Renault Clio Grandtour 0.9 TCe | Test | Pakowny szyk

Renault Clio Grandtour jest jednym z nielicznych reprezentantów małych samochodów typu kombi w segmencie B. Oto jego najnowsze wcielenie

Clio jest od ponad 20 lat jednym z najbardziej popularnych francuskich samochodów w segmencie B. Nazwa modelu pochodzi od imienia Klio - muzy z mitologii greckiej i znaczy tyle co „Głosząca sławę”.  Do dziś powstało nieco ponad 11,5 milionów egzemplarzy.

Pierwsze Clio o nazwie Grandtour pojawiło się w 2007 roku. Dwa lata później, w 2009 roku cała rodzina przeszła modernizację. Obecne Clio jest już czwartą ewolucją tego modelu, która zadebiutowała w 2012 r. na paryskich targach motoryzacyjnych. Nowe Clio wykorzystuje płytę podłogową B zbudowaną wspólnie z Nissanem. Produkcja małego kombi odbywa się w Turcji.

Za stylizację odpowiedzialny jest Laurens van der Acker, Holender pracujący wcześniej m.in. dla Mazdy. Mimo niewielkich wymiarów sylwetka auta jest spójna. Jest tu trochę stylistycznych smaczków jak tyle klamki schowane w tylnych słupkach.

Najnowsze wydanie Clio Grandtour nieznacznie urosło w stosunku do poprzednika. Auto jest dłuższe (4267 mm), zmniejszono za prześwit i poszerzono rozstaw kół. Bagażnik ma pojemność 443 litrów, to jest aż o 130 litrów więcej niż w wersji 5 drzwiowej. Po rozłożeniu tylnej kanapy pojemność wzrasta do 1380 litrów. To więcej niż wystarczająco. Wnętrze jest ciekawie zaprojektowane. Sporo tu fajnych materiałów i kształtów jak zegary z chromowanymi obwódkami czy panel (7”) centralny o nieregularnym kształcie z obwódką polakierowaną czarnym lakierem fortepianowym.

Silnik TCe to turbodoładowana jednostka napędowa o trzech cylindrach, 12 zaworach z wielopunktowym sekwencyjnym wtryskiem i systemem Start&Stop. Moc 90 KM i 135 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zaletą silnika Tce jest stosunkowo niegłośna praca. Jedynie na biegu jałowym czuć, że to trzy cylindry. Osiągi, jak na miejskie kombi są wystarczające. Przyspieszenie od 0 do 100 km.h zajmuje 12,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 182 km/h. Brak szóstego biegu (seryjnie montowanych jest pięć przełożeń) odczujemy dopiero poza miastem.

Zużycie paliwa w dużej mierze zależy od stylu jazdy. Przy jeździe nastawionej głównie na wynik jesteśmy w stanie zejść do pułapu poniżej 4 litrów na setkę. Przy normalnej eksploatacji trzeba liczyć się ze średnim zużyciem na poziomie 6,5 litra na 100 km.

Clio jeździ całkiem nieźle. Plus za lekką pracę wspomagania na postoju. Ułatwia to bardzo manewrowanie. Układ jezdny nastawiony jest głównie na komfort.

Ceny Renault Clio Grandtour 0.9 TCe  w wersji wyposażenia ZEN rozpoczynają się od 52 950 złotych. Za testowaną przez nas wersję INTENS zapłacić trzeba 57 850 złotych.