota, a na dodatek jeszcze jego zawieszenie było o wiele lepiej zestrojone, dzięki czemu słabszym Mondeo można było szybciej i pewniej przejeżdżać przez ostre zakręty. Ciekawe jest to, że średnie zużycie paliwa w przypadku obu aut wyniosło około 6,9 l/100 km - wynik godny pozazdroszczenia. W obu testowanych autach układ napędowy zapewnia wyjątkowo dynamiczną podróż. Jednak to Mondeo okazało się lepsze. Cóż, sprint do setki i elastyczność motoru to nie wszystko, trzeba je jeszcze potrafić efektywnie wykorzystać, dlatego Ford z bardzo dobrym zawieszeniem wygrywa niewielką przewagą punktów nad niepewnie prowadzącym się Avensisem.

Ford Mondeo (88/100 pkt)

Toyota Avensis (85/100 pkt)

Koszty i wyposażenie. Różne koncepcje

Testowane auta do tanich nie należą. Tak to już jest, że jeśli chcemy oszczędzać i poruszać się autem z ekonomicznym silnikiem, to musimy najpierw sporo zapłacić. Mondeo w testowanej przez nas wersji Trend X to wydatek 99 520 zł albo więcej, natomiast Avensis w wersji Sol Plus uszczupli konto o 121 700 zł. Ponad 22 000 więcej niż za Forda - na pierwszy rzut oka oferta tańszego Mondeo wydaje się wyjątkowo atrakcyjna. Czy tak pozostanie, jeśli sprawdzimy, co otrzymamy standardowo, a za co musimy dopłacić? Po pierwsze, bezpieczeństwo - w obu autach standardowo otrzymamy m.in. czołowe oraz boczne poduszki powietrzne i ABS z EBD. To wszystko z elementów wspólnych. W Toyocie standardowo otrzymamy również ESP oraz kurtyny powietrzne i ksenonowe reflektory, za co w Mondeo musimy dopłacić odpowiednio 2900, 2000 i 3000 zł. Po drugie, komfort - oba modele za wyjściową cenę oferują elektrycznie regulowane szyby oraz lusterka, automatyczną klimatyzację, radio z CD. Aby Ford dorównał poziomem wyposażenia wersji Sol Plus Avensisa, poza wspomnianymi wyżej elementami należało dokupić dodatkowo przyciemniane tylne szyby

(800 zł) oraz elektrycznie składane lusterka za 400 zł. W obu autach dopłaty wymaga również metaliczny lakier, za który zapłacimy tyle samo, czyli 2100 zł. Ale aby być w pełni uczciwym i doposażyć Mondeo w to, co znalazło się na pokładzie testowanego przez nas "wiśniowego ekspresu", należy doliczyć jeszcze 3200 zł za tapicerkę ze skórzanym wykończeniem i elektryczną regulacją wysokości fotela kierowcy oraz czujnik cofania za 2100 zł, który w Avensisie kosztuje jedynie 549 zł. Po podsumowaniu okazało się, że testowany przez nas Avensis kosztował 124 349 zł, a Mondeo, do którego doliczyliśmy 18 200 zł, nadal był tańszy od podobnie wyposażonego Avensisa i jest wart 117 120 zł. A skoro zużycie paliwa podczas testu kształtowało się na takim samym poziomie, to jedyną rzeczą, która może zaważyć na zwycięstwie w tej kategorii, jest ostateczna cena porównywalnie wyposażonych modeli.

Dlatego z niewielką przewagą punktów zwycięzcą w tej kategorii jest Ford Mondeo, który pomimo długiej listy drogich dodatków nadal jest trochę tańszy od tak samo wyposażonego Avensisa.

Ford Mondeo (55/80 pkt)

Toyota Avensis (52/80 pkt)

Werdykt

Po bardzo wyrównanej walce zwycięzcą minikonfrontacji został odświeżony Ford Mondeo.

To auto oferuje mocną i oszczędną jednostkę napędową, która w połączeniu z genialnie pracującą skrzynią biegów zapewni radość nie tylko z posiadania wyróżniającego się spośród innych rodzinnego kombi, ale przede wszystkim z przemierzania zarówno drogi do pracy, jak i na urlop. Toyota natomiast, pomimo mocniejszego motoru, okazała się niewiele gorsza. Całą przewagę wynikającą z lepszych osiągów straciła przez słabsze hamulce, zbyt miękkie zawieszenie oraz wygórowaną cenę.

Ford Mondeo 2.2 DuraTorq CI Trend X - 117 720 zł

Toyota Avensis 2.2 D-4D 180 Sol Plus - 124 349 zł

Więcej o: