Parę rad na długą drogę

Jeśli od dawna jeździsz tylko na gazie, powinieneś jeszcze w Polsce próbnie zatankować etylinę, by przekonać się, jak układ paliwowy w twoim aucie zniósł okres benzynowej abstynencji. Pamiętaj, że sieć stacji LPG w Niemczech i Austrii jest nieporównanie rzadsza niż w Polsce.
* Zakładamy, że jako człowiek rozsądny nie wybierasz się w tak długą trasę niesprawnym autem. Ale nawet całkiem nowe może złapać gumę. Wtedy twoje "być albo nie być" (w opałach) zależy od trzech rzeczy: zapasu, podnośnika i klucza do kół. Zapas może okazać się nienapompowany, podnośnik zbyt słaby, a klucz za miękki. Narzędzia z fabrycznego zestawu nawet w drogich autach bywają tak tandetne, że lepiej zawczasu wymienić je na inne. Tani podnośnik może nie utrzymać auta, byle jaki klucz nie odkręci śruby zapieczonej lub przykręconej zbyt mocno (np. pistoletem pneumatycznym przy okazji wymiany opon na letnie) przez niefrasobliwego wulkanizatora. Solidne podnośniki oraz klucze (lub nasadki) wykonane z wysokowytrzymałej stali, choć wyraźnie droższe, pozwolą zaoszczędzić mnóstwo nerwów i czasu. Można je dostać w niemal każdym supermarkecie samochodowym.

* Jednak nawet mając już taki zestaw, warto przed wyjazdem sprawdzić, czy żadna ze śrub nie jest zapieczona. Mocując się z nią w drodze, łatwo uszkodzić auto lub... siebie.

* Przed wymianą koła zaciągnij mocno hamulec i upewnij się, czy auto nie opadnie na ziemię, bo wtedy trudno będzie ci podnieść je za pomocą konwencjonalnych narzędzi.

* Tylko w ostateczności korzystaj z bagażnika dachowego. Przytroczone do niego bagaże znacznie pogarszają własności jezdne auta i podnoszą spalanie, a więc koszty podróży (na tak długim dystansie nawet o kilkaset złotych). Paradoksalnie, takie same konsekwencje ma jazda na niedopompowanych kołach.

* Rób przerwy, zaplanuj noclegi. Nie nastawiaj się na jazdę non stop i jedzenie w samochodzie. Dystans przekraczający 1000 km najrozsądniej pokonywać z kierowcą zmiennikiem.

* Wszelkie postoje powinieneś już na starcie uwzględnić w planowanym czasie podróży i zdecydować, że będziesz odpoczywał np. co 200, a potem co każde 150 km (podczas postoju nie wstydź się paru przysiadów czy lekkiego truchtu - najlepiej pobudzają krążenie). Zdrożony kierowca popada w swoisty stupor utrudniający mu nie tylko podejmowanie decyzji, ale i przytępiający prawidłowe odruchy i reakcje. Wtedy popełnia najwięcej błędów. W dodatku u kresu podróży czeka go stres związany z poruszaniem się po zatłoczonych, gwarnych i często mało przejrzystych komunikacyjnie miastach (np. włoskich). W najlepszym przypadku to, co zaoszczędził na postojach, straci, błąkając się po nieznanych uliczkach.

* Panuj nad wywiezionymi z kraju nawykami. Choć gładkie i szerokie drogi zachodniej Europy skłaniają do szybkiej jazdy - nie szarżuj. Patrole drogówki są tam wprawdzie mniej widoczne, za to mandaty bywają dużo wyższe.

* Staraj się zwalczyć nawyk jazdy lewym pasem, zwracaj uwagę na organizację ruchu na rondach (w niektórych krajach pierwszeństwo mają wjeżdżający).

* Rozpowszechniony u nas zwyczaj sikania po rowach w wielu krajach odbierany jest jako rażący przejaw braku kultury.

* Co jakiś czas warto zatrzymać się na stacji, by mokrą gąbką i ściągaczką przetrzeć szybę. Wszelkie smugi i plamy prócz tego, że ograniczają widoczność, potęgują zmęczenie oczu. Następstwem bywa ból głowy i problemy z koncentracją.

* Jadąc autem bez nawigacji, powinieneś mieć obok siebie przewodnika, który z mapą rozłożoną na kolanach będzie ci podpowiadał drogę. Pamiętaj, że na autostradach i drogach szybkiego ruchu zatrzymywanie się jest zabronione (ciągła linia wzdłuż pobocza). Wszystkie decyzje trzeba podejmować w biegu, a jeden przegapiony zjazd potrafi przysporzyć kilkadziesiąt dodatkowych kilometrów.

* Miej pod ręką butelkę z wodą. Nawet w aucie z klimatyzacją promienie słoneczne (większość europejskich kurortów wakacyjnych leży na południowy zachód od Polski) i strumień powietrza z nawiewów sprzyjają szybszemu odwodnieniu organizmu, a co za tym idzie, gorszemu samopoczuciu.

* Nie zapominaj też o okularach przeciwsłonecznych, drobnych na autostradę, naładowanym telefonie komórkowym z roamingiem, chusteczkach higienicznych, latarce i tabletkach od bólu głowy (zakładamy, że i w Polsce nie ruszasz się bez apteczki i trójkąta).

war

 

Audi A6 - test wideo

 

Poradnik: samochodem po Europie

Samochody: Seat Cordoba - ogłoszenia

Więcej o: