Gazeta.pl > Testy >  DługiDystans >  Opinie

Opel Frontera (1991-2004) - opinie Moto.pl

Dariusz Dobosz
04.07.2007 15:08
A A A Drukuj
Japońskie nadwozie, podwozie i skrzynia biegów, niemieckie silniki oraz brytyjska produkcja - to mieszanka, z której powstał ładny, funkcjonalny i niedrogi samochód
Kierownictwo Opla wykazało się sporym nowatorstwem i wyczuciem rynku. Wspólnie z japońską firmą Isuzu, doświadczonym producentem aut terenowych, stworzono pojazd, który zyskał dużą popularność, zanim pojawili się w tej klasie rynkowi konkurenci. Co prawda Frontera, zwłaszcza w odmianie pięciodrzwiowej, wyglądała całkiem off-roadowo, to jednak prócz dołączanego napędu 4x4 i reduktora nie miała zbyt wiele wspólnego z typowymi terenówkami. Prześwit był nieszczególny, głębokość brodzenia mała, możliwość krzyżowania osi niewielka, a kąty natarcia i zejścia przeciętne. Za to jazda po szosie mimo sztywnego tylnego mostu i resorów piórowych dostarczała sporo przyjemności. Tak zostało do dzisiaj.

Frontera oferuje niezłe własności jezdne, dobry komfort jazdy (zwłaszcza po 1995 r., gdy w miejsce resorów piórowych zastosowano sprężyny śrubowe), atrakcyjną stylizację nadwozia i przestronne wnętrze z niemałym bagażnikiem (430/1570 l z kołem zapasowym w środku i 540/1720 l, gdy zapas zamontowany jest na zewnątrz).

W terenie nie jest orłem, ale napęd 4x4 z reduktorem pozwala zjechać na bezdroża, a nawet pokonać wiele błotnych czy piaskowych pułapek. Świetnie sprawdza się przy holowaniu ciężkich przyczep. Jeśli mają hamulec najazdowy, ich masa może sięgać nawet dwóch ton. W wersji trzydrzwiowej z miękkim lub sztywnym dachem można pokusić się o zdjęcie górnego poszycia i podróżować Fronterą jak kabrioletem.

Japońsko-niemiecko-brytyjski Opel ma zatem wiele cech tak charakterystycznych dla współczesnych aut rekreacyjnych. Wielu uważa go za pierwszego europejskiego przedstawiciela segmentu SUV.

Na słabą stronę auta składają się przede wszystkim wysokie koszty eksploatacji wynikające z wysokiego zużycia paliwa silników benzynowych i turbodiesla 2.5 TD włoskiej firmy VM, dużej awaryjności samochodu oraz z braku tanich zamienników dla oryginalnych części zamiennych. Podczas zakupu trzeba bardzo dokładnie sprawdzić stan techniczny auta, bo koszty ewentualnych napraw mogą być bardzo wysokie. Dotyczy to zwłaszcza starszej wersji, tak zwanej Frontery A produkowanej do 1998 r. Frontera B, wytwarzana w późniejszych latach, jest bardziej dopracowana i mniej awaryjna.

Nadwozie

Starsze egzemplarze Frontery mają już kilkanaście lat, dlatego trzeba zwrócić uwagę na zaawansowanie procesów korozyjnych. Zwłaszcza na elementach nośnych płyty podłogowej. Istotną wadą nadwozia są dokuczliwe szumy spowodowane kiepskim opływem powietrza wokół kanciastego nadwozia. Znacznie lepiej pod tym względem prezentują się wersje po modernizacji z 1998 r.

Układ kierowniczy

Przez wiele lat nabywcy Frontery borykali się z awariami pompy wspomagania układu kierowniczego. Zmieniono ją dopiero podczas modernizacji w 1998 r.

Silnik

Silniki Frontery uznawane są za trwałe. Zwłaszcza te wysokoprężne, których wizerunek psuje nieco wersja 2.3 TD lubiąca wypalać uszczelkę pod głowicą. Dodatkową zaletę turbodiesli stanowi trwały łańcuch w napędzie rozrządu. Wszystkie silniki benzynowe mają w napędzie rozrządu pasek zębaty wymagający szczególnej troski. Jeśli brakuje rzetelnych informacji serwisowych o przebiegu paska, lepiej wymienić go od razu po zakupie samochodu. Dotyczy to zwłaszcza wersji benzynowej 2.2. Z osprzętem jednostek napędowych nie jest najgorzej. Najwięcej uwagi podczas oględzin, ze względu na ewentualne wycieki, wymaga układ chłodzenia. Trzeba sprawdzać także kolektory wydechowe silników benzynowych, bo często zdarzają się w nich pęknięcia (poprawiono je dopiero w 2000 r.). W benzynowych jednostkach 2.4 szwankują przepływomierze powietrza, powodując gaśnięcie silnika i nierówną pracę na biegu jałowym.

Instalacja elektryczna

Odbiorniki elektryczne lubią kaprysić. Zaniki napięcia odpowiedzialne są za brak działania tylnych lamp i kierunkowskazów. Zawodzą przewody zapłonowe, elektryczna pompa paliwa, alternator, immobiliser.

Zawieszenie

Najsłabszymi elementami podwozia są z pewnością metalowo-gumowe tuleje przednich wahaczy. Szczególnie szybko wybijają się podczas jazdy po drogach gruntowych.

Układ hamulcowy

Z dużą masą auta nie najlepiej radzą sobie klocki i tarcze hamulcowe. Działają w miarę skutecznie, ale szybko się zużywają. Przyczyniają się wydatnie do podnoszenia kosztów eksploatacji Frontery.

Przeniesienie napędu

Dokuczliwy hałas spod podłogi i odczuwalne wibracje świadczą zazwyczaj o luzach w przegubach napędowych. Jeśli pracują głośno - wkrótce trzeba będzie je wymienić. Trwałość nie jest, niestety, mocną stroną automatycznych sprzęgiełek w piastach przednich kół odpowiedzialnych za dołączanie napędu. Sprzęgiełka manualne, rzadko spotykane, są niezawodne, ale kłopotliwe. Przy załączaniu napędu trzeba wysiadać i ręcznie zmienić ich położenie.

1 2 następne »

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
2011, 136 900 PLN
2010, 29 900 PLN
2001, 12 900 PLN
2008, 42 900 PLN
2013, 71 900 PLN
2012, 50 000 PLN
2013, 73 100 PLN
2011, 30 900 PLN
2004, 11 900 PLN
2010, 39 900 PLN
2013, 113 000 PLN
2006, 31 900 PLN

Która hybryda jest najlepsza?

  • 40%

    LaFerrari (624)

  • 32%

    McLaren P1 (490)

  • 28%

    Porsche 918 (438)

Liczba oddanych głosów: 1552